1999.10.10 Wisła Kraków - Polonia Warszawa 2:2
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 2:2 (1:0) | Polonia Warszawa | ||||||||
| widzów: 3.000 | ||||||||||
| sędzia: Andrzej Należnik z Katowic. | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Gazeta Krakowska. 1999, nr 238 (11 X) = nr 15663
Od I do 90 minuty
- 3 -Czerwiec strzelił z 20 metrów. Liberda pewnie obronił.
- 9 -Czerwiec dośrodkował z rzutu wolnego. Marek Zając przyjął piłkę na pierś i uderzył z woleja. Znów na posterunku był Liberda.
- 15 -Bąk strzelił z rzutu wolnego. Sarnat pewnie obronił. 17 -Znów z rzutu wolnego strzelał Bąk. Tym razem piłka odbiła się od muru i znów padła łupem Sarnata. ‘26 - z woleja strzelił Kulawik. Tuż obok bramki. 28 Boldt strzelił z 30 metrów. Sarnat wybił piłkę na róg. 38 — Olisadebe strzelił z woleja z 15 metrów. Sarnat obronił. 40 -w dogodnej sytuacji znalazł się rożek. Z 18 metrów strzelił jednak wprost w bramkarza. 45 Brasilia strzelił mocno z rzutu wolnego. Liberda nie utrzymał piłki w rękach na boĄ»ek Zając' dobił fut'
- 47 — Brasila strzelił z narożnika pola karnego. Liberda obronił.
- 56 — Olisadebe pomknął prawą stroną. Zagrał na piąty metr od bramki. Gołaszewski miał praktycznie pustą bramkę, ale z bliska strzelił wysoko, wysoko nad bramką.
- 62 — Znów Olisadebe uciekł prawą stroną i znów zagrał w pole karne. Sytuację próbował ratować Marek Zając, ale uczynił to tak niefortunnie, że piłka wpadia do bramki Sarnata.
- 68 — Boldt strzelił z rzutu wolnego wysoko nad poprzeczką.
- 70 — Olisadebe znalazł się w sytuacji sam na sam z Sarnatem, ale krakowski bramkarz obronił.
- 73 — Ekwueme zagrał za krótko piłkę od własnej bramki. Przejął ją Iheanacho, podał do Marka Zająca, a ten z bliska wpakował ją do siatki.
- 87 — Mazurkiewicz zagrał z rzutu wolnego w pole karne. Po drodze piłkę trącił jeszcze głową Ciesielski i po odbiciu się od słupka futbolówka wpadła do siatki. (bk)
Marek Kusto (Wisła): — Bardzo nam zależało, żeby wygrać dzisiejsze spotkanie. Nie udało się. Mówi się trudno. Polonia postawiła nam dzisiaj trudne warunki. Grala swobodnie z kontrataku. Cieszę się, że było w zespole tak duże zaangażowanie w grę. Widać wyraźnie, że z elementami, które wcześniej szwankowały teraz jest już lepiej. Do końca zespół chciał wygrać, walczył i za to trzeba chłopców pochwalić. Nie grali dzisiaj Frankowski, Kaliciak, Bogdan Zając, Moskalewicz, Żurawski i Kosowski. Ich kontuzje są różne, ale lekarz obiecuje, że szybko postawi ich na nogi. Na razie zaczynają trenować, (bk)
