1995.11.26 Wisła Goldenmajer Kraków - Stal Mielec 3:1

Z Historia Wisły

1995.11.26, Seria A, Kraków,
Wisła Goldenmajer Kraków 3:1 Stal Mielec
()

ilość widzów:


I sędzia: II sędzia: Komisarz:
Wisła Goldenmajer Kraków
Stal Mielec
'
Trenerzy: '
' Składy: '
(l) - libero

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1995, nr 273 (27 XI) = nr 15639

Lepiej późno niż wcale... W sobotę, po piątkowej porażce 1-3, po raz pierwszy w bieżącym sezonie wygrały siatkarki „Białej Gwiazdy”! STAL Mielec - WISŁA GOLDENMAJER 1-3 (15-7, 8-15, 5-15, 5-15). Wisła: Smereka, Barbaszewska, Podoba, Wojno, Majka, Lehman-Dybała oraz Fiedczenko i Piechota. Nareszcie mogły się krakowianki uśmiechnąć, spokojną niedzielę miał też trener Ryszard Litwin... - Trudno nie być zadowolonym, skoro wygrało się dopiero w dwunastym spotkaniu. Zwycięstwo to jest ważne z punktu widzenia psychologicznego. Bariera niemocy została przełamana i teraz dziewczyny będą mogły grać już normalnie, spokojnie. Posiadają przecież pierwszoligowe umiejętności i są dobrze przygotowane do sezonu. Wierzę, że teraz będziemy się mogli koncentrować na siatkówce, a nie na użalaniu się nad sobą. Pora z tym skończyć! Za tydzień czeka nas dwumecz w Katowicach z Kolejarzem; zobaczymy na ile pozytywnie wpłynęło na drużynę to mieleckie zwycięstwo... W sobotę na dwa punkty zapracowało osiem zawodniczek. Trzy z nich wypada jednak wyróżnić. Rutynowaną Majkę, która wreszcie zaprezentowała się jako liderka zespołu; Podobę, skuteczną w ataku (szczególnie z tzw. pierwszego tempa), przyjęciu i w zagrywce oraz Wojno, „ciągnącą” całą grę, prawie nie mylącą się przy siatce. Dodajmy, że w piątek Podoba doznała skręcenia stawu skokowego i w rewanżu wystąpiła tylko dzięki wysiłkom masażysty Jana Sali. Być może wpływ na postawę wiślaczek miał piątkowy (wieczorny) seans wideo, podczas którego z ust trenera padło wiele „mocnych” słów; dostało się każdej z zawodniczek. W sobotę, w pierwszym secie, krakowianki jeszcze zawodziły. Jednakże od drugiego przejęły już inicjatywę. Stało się to akurat w momencie, w którym kontuzji nogi doznała najlepsza w szeregach Stali, Nadgrodkiewicz. Wybiło to mielczanki z konceptu i z pewnością ułatwiło zadanie Wiśle. Krakowianki już do końca były bezlitosne dla załamanych przeciwniczek. M. in. osiem punktów zdobyły z tzw. asów serwisowych.