1993.12.18 TS Wisła-Milko Kraków - Pałac Gryf Bydgoszcz 3:1

Z Historia Wisły

1993.12.18, I liga, Kraków,
TS Wisła-Milko Kraków 3:1 Pałac Gryf Bydgoszcz
(4:15; 11:15; 15:4; 8:15)

ilość widzów:


I sędzia: II sędzia: Komisarz:
TS Wisła-Milko Kraków
Pałac Gryf Bydgoszcz
Ryszard Litwin
Trenerzy: '
Elżbieta Wrona
Swietłana Sołogub
Barbara Jagła
Dominika Smereka
Irena Palczewska
Dorota Gawryluk
Składy: '
(l) - libero

Relacje prasowe

Grafika:Gazeta Krakowska 1993-12-20.JPG Dziennik Polski. 1993, nr 293 (18/19 XII) = nr 15055

SIATKÓWKA Wisła-Milko — Pałac-Gryf Bydgoszcz (I liga kobiet), sobota godz. 18.30 i niedziela godz. 11


Dziennik Polski. 1993, nr 294 (20 XII) = nr 15056

(Sobota) WISŁA MILKO — PAŁAC GRYF Bydgoszcz 3—1 (4—15, 15—13, 15—11, 15—8). WISŁA: Wrona, Jagła, Sołogub, Smereka, Palczewska, Gawryluk oraz Wojno, Podoba, Dudziak i Klocek. Krakowianki mają „na pieńku” z bydgoszczankami. Chociażby za marcowy finał ligi... Ale po pierwszym secie wolno było żywić najgorsze obawy. Do 'stanu 4—2 wiślaczki grały jeszcze w siatkówkę. Potem zafundowały sobie klasyczne postojowe — przeciwniczki potrzebnych trzynaście punktów zdobyły właściwie „za darmo”...

W przerwie trener Litwin w dosadny sposób powiedział co sądzi o takiej robocie i dziewczyny się obudziły! Zaczęły walczyć, imponować spokojem. Odwrotnie bydgoszczanki — z wolna traciły pewność siebie Jako się rzekło gospodynie stosowały trudną do odbioru zagrywkę, w ataku skuteczne były Jagła (wyjątkowo dobra postawa), Palczewska (tradycyjnie) i Sołogub, zaistniał też blok (szczególnie w parach Sołogub — Wrona i Jagła — Wrona). W II secie 4—1, 5—6, 12—8, 13—9, 13— 13, nerwy na trybunach, ale „ścięcia” Palczewskiej rozwiały obawy. W secie trzecim 0—2, 5—2, 7—4, 7—8, 10—11 i na zagrywkę weszła Gawryluk. Za moment koniec partii, finisz to autowy atak kadrowiczki (do niedawna) Nowosielskiej. W ostatnim secie wyrównana walka do stanu 6—6, potem już supremacja wiślaczek. Mecz zakończyła efektownym atakiem Sołogub, natomiast Jagła została obdarowana i wycałowana przez Czesława Meusa, którego ujęła swoją grą... (BAT) (Niedziela) WISŁA MILKO — PAŁAC GRYF 1—3 (14—16, 11— 15, 15—4, 8—15). WISŁA: skład jak w sobotę, nie grała tylko Klocek. Na przedmeczową zbiórkę Świetlana Sołogub przyszła do szatni zapłakana i utykająca. Poprzedniego wieczoru doznała bowiem skręcenia stawu skokowego prawej nogi. W .ferworze walki nie czuła bólu, dopiero w nocy dolegliwość dała znać o sobie. Początkowo trener Litwin stwierdził, iż o wejściu na parkiet nie ma mowy, ale sympatyczna Świetlana wręcz uparła się że musi... „Reanimowano” ją w trybie nagłym, zagrała od trzeciego seta i nie zawiodła. Długimi fragmentami pierwszego seta wydawało się, że zwycięstwo bydgoszczanek będzie nie zagrożone: 1—4, 5—10, 9—13. Ale, trochę niespodziewanie, wiślaczki powalczyły. Wyprowadziły rezultat na 14—13 i miały dwie piłki setowe. W niezrozumiały jednak sposób „zawaliły” zupełnie proste akcje i niestety przegrały właściwie wygranego już seta! Dodajmy, iż wcześniej niepotrzebnie trzykrotnie odbierały tzw. piłki autowe przy własnym serwisie... W partii drugiej 0—6, 4—12 i 10—13, ale na finiszu mistrzynie Polski były dokładniejsze. W secie trzecim zdecydowana przewaga „Białej Gwiazdy” — gospodynie grały efektownie i skutecznie. Ale to było wszystko, w ostatnim secie — mimo ambicji — nie dorównały rywalkom, które zwyciężyły zasłużenie. Wypada jednak wytknąć triumfatorkom mało sympatyczny sposób bycia na parkiecie, trenerowi Skrobeckiemu zaś można polecić picie „Nervosanu”... (BAT)