1999.04.18 Amica Wronki - Wisła Kraków 1:3

Z Historia Wisły

1999.04.18, I Liga, 22. kolejka, Wronki, Stadion Amiki, 14:00, niedziela
Amica Wronki 1:3 (1:1) Wisła Kraków
widzów: 1.500
sędzia: Stanisław Grzesiczek z Katowic.
Bramki

Maxwell Kalu 41’


0:1
1:1
1:2
1:3
8' Olgierd Moskalewicz

48' Marek Zając
66' Tomasz Frankowski
Amica Wronki
Jarosław Stróżyński
Marek Bajor
Zbigniew Małachowski
Bartosz Bosacki
Paweł Pęczak grafika: Zmiana.PNG (65’ Mirosław Kalita)
Andrzej Przerada
Radosław Biliński
Tomasz Sokołowski II
Tomasz Dawidowski grafika: Zmiana.PNG (76’ Piotr Dubiela)
Paweł Kryszałowicz
Maxwell Kalu

trener: Marian Kurowski
Wisła Kraków
Artur Sarnat
Marek Zając grafika: Zmiana.PNG (84’ Grzegorz Niciński)
Bogdan Zając
Kazimierz Węgrzyn Grafika:Zk.jpg
Radosław Kałużny grafika: Zmiana.PNG (75’ Sunday Ibrahim)
Grzegorz PaterGrafika:Zk.jpg
Tomasz Kulawik
Ryszard Czerwiec
Grzegorz Kaliciak
Tomasz Frankowski
Olgierd Moskalewicz grafika: Zmiana.PNG (68’ Sławomir Paluch)

trener: Franciszek Smuda

Ławka rezerwowych: Jakub Wierzchowski, Krzysztof Bukalski
Kapitan: Tomasz Kulawik

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Tomasz Kulawik: Każda passa musi się skończyć, a my postaraliśmy się, by o boisku Amiki wreszcie nie mówiono, że jest zawsze pechowe dla Wisły. Z pechem nie walczyliśmy za pomocą magii, tylko grą. Trener Smuda powiedział, że mamy grać na swym zwykłym poziomie, jak z każdym przeciwnikiem...

Dziennik Polski z 20 kwietnia.


Gazeta Krakowska. 1999, nr 91 (19 IV) = nr 15516

Od I do 90 minuty

  • 5 — Zamieszanie na przedpolu Arniki. Bez konsekwencji dla gospodarzy.
  • 8 — Wiślacy zgubili piłkę w środku pola. Lewą stroną szarżował Dawidowski, jego silne dośrodkowanie odbił Sarnat, ale wprost pod nogi Kryszałowicza. Ten strzelał z ok. 6 metrów, ale wycelował w poprzeczkę.
  • 9 — Kontra krakowian, Z prawego skrzydła dośrodkowa! M. Zając, Frankowski głową odegrał do Moskalewicza, a ten — także . główką' — skierował piłkę (po dłoni Stróżyńskiego) do siatki; 0:1!
  • 12 — Po centrze Czerwca na kornera wybił piłkę Bosacki, Po rzucie rożnym niecelnie „główkował" Kaliciak.
  • 19—Zok. 30metrów, z wolnego, uderzył Biliński. Niecelnie.
  • 22 — Kolejna strata piłki przez wiślaków, szarża Kryszałowicza, ale nie zakończona strzałem.
  • 38 — Próbę zaskoczenia Sarnata podjął Kryszałowicz; wiślak spokojnie obronił.
  • 41 — Lewym skrzydłem zaatakował Kryszałowicz, dokładnie podał do nieobstawionego Kału, a ten strzałem z ok. 14 metrów, w tzw. lewy długi róg, pokonał Sarnata; 1:1.
  • 44 — Po rzucie rożnym zamieszanie na przedpolu Stróżyńskiego, zbyt lekki strzał Frankowskiego.
  • 47 — Zamieszanie na przedpolu wiślaków i minimalnie niecelny strzał gospodarzy.
  • 49 — Po kontrze ostry strzał Patera, interwencja Stróżyńskiego i wybicie piłki na róg przez Bosackiego. Po kornerze (z prawego skrzydła) piękna i celna (mimo ataków dwóch rywali) główka M. Zająca; 1:2!
  • 62 — Pęczak podał do Kryszalowicza, ten strzeli! z ok. 16 metrów, obok słupka.
  • 66 -Po faulu na Paterze rzut wolny z prawej strony pola karnego. Plaski strzał Kaliciaka z łatwością obronił Stróżyński.
  • 69 — Czerwiec idealnie wypuścił Frankowskiego, ten na prawej stronie pola karnego ograł Bosackiego i precyzyjnie strzelił lewą nogą. Piłka wylądowała w prawym dolnym rogu bramki; 1:3!
  • 80 — Kalita przymierzył sprzed linii pola karnego, minimalnie niecelnie.
  • 82 -Dubiela centrował z lewego skrzydła i Sarnat miał trochę kłopotów.
  • 89 — Dubiela ładnie uderzył z wolnego (z ok. 20 metrów z prawej strony pola karnego) i Sarnat w ostatniej chwili wybił futbolówkę poza boisko.
  • 90 — Ostatni gwizdek sędziego. Pierwsze zwycięstwo Białej Gwiazdy na stadionie we Wronkach. (wb)

Franciszek Smuda: — Pierwsza połowa w wykonaniu Wisły to była kopanina. Przed meczem powiedziałem, że charakter polskich piłkarzy poznaje się po tym, jak zagrają w następnym po wcześniej dobrym meczu. Niestety nasi zawodnicy mają taką mentalność, że kiedy wygrają wysoko takie spotkanie, to przed następnym meczem trzeba ich niemal na kolanach prosić, żeby podeszli do gry maksymalnie skoncentrowani. Po pierwszych 45 minutach przyniosło to lepszą grę po przerwie. Choć i tak nie była ona taka, jakiej bym sobie życzył. W sumie jednak muszę być zadowolony, bo przecież wygraliśmy na trudnym terenie.

Wideo

>>> cały mecz