1999.11.07 Wisła Kraków - Legia Warszawa 1:1
Z Historia Wisły
| Wisła Kraków | 1:1 (1:0) | Legia Daewoo Warszawa | ||||||||
| widzów: 10.000 | ||||||||||
| sędzia: Marek Mikołajewski z Ciechanowa | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Opis meczu
Biała Gwiazda nr 1/2000
Był to mecz, na który miłośnicy futbolu ostrzyli sobie żeby od dawna. Zawodnicy wychodzą z szatni. Powiewają flagi i szaliki. W górę lecą balony. Z głośników płynie głośna muzyka. Kibice czekają na hymn Wisły. Śpiewają. Sędzia gwiżdże po raz pierwszy... Niby wszystko przebiegało zgodnie z tradycją, ale... można było odnieść wrażenie, że nie jest to zwyczajne spotkanie dwóch futbolowych drużyn. Wokół panowało święto. Piłkarskie święto. Z każdą chwilą atmosfera stawała się bardziej podniosła.
Na stadion przybyło prawie 10 tys. kibiców, którzy od dawna czekali na konfrontację Wisły z Legią, na spotkanie okrzyknięte jeszcze przed jego rozpoczęciem jako mecz jesieni. Wśród miejsc przeznaczonych dla CIP-ów zasiedli m.in. Jacek Dębski, Michał Listkiewicz, Zbigniew Boniek, Andrzej Strejlau, Olaf Lubaszenko, Marek Sierocki. Stadion wypełniony po brzegi, chciałoby się napisać - do ostatniego miejsca... Niestety, jedno miejsce pozostało wolne. Miejsce szalenie ważne, wręcz strategiczne. Miejsce Miejsce, które znajduje się zwykle w centrum zainteresowania kibiców i operatorów telewizyjnych kamer. Miejsce przeznaczone dla jednego z trenerów było puste! Na próżno więc zgromadzeni na stadionie wytężali wzrok w poszukiwaniu Franciszka Smudy...
Wisła miała w tym spotkaniu przewagę. Nasi zawodnicy zagrali naprawdę dobre spotkanie. Byli wyraźnie szybsi i świeżsi od legionistów, którzy czuli jeszcze w nogach potyczkę z Udinese. Od początku przejęli inicjatywę i nie oddali jej prawie do końca. Niestety - prawie. Gdy na boiskowym zegarze pojawiła się cyfra 31 nikt jeszcze nie wiedział, jak zakończy się ten wyjątkowy mecz. Wtedy to stadion eksplodował. Wystrzeliły w powietrze kolorowe race, dym przesłonił piłkarzom widoczność. Sędzia upomniał za pośrednictwem Tomasza Kulawika najzagorzalszych fanów, że istnieje możliwość przerwania spotkania. Jaka była przyczyna tego wybuchu radości - nietrudno odgadnąć. Rzut rożny wykonywał Ryszard Czerwiec, w polu karnym piłkę przedłużył głową Marek Zając, a wbiegający na długi słupek Radosław Kałużny strzelł bardzo potężnie. A że w parze z siłą szła precyzja - piłka wylądowała pod poprzeczką bramki Szamotulskiego. Gdy na początku drugiej połowy boisko karnie opuścił Karwan, wydawało się, że grająca w dziesiątkę Legia nie będzie w stanie zagrozić mistrzom Polski. Tym bardziej, że nasi gracze dążyli do zdobycia drugiego gola. Szkoda, że Marek Zając chciał chyba za bardzo. Za próbę pokonania Szamotulskiego strzałem... ręką podążył w ślady Karwana. Siły się wyrównały, ale ton na boisku nadal nadawali wiślacy. nie udało się jednak wykorzystać stworzonych okazji. Spotkanie - ku zaskoczeniu wszystkich kibiców - zakończyło się podziałem punktów, gdyż tuż przed końcem po dokładnym dośrodkowaniu Majewskiego - Mięciel (nie upilnował go Kałużny) strzałem głową zdołał wyrównać. Jeszcze raz wypada westchnąć - szkoda.
Tym sposobem rywale zdobyli po jednym punkcie i zakończyli pierwszą rundę za plecami Ruchu i Polonii. Końcowy akord piłkarskiej jesieni był więc pechowy dla naszej drużyny. Mimo, że niektórzy oglądali mecz w jednej z komercyjnych telewizji z telefonem komórkowym przy uchu...
Po meczu miał miejsce całkiem niepotrzebny i wręcz żenujący incydent. Fani Legii znaleźli się na trybunie prasowej i wewnątrz budynku klubowego (a tak swoją drogą - jakim cudem?!), do którego próbowali się dostać kibice Wisły. Krótkie spięcie zakończyło się stratami: lekko pobity został jeden z warszawiaków, nie przetrwała także pokaźnych rozmiarów donica. Jeżeli chcemy budować dobry wizerunek naszego klubu - z pewnością nie tędy droga...
(DB)
Tabela I ligi po 15. kolejce:
(pozycja - klub - liczba rozegranych meczów - punkty - bramki zdobyte - bramki stracone)
1 - Ruch Chorzów - 15 - 30 - 28 - 14
2 - Polonia Warszawa - 15 - 28 - 24 - 17
3 - Legia Warszawa - 15 - 26 - 30 - 17
4 - Wisła Kraków - 15 - 26 - 26 - 17
5 - Pogoń Szczecin - 15 - 24 - 23 - 19
6 - Zagłębie Lubin - 15 - 23 - 14 - 14
7 - Amica Wronki - 15 - 22 - 24 - 19
8 - Stomil Olsztyn - 15 - 15 - 21 - 17 - 22
9 - Górnik Zabrze - 15 - 19 - 26 - 19
10 - Petro Płock - 15 - 19 - 18 - 22
11 - Ruch Radzionków - 15 - 18 - 15 - 24
12 - Odra Wodzisław Śląski - 15 - 16 - 17 - 20
13 - ŁKS Łódź - 15 - 15 - 13 - 15
14 - Widzew Łódź - 15 - 15 - 21 - 26
15 - Lech Poznań - 15 - 11 - 18 - 28
16 - Dyskobolia Grodzisk - 15 - 5 - 9 - 30
Gazeta Krakowska. 1999, nr 261 (8 XI) = nr 15686
Od I do 90 minuty
- 2 - dynamiczne wejście w pole karne Kosowskiego, strzał i pewna interwencja Szamotulskiego
- 6-Bednarzz25mstrzelił obok słupka
- 7 - szybko rozegrany rzut wolny przez Legię, silny strzał po ziemi Sokołowskiego i pewna interwencja Sarnata
- 12 - zagranie Majewskiego do Karwana, który przelobował Sarnata, ale bramkarza Wisły dobrze asekurował B. Zając, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej
- 13 - po strzale Czereszewskiego nie potrafił złapać piłki Sarnat, na szczęście Karwan zwlekał z oddaniem strzału i po zagrożeniu
- 14 - zagranie Kosowskiego, z pierwszej piłki ładnie uderzył Kulawik, ale Szamotulski był na posterunku
- 15 -silne uderzenie Brasilii z wolnego, piłkę przy słupku wyłapał bramkarz Legii
- 23 -Frankowski bardzo ładnie przyjął piłkę, strzelił i Zieliński zdołał ofiarnie zażegnać niebezpieczeństwo
- 26 - zaskakujący strzał Czerwca, Szamotulskiemu wypadła piłka z rąk, ale po chwili zdołał ją opanować
- 30 - Brasilia uderzył z rzutu wolnego z 20 m, efektowna parada Szamotulskiego i legionista wybił piłkę na róg
- 31 - po rzucie rożnym wykonywanym przez Czerwca podanie przedłużył głową M. Zając i z bliska do bramki trafia Kałużny -1:0
- 38 -do zagranej z prawej strony piłki przez Żurawskiego wybiegł Frankowski, ale nie zdołał trafić w piłkę
- 45 -Wróblewskiemu składającemu się do strzału na 12 metrze wybił piłkę Kałużny. Po rogu Żurawski wybił głową piłkę z linii bramkowej
- 48 -Karwan skomentował decyzję sędziego wymownym puknięciem się w głowę, za co zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę
- 56 -centra Żurawskiego, Majewski „zdjął" piłkę z głowy Kulawikowi
- 61 - po strzale Kałużnego zza linii pola karnego Szamotulski wyciągną! się niczym struna i zdołał wybić piłkę
- 65 - piękna akcja Żurawski -Frankowski -Brasilia, ten ostatni fatalnie przestrzelił
- 66 -centra Żurawskiego i M. Zając próbował ręką strzelić do warszawskiej bramki. Zobaczył za to drugą żółtą i oczywiście czerwoną kartkę
- 70 -centra Brasilii, piłka trafia w rękę będącego w polu karnym Zielińskiego. Reakcji sędziego nie ma
- 75 - potężny strzał z rzutu wolnego Moskalewicza i udana interwencja Szamotulskiego
- 79 -strzał Frankowskiego i kolejna dobra interwencja Szamotulskiego
- 82 -Mięciel strzelił głową tuż nad poprzeczką
- 86 -Żurawski strzelił w krótki róg, łapie piłkę Szamotulski
- 89 - centra Wiechowskiego i Śrutwa strzela głową tuż obok bramki
- 90 - sędzia odgwizdał faul Węgrzyna. Rzut wolny na 18 metrze od bramki Wisły. Centra Majewskiego, gdzie do piłki najszybciej wyskoczył Mięciel i głową trafia do siatki -
Marek Kusto szkoleniowiec Wisły— Nie wykorzystaliśmy sytuacji na przekonywające zwycięstwo i to się zemściło. Z wyniku nie jestem zadowolony, ale myślę, że było to dobre widowisko. Co do sytuacji poprzedzającej stratę przez nas gola, to uważam, że Węgrzyn nie faulowa!. Sędzia gwizdnął na wyrost, potem nawet nie bardzo wiedział czy ma to być rzut wolny pośredni czy bezpośredni. Ta chwila zamieszania źle się skończyła.
