1998.08.02 Polonia Warszawa - Wisła Kraków 1:3

Z Historia Wisły

1998.08.02, I Liga, 2. kolejka, Warszawa, Stadion Polonii, 16:30, niedziela
Polonia Warszawa 1:3 (0:1) Wisła Kraków
widzów: 2.500
sędzia: Stanisław Grzesiczek z Katowic.
Bramki



Donatas Vencevičius 87’
0:1
0:2
0:3
1:3
13' (sam.) Marcin Jałocha
72' Grzegorz Niciński
77' Tomasz Frankowski

Polonia Warszawa
Maciej Szczęsny
Arkadiusz Kaliszan
Janusz Gałuszka
Michał Żewłakow
Mateusz Bartczak
Marcin Jałocha grafika: Zmiana.PNG (78’ Dariusz Wdowczyk)
Arkadiusz Bąk grafika: Zmiana.PNG (63’ Donatas Vencevičius)
Tomasz Moskal grafika: Zmiana.PNG (46’ Grzegorz Wędzyński)
Jacek Dąbrowski
Emmanuel Olisadebe
Gražvydas Mikulėnas

trener: Zdzisław Podedworny
Wisła Kraków
Jakub Wierzchowski
Jacek Matyja
Bogdan Zając
Kazimierz Węgrzyn Grafika:Zk.jpg
Grzegorz Pater
Ryszard Czerwiec grafika: Zmiana.PNG (85’ Paweł Adamczyk)
Tomasz Kulawik
Sunday Ibrahim
Grzegorz Kaliciak grafika: Zmiana.PNG (63’ Krzysztof Bukalski)
Daniel Dubicki
Grzegorz Niciński grafika: Zmiana.PNG (75’ Tomasz Frankowski)

trener: Franciszek Smuda
W 50. minucie Arkadiusz Bąk nie wykorzystał rzutu karnego.
W 89. minucie Gražvydas Mikulėnas nie wykorzystał rzutu karnego.

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Gazeta Krakowska. 1998, nr 180 (3 VIII) = nr 15300

6’ — Jałocha, z woleja, z ok. 25 m. strzela prosto w Wierzchowskiego. 12’ — W polu karnym szarżuje Olisadebe, w końcowym stadium strzela niecelnie. 13’ — Akcję rozpoczyna Czerwiec, któryś z obrońców Polonii próbuje wybijać piłkę, ale trafia ona pod nogi Dubickiego, ten strzela i po odbiciu od słupka futbolówka uderza jeszcze w Jałochę i wpada do bramki. 0:1! 15’ — Czerwiec strzela z 25 m. Prosto w Szczęsnego. 26’ — Indywidualna akcja Patera zakończona strzałem z 20 m. Szczęsny broni pewnie. 28’ — Bąk strzela z pierwszej piłki, z odległości 20 m. Bardzo niecelnie. 33’ — Z boku „szesnastki” próbuje strzelać Dąbrowski. Odbitą od Matyi piłkę przejmuje Olisadebe, uderza, ale Wierzchowski pewnie broni. 38’ — Z rzutu wolnego Czerwiec wrzuca piłkę na pole karne. Strzela Węgrzyn, ale obrońcy blokują piłkę. Dobitkę Patera Szczęsny wybija na róg. 40’ — Akcja w trójkącie Dubicki—Pater—Kulawik. Ten ostatni strzela z pierwszej piłki, minimalnie nad poprzeczką. 43’ — Dubicki strzela z 25 m, nad poprzeczką. 44’ — Indywidualna akcja Patera, który podaje do Kulawika. Spalony. 45’ — Czerwiec zagrywa na lewą stronę do Sundaya. Ten wrzuca piłkę na pole karne, gdzie do „główki” dochodzi Niciński. Jego strzał zostaje jednak zablokowany przez obrońcę. 52’ — Dynamiczna akcja prawą stroną Olisadebe. Jego strzał przechodzi wzdłuż linii bramkowej Wisły. 57 — Czerwiec strzela z narożnika „szesnastki” po tzw. długim rogu. Minimalnie niecelnie. 60’ — Matyja podcina w polu karnym Mikułenasa. Bąk z jedenastu metrów strzela w słupek. Próbę dobitki Olisadebe blokuje Wierzchowski. 63’ — W polu karnym faulowany jest Pater. Sędzia nakazuje grać dalej... 72’ — Topowa kontra. Sunday zagrał na czyste pole do Kicińskiego, a ten bez problemów zdobył drugą bramkę. 0:2! 77’ — Kulawik zagrał do Frankowskiego. Ten położył bramkarza i spokojnie strzelił do pustej bramki. 0:3!. 87 — Mikulenas podał do Venceviciusa. Ten z bliska strzelił celnie. 1:3. 90’ — Wbiegającego w pole karne Olisadebe faulowa! Wierzchowski. Strzelił z „jedenastki” Mikulenas, ale Wierzchowski kapitalnie obronił!

Franciszek Smuda (Wisła): — Powtórzył się wynik z ubiegłej wiosny, kiedy wygrała tutaj z Widzewem. Nie jestem jednak tak zadowolony jak wtedy. Przy ustawionym już wyniku za bardzo się rozluźniliśmy i stąd słabsza gra w końcówce i stracona bramka oraz rzut karny. Frankowskiego znalazł prezes Ziętek. Ja słyszałem już o nim dawno i myślę, że się przyda. Z taką grą jak dzisiaj byłyby kłopoty z pokoJakub Wierzchowski Wymarzony mecz! Na taki dzień czeka każdy piłkarz. Jakub Wierzchowski zadebiutował w niedzielnym meczu z Polonią w I lidze. Obronić karnego w momencie, kiedy rozgrywa się swój pierwszy to wspaniała sprawa. naniem Trabzonsporu. Jeśli chodzi o bramkarzy, to Sarnat już za tydzień powinien być zdrowy. Wierzchowski bronił jednak dzisiaj nieźle i wcale nie jest powiedziane, że nie będzie bronił dalej.