Z Historia Wisły
1996.01.27, Seria A, Gdańsk,
| Gedania Gdańsk
| 3:1
| Wisła Goldenmajer Kraków
|
|
()
|
ilość widzów:
|
| I sędzia:
| II sędzia:
| Komisarz:
|
|
|
|
|
|
Gedania Gdańsk
|
| Wisła Goldenmajer Kraków
|
'
| Trenerzy:
| '
|
| '
| Składy:
| '
|
|
| (l) - libero
|
Relacje prasowe
Dziennik Polski. 1996, nr 24 (29 I) = nr 15690
GEDANIA - WISŁA GOLDENMAJER 3-1 (15-12, 15-9, 5-15, 15-8) i 2-3 (15-8, 10-15, 15-12, 14-16, 10-15). Wisła: Smereka, Podoba, Lehman-Dybała, Majka, Barbaszewska, Fiedczenko oraz Piechota, Niechwiej i Wojno. Najwyraźniej krakowianki przemogły grypę, która ich ostatnio dosięgła, gdyż w Gdańsku zaprezentowały się z niezłej strony. Tamtejsi obserwatorzy stwierdzili nawet, że Wisła z jesieni i obecnie to dwa różne zespoły i w fazie walki grupowej o utrzymanie się w lidze wcale nie będzie stała na straconej pozycji... Niezbyt natomiast zadowolony z postawy swoich zawodniczek był trener Ryszard Litwin: - Naprawdę liczyłem, że zdołamy dwukrotnie pokonać Gedanię. I w sobotę mogło do tego dojść, ale zaprezentowaliśmy słabszą niż zwykle zagrywkę, która akurat miała być naszą najsilniejszą bronią. Niezbyt skutecznie zagrały moje podopieczne również w bloku. Kiedy głównie te elementy zostały poprawione, zwycięstwo stało się naszym udziałem. Czyli czuję jednak niedosyt. W sobotę zaciętej walki nie toczono tylko w secie trzecim. Krakowianki zwyciężyły w nim bowiem zdecydowanie. W pozostałych partiach emocji było sporo, choć rezultaty setów drugiego i czwartego wskazywałyby na sporą przewagę gdańszczanek. Wczoraj zmagano się ponad 2 godziny. W pierwszym secie nie do powstrzymania była leworęczna Miszina; poniekąd w pojedynkę „załatwiła” wiślaczki. Set trzeci „Biała Gwiazda” przegrała mimo prowadzenia w nim 10-5. Emocje w secie czwartym: 2-5, 6-9, 11-13, 14-13 (piłka meczowa dla Gedanii) i... trzy kolejne punkty dla Wisły; wcześniej Wojno skręciła nogę. W tie-breaku przewaga krakowianek, mimo zepsucia aż trzech zagrywek