1997.12.06 Centrostal Pałac Bydgoszcz - Goldenmajer Wisła Kraków 3:1

Z Historia Wisły

1997.12.06, Seria A, Bydgoszcz,
Centrostal Pałac Bydgoszcz 3:1 Goldenmajer Wisła Kraków
(15:8; 15:12; 10:15; 15:9)

ilość widzów: 200


I sędzia: II sędzia: Komisarz:
Zenon Czajkowski Leszek Bajorek (Olsztyn)
Centrostal Pałac Bydgoszcz
Goldenmajer Wisła Kraków
'
Trenerzy: Jerzy Matlak
Archangielska
Kamińska
Rutkowska
Nogowska
Jagodzińska
Obremska
oraz
Beżenar
Wosiek
Winiarska
Składy: Agnieszka Śrutowska
Katarzyna Krawczyk
Agnieszka Lehman-Dybała
Beata Skibicka
Irina Fiedczenko
Lucyna Kwaśniewska
oraz
Renata Piekarz
Anna Wojno
Angelika Niechwiej
(l) - libero
Pierwszy mecz w roli trenera Jerzego Matlaka.

Relacje prasowe

Grafika:Tempo 1997-12-0....JPG


Dziennik Polski. 1997, nr 285 (8 XII) = nr 16255

PAŁAC BYDGOSZCZ - GOLDENMAJER WISŁA 3-1 (8, 12, -10,9). Goldenmajer: Lehman-Dybała, Śrutowska, Krawczyk, Fiedczenko, Skibicka, Kwaśniewska oraz Piekarz, Wojno, Niechwiej. Od wyrównanej walki w I secie rozpoczęły występy w Bydgoszczy siatkarki Wisły. Jednak przy stanie 7-7, kiedy na parkiecie pojawia się Beżenar, wzrosła siła ataków Pałacu. Wiślaczki dobrze radziły sobie wprawdzie z blokowaniem uderzeń Nogowskiej, ale gorzej z atakami Jagodzińskiej i Kamińskiej. Set zakończył się więc zwycięstwem Pałacu 15-8. Prowadzenie wiślaczek 9-1 w II odsłonie dawało nadzieję na ich łatwe zwycięstwo. Tymczasem Pałac zdołał odrobić straty i to on triumfował 15-12. Pewnie zbyt łatwo uwierzyły bydgoskie siatkarki w wygraną w całym meczu, bo w III secie to one nie wykorzystały prowadzenia najpierw 5-2, a potem 7-4. Wisła wyrównała na 8-8, a za chwilę po dwóch asach Dybały prowadziła 10-8 i wygrała seta 15-10. W IV secie bydgoszczanki udokumentowały swoją przewagę zwycięstwem 15-9. SKRA WARSZAWA - GOLDENMAJER WISŁA 0-3 (-14, -10,-13). Goldenmajer: Wojno, Skibicka, Krawczyk, Kwaśniewska, Fiedczenko, Piekarz oraz Lehman-Dybała, Śrutowska, Niechwiej. W Krakowie siatkarki Wisły wygrały ze Skrą zaledwie 3-2, o dziwo, o wiele szybciej uporały się z warszawiankami na ich własnym parkiecie. Po porażce w Bydgoszczy trenerzy Jerzy Matlak i Ryszard Litwin zdecydowali się na roszady w pierwszej „szóstce”. Na parkiet wyszły więc Piekarz, która zastąpiła Dybałę i Wojno, rozgrywająca zamiast Śrutowskiej. Wkrótce jednak zmienniczki zeszły z boiska. Początek meczu należał do Skry, warszawianki prowadziły 11-5, a nawet 13-7. Seria skutecznych zagrań Wisły, zwłaszcza ataków Lucyny Kwaśniewskiej, odwróciła koleje meczu i na tablicy pojawiło się prowadzenie krakowskiego zespołu 14-13. Skra zdołała jeszcze wyrównać, ale trzeci setbol przyniósł zwycięstwo Wiśle. Pod znakiem dominacji krakowianek toczył się set II. Skra prowadziła w nim tylko raz 5-4, potem na tablicy pojawiały się remisy, ale od stanu 8-8 pięć kolejnych punktów zdobyła Wisła. Do tego dorobku obydwa zespoły dorzuciły jeszcze po 2 punkty, dobrą postawą w tej odsłonie wyróżniła się Agnieszka Lehman-Dybała. Prowadzenie krakowskich siatkarek 11-5 w III secie mogło wskazywać, że tym razem zwycięstwo wreszcie przyjdzie łatwiej. Tymczasem Skra odrobiła stratę i prowadziła nawet 13-12. Końcówka należała jednak do Wisły, atak Fiedczenko przyniósł zwycięstwo.