Z Historia Wisły
1996.01.14, Seria A, Police,
| Chemik Police
| 3:2
| Wisła Goldenmajer Kraków
|
|
()
|
ilość widzów:
|
| I sędzia:
| II sędzia:
| Komisarz:
|
|
|
|
|
|
Chemik Police
|
| Wisła Goldenmajer Kraków
|
'
| Trenerzy:
| '
|
| '
| Składy:
| '
|
|
| (l) - libero
|
Relacje prasowe
Dziennik Polski. 1996, nr 12 (15 I) = nr 15678
Skazane na gładkie porażki jechały do Polic siatkarki „Białej Gwiazdy”. Wprawdzie dwukrotnie lepszy okazał się aktualny mistrz Polski, ale wiślaczki mogły się podobać... CHEMIK POLICE - WISŁA GOLDENMAJER 3-1 (15-4, 15-11,13-15,15-3) i 3-2 (13-15, 15-5, 10-15, 15-4, 11-15). Wisła: Smereka, Lehman-Dybała, Fiedczenko, Podoba, Wojno, Barbaszewska oraz Majka, Śrutowska i Piechota. W obu meczach gospodynie nie zaprezentowały najwyższej formy, wiślaczki zaś grały bardzo nierówno. Agresywnie, dokładnie, w miarę skutecznie w setach drugim i trzecim w sobotę oraz w pierwszym i trzecim w niedzielę. W innych partiach, z wyjątkiem tie-breaku, krakowianki nie miały wiele do powiedzenia. Trener Ryszard Litwin stwierdził: - Po raz kolejny zawodniczki pokazały, że dobrze znają siatkarskie rzemiosło. Tym razem przeciwnik był bardziej doświadczony, potrafił lepiej zapanować nad emocjami. Ale po tym dwumeczu naprawdę można z lekkim optymizmem patrzeć w przyszłość...