2000.12.20 Wisła Kraków - Resovia Rzeszów 75:72
Z Historia Wisły
| TS Wisła Kraków | 75:72 | Resovia Rzeszów |
| ||||||||
| I: | |||||||||||
| II: | |||||||||||
| III: | |||||||||||
| IV: | |||||||||||
| |||||||||||
Dziennik Polski. 2000, nr 297 (21 XII) = nr 17180
I liga koszykarzy WISŁA - RAFINERIA JASŁO GREINPLAST POWER LIFE AZS WSP RESOVIA 75-72 (28-15, 15-21, 21-18, 11-18). Punkty dla Wisły: Kasperzec 24 (3x3), Klocek 19 (2x3, 8 zb.), Rutkowski 16 (4x3), Anderson 5 (10 zb., 6 bl.), Mularski 4 oraz Bżykot 5, Dymacz 0; dla Resovii: Miś 26, Bieleń 13 (3x3), Hałys 0, Rynkiewicz 0, Szymański 0 oraz Czerownka 13, Bielecki 13 (3x3), Puszkariew 4, Szeib 3, Kardaś 0. - Wszystko jest w porządku - usłyszałem po meczu od Amerykanina Rodneya Andersona, o którym mówiło się, iż z powodu zaległości finansowych może nie zagrać przeciwko Resovii. Koszykarzom Wisły przypadł zdaje się do gustu przebój Maanamu, którego refren brzmi: „falowanie i spadanie”. Tak właśnie grały „Smoki”: najpierw gromiły rywala, by następnie bezkarnie pozwolić mu odrobić straty. Zaczęło się od pogromu przyjezdnych, którzy pierwsze punkty zdobyli dopiero w 5 min (14-2 dla Wisły). W 7 min wynik brzmiał 20-4, a w 9 min 27-8. W ostatniej minucie goście zdołali jednak rzucić 7 pkt, Wisła tylko punkt, i kwarta skończyła się wynikiem 28-15. Aż 10 pkt zdobył Miś, nie do zatrzymania pod koszami, nie najlepiej kryty przed Rodneya Andersona. Krakowianie nie poprawili gry w drugiej odsłonie. Między 14 a 19 min rzucili tylko 3 pkt, Resovia 16 pkt. Stąd po rzucie za 3 Bieleckiego i za 2 Misia wynik brzmiał tylko 43-36 dla gospodarzy (20 min). W trzeciej kwarcie goście doprowadzili do remisu (45-45 w 23 min). Potem jednak Roman . Rutkowski wziął na siebie ciężar gry i nastąpiła fantastyczna seria rzutów za 3 „Smoków”. Zza linii 6,25 metra trafili: Roman Rutkowski, Łukasz Kasperzec i Robert Klocek. Wynik brzmiał 60-47 (27 min). Kwarta zakończyła się dziesięciopunktową Wisły (64-54). „Smoki” po raz drugi pozwoliły się doścignąć w czwartej odsłonie. Miś zdobył wtedy 6 pkt, Bieleń dwa razy trafił za 3. „Smoki” grały słabo w obronie i na 54 s przed końcem goście po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (71-72). Krakowianie zachowali jednak zimną krew w końcówce: cztery wolne trafili Robert Klocek i Łukasz Kasperzec. Wisła zwyciężyła 75-72. Rodney Anderson zagrał świetnie w obronie (10 zbiórek i 6 bloków), lecz bez pomysłu w ataku (jedyne punkty z gry zdobył w 25 min). Tomasz Bżykot nie wyszedł w pierwszej piątce, gdyż z powodu obowiązków zawodowych w banku nie trenował od początku tygodnia. - Od stycznia atakujemy pierwszą czwórkę - zapewnił mnie telefonicznie prezes spółki akcyjnej Wisły Marcin Fali, który przebywa w Stanach Zjednoczonych. - Rozmawiałem właśnie z Tyrice’em Walkerem. Umówiłem się z nim, iż przyleci do Krakowa w pierwszych dniach stycznia.

