1996.11.17 Hutnik Kraków - Wisła Kraków 78:70
Z Historia Wisły
| Hutnik Kraków | 78:70 | Wisła Kraków | |||||||||
| I: | |||||||||||
| II: | |||||||||||
| III: | |||||||||||
| IV: | |||||||||||
| |||||||||||
Za, Krzysztof Łaszkiewicz "Polska koszykówka męska 1928 - 2004", Inowrocław, 2004
Hutnik - Wisła (II liga mężczyzn), sobota, g. 18, hala Kusego
Dziennik Polski. 1996, nr 269 (18 XI) = nr 15935
(MĘŻCZYŹNI) HUTNIK -WISŁA 78-70 (37-32). Punkty: Moryto i Szczerbakow po 15, Trojan 14, Gierasimienko i L. Janczura po 11, Kościelny 8, Baron 4 - Kasperzec 22, Rozwora 15, Nikonow 12, Mleczko 10, Kękuś 5, Knap 4, Klocek 2. Drugoligowe derby zgromadziły komplet publiczności. Aby zapobiec ewentualnym ekscesom ściągnięto wzmocnione siły policyjne. W 27 min mecz na krótko został przerwany, gdy z sektora zajmowanego przez kibiców Wisły poleciały na boisko puszki. Poza tym incydentem nie doszło do poważnych ekscesów. Spotkanie było zacięte i wyrównane. Pierwsze 3 pkt dla gospodarzy zdobył debiutujący w zespole 20-letni Ukrainiec Gieram Gierasimienko (206 cm, 117 kg). Widać było, że nie jest on jeszcze zgrany z kolegami i ma zaległości treningowe, ale „swoje” rzucił. W 8 min wiślacy prowadzili 13-9, ale 5 min później przegrywali 19-23. Tuż przed przerwą Kościelny trafił za 3 pkt i było już 37-32 dla hutników. Po zmianie stron trwał... wyścig na dochodzenie. Gospodarze obejmowali prowadzenie: 40-34, 43-40, a goście doprowadzali do remisu. Po rzucie Mleczki za 3 pkt objęli nawet prowadzenie 48-47, ale potem nieco lepsi byli hutnicy. W 34 min po rzucie Szczerbakowa za 3 pkt uzyskali nawet 11 pkt przewagi: 67-56. W 37 min było 71-65 dla Hutnika, ale efektowny „wsad” Trojana pozbawił gości resztek złudzeń. Trener Hutnika Franciszek Szpoma: - Wiedziałem, że będzie to ciężki mecz, bo Wisła ma dobrą parę rozgrywających, a mnie brakowało kontuzjowanego Ryszarda Janczury, który mógłby któregoś z nich, wyłączyć z gry. Gierasimienko przed przyjazdem do nas trzy tygodnie nie trenował. Trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski: - W pierwszej połowie myśmy stawiali warunki w grze. Potem nie byliśmy w stanie przeciwstawić się sile i wzrostowi hutników. W Hutniku dobrze wprowadził się Gierasimienko. W Wisie zawiódł Kękuś. Zabrakło nam trochę szczęścia. (FIL)
