2001.04.29 Wisła II Kraków - Garbarnia Kraków 1:2

Z Historia Wisły

?29.04.2001. Wisła II Kraków - Garbarnia Kraków 1-2 (0-0) 0-1 Podgórski 64, 1-1 Sosin 69 (wolny). 1-2 Lizak 78 (karny).

Sędziował Wacław Gącała z Nowego Sącza. Żółte kartki: Bartłomowicz, Nawotczyński - Śliwa. Widzów 300. Wisła II:

Kaczmarek - Strąk, Kuzera, Rygielski - Bartłomowicz (81 Skrzekowski), Nawotczyński, Kazimierczak (81 Pytel), Wójcik (61

Mrowiec), Łach (81 Husejko) - Kelechi, Sosin.


Dziennik Polski. 2001, nr 101 (30 IV/1 V) = nr 17287

Wisła II Kraków - Garbarnia Kraków 1-2 (O-O) 0-1 Podgórski 64,1-1 Sosin 69 (wolny). 1-2 Lizak 78 (karny). Sędziował Wacław Gącała z Nowego Sącza. Żółte kartki: Bartłomowicz, Nawotczyński - Śliwa. Widzów 300. Wisła II: Kaczmarek 5- Strąk 5, Kuzera 4, Rygielski 4 - Bartłomowicz 4 (81 Skrzekowski), Nawotczyński 5, Kazimierczak 5 (81 Pytel), Wójcik 6 (61 Mrowiec 3), Łach 5 (81 Husejko) - Kelechi 6; Sosin 6. Garbarnia: Nita 6 - Łysak 5, Dzierżanowski 6, Bizoń 4 - Podgórski 6 (69 Kluska), Śliwa 5, Lament 5 (57 Nazarewicz 2), Jamróz 4 (57 Lipecki 2), Rożek 5 - Lizak 5 (90 Bzukała), Janowski 5. W 76 minucie Andrzej Lizak podał do Krzysztofa Lipeckiego, który natychmiast przekazał piłkę będącemu w znakomitej sytuacji Mariuszowi Janowskiemu. Ten zwiódł Wojciecha Kaczmarka i padł, gdy za późno interweniujący bramkarz trafił w jego nogi, a nie w piłkę. Gwizdek arbitra milczał, więc od tego momentu moralność oraz parę innych cech arbitra głośno oceniali z trybun licznie zgromadzeni kibice Garbarni. Trwało to jedynie dwie minuty. Gdy po centrze Lizaka Łukasz Łach zdecydowanie zaatakował Waldemara Dzierżanowskiego, sędzia nieoczekiwanie gwizdnął, a rzut karny pewnie wykorzystał Lizak. W pierwszej połowie przeważali umowni gospodarze (mecz, jak wszystkie rezerwy wicemistrzów Polski w tej rundzie, rozegrano na stadionie Wieczystej), lecz grali bardzo nieskutecznie. Pierwsze groźne akcje przeprowadzili goście. W 6 min Janowski podał do Lizaka, którego uderzenie odbił Łukasz Nawotczyński. Po 9 minutach, kiksując, Stanisław Śliwa sprezentował piłkę Iheanacho Kelechiemu, który przekazał ją Mateuszowi Kazimierczakowi, lecz ten uderzył za wysoko. Przez cały czas grano szybko, piłkarze raz po raz stwarzali sytuacje podbramkowe. Do przerwy przeważali podopieczni Marka Motylki, lecz gole nie padły. Także w drugiej części raz po raz dochodziło do podbramkowych spięć. W 61 min Jakub Podgórski wykorzystał dośrodkowanie Roberta Nazarewicza z rzutu wolnego, pokonując Kaczmarka. Wiślacy zaatakowali i po faulu na Kelechim Łukasz Sosin uderzył tak, że piłka odbiła się od ziemi przed rękami Adama Nity i wpadła do siatki. Rozstrzygnięcie padło w opisanych na wstępie okolicznościach. Jeszcze w 82 min Kelechi dośrodkował i znakomicie uderzył z powietrza Adrian Mrowiec, lecz Nita intuicyjnie wybił piłkę nad poprzeczkę. (KG)