2000.09.13 Wisła II Kraków - Kalwarianka 7:0

Z Historia Wisły

13.09. Wisła II - Kalwarianka (ś. 16). Wisła II Kraków - Kalwarianka 7-0 (4-0) 1-0 Mrowiec 16, 2-0 Iheanacho 18, 3-0

Mrowiec 29, 4-0 Marzec 32, 5-0 Paluszek, 6-0 Wójcik 65, 7-0 Mączka 88. Sędziował Stanisław Myjak z Nowego Sącza.

Żółte kartki: Machulec, Niewidok. Widzów 30. Wisła II: Krzywda - Żurek, Rygielski, Mazur (59 Kliś), - Kazimierczak, Wisła

(46 Skrzekowski), Paluszek, Marzec, - Iheanacho (67 Mączka), Mrowiec (46 Tworek), Wójcik.

Dziennik Polski. 2000, nr 215 (14 IX) = nr 17098

Wisła II Kraków - Kalwarianka 7-0 (4-0) 1-0 Mrowieć 16, 2-0 Iheanacho 18, 3-0 Mrowieć 29, 4-0 Marzec 32, 5-0 Paluszek, 6-0 Wójcik 65, 7-0 Mączka 88. Sędziował Stanisław Myjak z Nowego Sącza. Żółte kartki: Machulec, Niewidok. Widzów 30. Wisła II: Krzywda 5 - Żurek 5, Rygielski 5, Mazur 4 (59 Kliś), - Kazimierczak 6, Wisła 4 (46 Skrzekowski 4), Paluszek 7, Marzec 7, - Iheanacho 5 (67 Mączka 3), Mrowieć 7 (46 Tworek 3), Wójcik 6. Kalwarianka: Kościelnik 3 - Bartoszek 2 (70 Kosek), J. Kozik 3, Ćwiękała 3, Róg 3 - Gałuch 2, Pilch 6, Machulec 5, R. Kozik 4, Pituch 3, - Niewidok 2. Niewielu kibiców odwiedziło wczoraj stadion Wawelu, z góry zapewne zakładając, że osłabiona Kalwarianka nie sprawi żadnego kłopotu wiślackim rezerwom. Ci, którzy wybrali inne mecze rozgrywane w tym samym czasie w Krakowie, na pewno na tym wygrali. Mecz był jednostronny, a krakowianie nie wygrali wyżej z powodu nieskuteczności. Pierwszą bramkę w 16 min strzałem z kilku metrów zdobył Mrowieć, a dwie minuty później po indywidualnej akcji i minięciu kilku obrońców drugą strzelił Iheanacho. Na 3-0 w 29 min podwyższył strzałem głową ponownie Mrowieć, a za chwilę Marzec przytomnie wykorzystał kolejny błąd obrony gości, trafiając z 10 metrów. Piątą bramkę zdobył po indywidualnej akcji Paluszek. Dwie minuty później Wójcik głową umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu Iheanacho, a dzieła dokończył także strzałem głową w 88 min Mączka. Na palcach jednej ręki policzyć można sytuacje gości do zdobycia bramki. Wszystkie były zasługą najlepszego w ich szeregach Pilcha. W 73 min po minięciu kilku obrońców z 12 metrów trafił on w słupek. (ART)