1996.02.04 Warta Gdynia - Wisła Miraculum Kraków 90:77
Z Historia Wisły
| Warta Gdynia | 90:77 | Wisła Miraculum Kraków | |||||||||
| I: | |||||||||||
| II: | |||||||||||
| III: | |||||||||||
| IV: | |||||||||||
| |||||||||||
Dziennik Polski. 1996, nr 30 (5 II) = nr 15696
WARTA Gdynia - WISŁA MIRACULUM 90-77 (46-26). Najwięcej punktów dla Warty: Bałdujewa 25, Owczarenko 19, Najmowicz 16. Punkty dla Wisły: Nikonowa 32, Ruban 18, Szymańska-Lara 11, Owca 6, Odrzywolska 5, Płatkiewicz 4, Starowicz 1. Gdynianki, nie pokonane we własnej hali, pamiętały Wiśle listopadową krakowską klęskę 69-92 i pragnęły zwyciężyć w możliwie jak najwyższych rozmiarach. „Biała Gwiazda” z kolei, mając na uwadze przewagę wzrostową rywalek, chciała zagrać szybko i agresywnie. Tym razem plany zrealizowały koszykarki Warty, mimo że wystąpiły bez chorej Pantelejewej. Wiślaczki prowadziły tylko 2-0 po rzutach wolnych Owcy. Potem inicjatywę przejęły gdynianki i systematycznie zwiększały przewagę punktową. W Wiśle jedynie Szymańska-Lara była aktywna. Po przerwie obudziła się rzutowo Nikonowa, ale wystarczyło to jedynie na zmniejszenie rozmiarów przegranej. Trener Tadeusz Huciński zdobył się na kurtuazję: - Wisła ma najlepszy w Polsce tzw. obwód, ale brakuje jej pełnowartościowego centra. Gdyby miała zawodniczki wysokie, byłaby nie pokonana...
