1998.03.14 Legia Warszawa - Wisła Kraków 1:0
Z Historia Wisły
| Legia Daewoo Warszawa | 1:0 (1:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 9.000 | ||||||||||
| sędzia: Stanisław Grzesiczek z Katowic | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
| Bramki: 1 0 Strzały celne: 4 4 Strzały niecelne: 5 6 Rzuty rożne: 5 7 Żółte kartki: 2 2 | ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Minuta po minucie
2 — Kaliciak dostaje piłkę z prawej strony, przepuszczają między nogami do Kulawika, niestety ta przechodzi w bok od bramki Szamotulskiego i jest po akcji. 6 — Kulawik wrzuca piłkę z lewej strony na pole karne. Dochodzi do niej Niciński i naciskany przez obrońców Legii strzela. Piłka przechodzi obok bramki. 8 — Do dalekiego podania z głębi pola próbuje dojść Mięciel. Piłka zagranajestjednak za mocno i pada łupem Sarnata. 13 — Zieliński strzela z rzutu wolnego. Piłka po rykoszecie ląduje w rękach Sarnata. 16 — Wisła gra w dziesiątkę po kontuzji Ryszarda Czerwca. Tomasz Sokołowski nad głowami obrońców podaje do Sylwestra Czereszewskiego, ten przyjmuje piłkę i mocnym strzałem po ziemi z kilkunastu metrów zdobywa prowadzenie dla Legii. 1:0 21 — Czereszewski strzela z 17 metrów, niecelnie. 22 — Rzut wolny dla Wisły z 25 metrów. Strzela Matyja, niecelnie. 25 — Rzut wolny dla Legii z 20 metrów. Czykier strzela prosto w Sarnata. 40 — Atomowe uderzenie Kucharskiego z 25 metrów pod poprzeczkę. Sarnat broni w kapitalny sposób. 56 — Kulawik dośrodkowuje z rzutu wolnego. Piłka przechodzi minimalnie nad głowami skaczących piłkarzy obu zespołów. 57 — W sytuacji sam na sam z Sarnatem znajduje się Sokołowski. Krakowski bramkarz broni w brawurowy sposób. 59 — Mięciel dośrodkowuje z lewej strony na głowę Czereszewskiego. Ten strzela prosto w Sarnata, który pewnie broni. 61 — Po rzucie rożnym na polu karnym Legii powstaje ogromne zamieszanie. Próbuje strzelać kilku wiślaków. Gdy wydaje się, że piłka wpadnie wreszcie do bramki, wybija ją głową z linii bramkowej Sokołowski. 64 — Kolejne zamieszanie na przedpolu bramki Szamotulskiego i kolejny raz wydaje się, że piłka wpadnie do warszawskiej bramki. Szamotulski jednak końcami palców wybijają z linii bramkowej. 66 — Niciński strzela głową, niecelnie. 67 — 90 — Ataki Wisły. Brak jednak klarownych sytuacji podbramkowych.
Gazeta Krakowska. 1998, nr 63 (16 III) = nr 15183
Wojciech Łazarek: Straciliśmy bramkę w momencie naszej najlepszej gry. Byt to zresztą śmieszny gol. Zabrakło zupełnie asekuracji. IVII połowie chcieliśmy się ratować. Niestety brakowało piłkarskiej składni, ostatniego podania. Sytuację skomplikowała kontuzja Czerwca. Musieliśmy później to wszystko latać. Spodziewałem się nieco skuteczniejszej i łepszej gry w II linii. Bogdana Zająca zmieniłem po przerwie, gdyż grał słabo. Jak się przegrywa to trzeba szukać innych rozwiązań. Jego zmiennik, Surma zagrał bardzo poprawnie, chociaż momentami był trochę zagotowany. Musimy popracować nad szybkim atakiem.
Gazeta Krakowska. 1998, nr 63 (16 III) = nr 15183
Relacja kibicowska z meczu:
Relacje kibicowskie z meczów Wisły-Sezon 1997/1998
Wideo
>>> II Połowa meczu: Paju
