1992.12.05 Wisła-Milko Kraków - Samsung Polfrost Bydgoszcz 3:1
Z Historia Wisły
| TS Wisła-Milko Kraków | 3:1 | Samsung Polfrost Bydgoszcz | |||||||||||
| (15:9; 15:10; 10:15; 15:3) | |||||||||||||
| ilość widzów: | |||||||||||||
| |||||||||||||
| |||||||||||||
| (l) - libero | |||||||||||||
Relacje prasowe
Dziennik Polski. 1992, nr 284 (5-6 XII) = nr 14743
SIATKÓWKA Wisła-Milko — Pałac Samsung (I liga kobiet),' sobota godz. 17 i niedziela godz. 11
Dziennik Polski. 1992, nr 285 (7 XII) = nr 14744
(Sobota) WISŁA MILKO — PAŁAC , SAMSUNG Bydgoszcz 3—1 (15—9, 15—10, 10—15, 15—3). Wisła: Kiriczok, Wrona, Skibicka, Komissarowa, Palczewska, Gawryluk ©raz Smereka. Szefowie sponsorującej krakowskie siatkarki firmy „Milko" bardzo przeżywają występy „swoich" zawodniczek. W sobotę jeden z nich większość meczu przespacerował po koronie trybun wiślackiej hali— Ale po ostatniej piłce wszyscy promienieli radością. Gospodynie wszak wygrały i to w świetnym stylu! Wolno sądzić, . że napoje „Milko”, których używają wiślaczki, w pewnym sensie się do tego przyczyniły... Bo bydgoszczanki to specyficzny rywal. Choćby dlatego, że wszystkie elementy wyszkolenia opanowały w sposób przynajmniej dobry. Potwierdziły to zresztą w sobotę, tyle tylko że Wisła wzniosła się na wyżyny Klasą dla siebie była Kiriczok, pięknie grała Wrona, reszta dzielnie im sekundowała. Wśród przyjezdnych mogły przypaść do gustu szczególnie ataki z tzw. drugiej linii w wykonaniu Buckiej i Kiełtuckiej. (BAT) (Niedziela) WISŁA MILKO — PAŁAC SAMSUNG 2—3 (9—15, 9—15, 15—7, 15—12, 6—15). Skład jak w sobotę plus Jagła. „Zawsze boję się niedzielnych meczów. Bo nigdy nie wiem, czego się mogę spodziewać po swoich zawodniczkach... Dziś doszło wprawdzie do tie-breaku, ale w tej rozgrywce Pałac jest chyba mistrzem Polski” — •twierdził trener Ryszard Litwin. . Faktem jest, ii krakowianki wyraźnie „przespały” dwa pierwsze sety. Zresztą w całym meczu nie funkcjonował praktycznie wiślacki blok, słabo też było z zagrywką. A bydgoszczanki bezlitośnie wykorzystywały wszystkie potknięcia. Zmobilizowały się gospodynie w setach trzecim i czwartym (trwał aż 32 minuty, był najbardziej zacięty i obustronnie najlepszy), ale w decydującym już tylko statystowały. To był piękny pokaz skuteczności, niestety tylko w wydaniu przyjezdnych-
