2001.01.13 Wisła Solidex Kraków - Centrostal Bydgoszcz 0:3

Z Historia Wisły

2001.01.13, Seria A, Kraków, hala Wisły, 15:30
TS Wisła Solidex Kraków 0:3 Centrostal Bydgoszcz
(23-25, 20-25, 26-28)

ilość widzów: 500


I sędzia: II sędzia: Komisarz:
T. Janiak z Warszawy A. Janik z Warszawy
TS Wisła Solidex Kraków
Centrostal Bydgoszcz
Ryszard Pozłutko
Trenerzy: '
Jolanta Ziębacz
Elena Lisakmara
Anna Szydełko
Katarzyna Krawczyk
Beata Mijakowska
Agnieszka Lehman-Dybała
oraz
Lucyna Kwaśniewska (l)
Monika Targosz (l)
Dominika Sieradzan
Lila Sergiejewa
Składy: Riabko
Hołowacz
Obremska
Kowalkowska
Jagodzińska
Makszancewa
oraz
Smereka (l)
Kotewicz
(l) – libero

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 2001, nr 12 (15 I) = nr 17198

WISŁA SOLIDEX - BANK POCZTOWY CENTROSTAL BYDGOSZCZ 0-3 (23-25, 20-25, 26-28). Widzów 500. - Wisła zawsze jest dla nas niewygodnym przeciwnikiem. Byłyśmy więc przygotowane na trudny mecz - mówiła po spotkaniu kapitan bydgoskiego zespołu, była reprezentantka kraju Iwona Hołowacz. - Wygrałyśmy dzięki temu, że wykazałyśmy się lepszą koncentracją w decydujących momentach. To nie była chyba jedyna przyczyna zwycięstwa Banku Pocztowego. Lider tegorocznych rozgrywek dysponuje składem, który może mu w tym roku zagwarantować mistrzostwo Polski. Wisła cele ma zupełnie inne: czeka ją walka o utrzymanie. Różnica w aspiracjach nie zmieniła faktu, że krakowianki toczyły z faworytkami równą walkę. - Jestem zadowolony z postawy zespołu, dziewczyny pokazały, że umieją grać. Bydgoszczanki z tego powodu najadły się trochę strachu. Może gdyby w kilku momentach dopisało nam więcej szczęścia, można było ugrać więcej - oceniał trener Wisły Ryszard Pozłutko. Najbliżej odebrania rywalkom zwycięstw krakowianki były w I i III secie. W I prowadziły już 20-17, 21-18 po serwisowych asach Jolanty Ziębacz, ale Pałac blokiem odrobił straty i po dwóch nieudanych zagraniach Katarzyny Krawczyk cieszył się ze zwycięstwa. O tym, że złudne jest jakiekolwiek prowadzenie z takim zespołem jak bydgoski pokazała II partia. Wisła prowadziła już 8-1, po czym przewaga szybko zaczęła topnieć i wkrótce było już 9-9, a za chwilę po dwóch znakomitych zagrywkach Ewy Kowalkowskiej 9-11. Teraz role się odwróciły. Bank oddalał się rywalkom, by po autowej zagrywce Dominiki Sieradzan wygrać 25-20. W III secie po raz pierwszy w szeregach Wisły pojawiła się nowo pozyskana środkowa Lila Siergiejewa. Okazji do szerszej prezentacji nie miała jednak zbyt wiele. Wisła znów miała niezły początek, głównie dzięki znakomitym zagrywkom Sieradzan i do połowy seta dyktowała warunki (było 9-5, 13-10). Bydgoszczanki wyrównały jednak na 13-13 i odtąd żadnemu zespołowi nie udawało się wypracować większej przewagi. W końcówce na piłki meczowe Banku odpowiadała atakami Elena Lissachmara i krakowiankom udawało się przedłużać nadzieję, choćby na setowe zwycięstwo. Nie odebrana przez Monikę Targosz (zmieniła kontuzjowaną Lucynę Kwaśniewską) zagrywka Hołowacz zakończyła jednak mecz.