1994.10.15 Wisła-Goldenmajer Kraków - Pałac Gryf Bydgoszcz 3:0
Z Historia Wisły
| TS Wisła-Goldenmajer Kraków | 3:0 | Pałac Gryf Bydgoszcz | |||||||||||
| (15:9; 17:16; 15:6) | |||||||||||||
| ilość widzów: | |||||||||||||
| |||||||||||||
| |||||||||||||
| (l) – libero | |||||||||||||
Relacje prasowe
SIATKÓWKA Wisła Goldenmajer — Pałac Bydgoszcz (I liga pań), sobota godz. 18.30, niedziela 11.
Dziennik Polski. 1994, nr 241 (17 X) = nr 15306
(Sobota) WISŁA GOLDENMAJER — PAŁAC GRYF Bydgoszcz 3—0 (15—9, 17—16, 15—6). WISŁA: Smereka, Wrona, Nelina. Jagła, Palczewska, Kosek oraz Podoba i Wojno. Trzeci sezon w ekstraklasie rozpoczęły bydgoszczanki, ale opinię wyjątkowo mało sympatycznego zespołu mają w siatkarskiej Rzeczypospolitej, ugruntowaną (naturalnie noża swoim miastem). Pretensje beż mała do całego świata, miny, fochy itp. Choć i tak w mniejszym wymiarze niż jeszcze wiosną, gdy zawodniczka Kiełtucka przeprowadziła się z grodu nad Brdą do Kalisza... W sobotę jednak złość Pałacu mogła się brać głównie s własnej bezsilności. W secie I prowadzenie bydgoszczanek 7—1 i za moment 7—7. Przez chwilę wiślaczki na minucie (7—8), a potem już spacerek. Partia zakończona atakiem Wrony. Podobny scenariusz w secie trzecim. 5—0 dla Pałacu, ale kolejne „oczko” zdobył dopiero kiedy przegrywał 5—14... Set i mecz zakończony blokiem duetu Palczewska — Wrona. Czyli prawdziwe emocje tylko w partii drugiej. Krakowianki prowadziły już 11—7, ale jakby się pogubiły. 14—13 dla Wisły, 14—15, 16—15, po 16 —było więc nerwowo. Pałac miał trzy setbole. „Biała Gwiazda” wygrała za czwartą piłką (atak Neliny). (BAT) (Niedziela) WISŁA GOLDENMAJER — PAŁAC GRYF 3—1 (15—3, 15—9, 10—15, 15—9). WISŁA: skład jak w sobotę, nie grała tylko Wojno. Rozpoczęła Smereka i skończyła zagrywać przy stanie 7—0. Set bezproblemowo wygrany, ostatni atak w wykonaniu Palczewskiej. W drugim ciut więcej walki, partia dla wiślaczek za czwartym setbolem. Niespodziewanie zmiana układu sił w secie trzecim. 1—4, za moment 6—5 i już niektórzy widzowie przygotowywali się do wyjścia. Ale krakowianki jakby przysnęły — skończyła się zagrywka, blok, atak, obrona z asekuracją czyli partia dla bydgoszczanek. W secie czwartym szybko 13—3 i kolejna śpiączka gospodyń. „Zrobiło” się 13—9, ale przerwy zaordynowane przez trenera Litwina poskutkowały! Mogły więc wiślaczki „pokwitować” odbiór procentowej nagrody ufundowanej przez firmę Goldenmajer czyli 12 butelek markowego szampana. Dodatkowo przedstawiciel strategicznego sponsora „Białej Gwiazdy” liznął Irenę Palczewską najlepszą zawodniczką dwumeczu i obdarował ją ekstra — premią złotówkową. Wolno więc uznać inaugurację sezonu za prawdziwie szampańską. Gra wiślaczek też mogła się (momentami) podobać, choć z pewnością potrafią czynić to jeszcze lepiej... (BAT)
