2025.05.16 Wisła Kraków - Stal Stalowa Wola 5:0

Z Historia Wisły

2025.05.16, Betclic 1 liga, 33. kolejka, Kraków, Stadion miejski im. Henryka Reymana, 20:30, piątek, 9°
Wisła Kraków ' Stal Stalowa Wola
widzów: 24.314
sędzia: Marcin Kochanek (Opole), Krzysztof Stępień i Paweł Jałowiec (asystenci), Patryk Świerczek (techniczny), Tomasz Wajda (VAR), Leszek Lewandowski (asystent VAR), Robert Małek (obserwator), Grzegorz Jagoda (delegat)
Bramki
Rafał Mikulec 12’
David Niepsuj 34’ sam.
Łukasz Zwoliński 72’
Jesús Alfaro 81’
Tamás Kiss 88’
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
Wisła Kraków
4-2-3-1
Kamil Broda
Bartosz Jaroch
Alan Uryga Grafika:Kontuzja.pnggrafika:zmiana.PNG(46’ grafika:zk.jpgJoseph Colley)
grafika:zk.jpg Igor Łasicki
Rafał Mikulec
Ángel Baenagrafika:zmiana.PNG(63’ Tamás Kiss)
grafika:zk.jpg Marko Poletanovićgrafika:zmiana.PNG(64’ Łukasz Zwoliński)
grafika:zk.jpg Marc Carbógrafika:zmiana.PNG(87’ James Igbekeme)
grafika:zk.jpg Kacper Duda
Frederico Duartegrafika:zmiana.PNG(71’ Jesús Alfaro)
grafika:zk.jpg Ángel Rodado

trener: Mariusz Jop
Stal Stalowa Wola
3-4-2-1
Miłosz Piekutowski
David Niepsujgrafika:zmiana.PNG(77’ Bartłomiej Kukułowicz)
Jakub Banach
Adi Mehremić grafika:zk.jpg grafika:zk.jpg 45’grafika:cz.jpg
Łukasz Furtak
Patryk Zauchagrafika:zmiana.PNG(77’ Damian Urban)
Kelechukwu Ibe-Tortigrafika:zmiana.PNG(46’ Bojan Gvozdenović)
Michał Walski grafika:zk.jpg
Thiago
Bartosz Bidagrafika:zmiana.PNG(46’ Kamil Wojtkowski)
Sebastian Strózikgrafika:zmiana.PNG(87’ Jakub Švec)

trener: Marcin Płuska
Ławka rezerwowych: Patryk Letkiewicz, Olivier Sukiennicki, Giánnis Kiakós, Maciej Kuziemka
Kapitan: Alan Uryga grafika:zmiana.PNG Igor Łasicki

Bramki: 5-0 (2-0)
Strzały: 21-5 (8-4)
Strzały celne: 7-3 (3-2)
Strzały niecelne: 9-1 (4-1)
Strzały zablokowane: 5-1 (1-1)
Posiadanie piłki (w %): 66-34 (64-36)
Rzuty rożne: 5-4 (3-3)
Spalone: 0-0
Faule: 16-11 (8-7)
Żółte kartki: 6-3 (0-2)
Czerwone kartki: 0-1 (0-1)

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy.
Bilet meczowy.



Spis treści

Przed pierwszym gwizdkiem

Zapowiedź #WISSTW: Ku zwycięstwu!

16.05.2025, 09:43

Zapowiedź #WISSTW: Ku zwycięstwu!

W piątek 16 maja o godzinie 20:30 w ramach 33. kolejki Betclic 1. Ligi na stadionie przy Reymonta Wisła Kraków zmierzy się ze Stalą Stalowa Wola. Dla Białej Gwiazdy to kolejny krok w walce o awans do Ekstraklasy!

Wisła w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką formę. Drużyna prowadzona przez trenera Mariusza Jopa ma na koncie dziesięć punktów zdobytych w pięciu ostatnich spotkaniach. Krakowianie zwyciężyli z GKS-em Tychy, Pogonią Siedlce i Odrą Opole, zremisowali z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, a jedyną porażkę ponieśli u siebie z Wisłą Płock.

Z kolei Stal Stalowa Wola nadal boryka się z problemami. Najświeższym osiągnięciem podopiecznych trenera Marcina Płuska jest zwycięstwo 3:2 z Polonią Warszawa na wyjeździe, a wcześniej goście pokonali także Ruchem Chorzów. Mimo tych sukcesów Stal traciła wiele bramek - po znaczącej porażce 0:5 z Zniczem Pruszków oraz jednobramkowej porażce z ŁKS-em zajmuje drugie od końca miejsce w tabeli. Trener Jop podkreśla, że rywal nie przyjedzie na Reymonta walczyć na remis - Stal ma w składzie zawodników skutecznych w kontratakach, jednak ich gra obronna często zawodzi. To zadanie dla Wisły, aby wykorzystać te słabości i zdominować spotkanie.

Jak zaznaczył szkoleniowiec Wisły, „nie ma łatwych spotkań w żadnej lidze… Nie sądzę, żeby Stal przyjechała do nas jako łatwy rywal”. Jednocześnie podkreślił ambicje zespołu: „Naszym celem dalej jest wygrywanie i zajęcie jak najwyższego miejsca”, bo Wiślacy nie chcą kończyć sezonu przedwcześnie. Wypowiedzi trenera jasno pokazują, że drużyna podchodzi do tego meczu niezwykle zmotywowana - nic dziwnego, każda zdobycz punktowa przybliża ją do realizacji wiosennych celów.

Tylko trzy punkty!

Źródło: wislakrakow.com

Wisła kontra Stal, czyli powalczyć o kolejny mecz przy Reymonta

Piątek, 16 maja 2025 r.


Po zeszłotygodniowym zwycięstwie w Tychach krakowska Wisła zapewniła sobie udział w barażach o awans do Ekstraklasy. Plan minimum na bieżący sezon został więc wykonany, ale nie oznacza to, że do końca zasadniczej części rywalizacji ligowej przed wiślakami już tylko odpoczynek.

Tylko bowiem dwa zwycięstwa, w dwóch ostatnich meczach, przy ewentualnych potknięciach przynajmniej jednego z bezpośrednich rywali, mogą zagwarantować Wiśle zakończenie sezonu na miejscu, które pozwoli przynajmniej zacząć baraże meczem na własnym stadionie. Tak żeby dzisiejszy ze Stalą Stalowa Wola nie był ostatnim w batalii 2024/2025 przy Reymonta.

Choć może trudno w to uwierzyć, ale fakt jest taki, że sezon już nam się kończy. No i nie pozostaje nam nic innego, jak liczyć na to, że przed wiślakami jeszcze nie trzy, a cztery spotkania. A do tego zwłaszcza to ostatnie - zwycięskie... Aktualnie "Biała Gwiazda" zajmuje piąte miejsce w tabeli i jeśli nie zmieni swojej lokaty - pierwszy mecz barażowy zagra na wyjeździe. Oczywiście - to czy lepiej baraże zagrać "w domu", czy "w delegacji" - jest sprawą dyskusyjną, ale choćby z racji tego, że pomiędzy półfinałem i finałem są zaledwie trzy dni różnicy - uniknięcie podróżowania po Polsce na mecze - jest handicapem. Mają więc choćby z racji tego o co zagrać wiślacy. Mają też o czym myśleć z kolei w samym sztabie, czyli jak rozłożyć na te dwa mecze akcenty fizyczne oraz jak albo... zarobić, albo oszczędzić kartek dla aż czterech zagrożonych pauzą zawodników. I to kluczowych dla Wisły, bo każde kolejne napomnienie eliminuje z gry Ángela Rodado, Kacpra Dudę, Marko Poletanovicia, czy Marka Carbó.

A nasz dzisiejszy rywal? Stal Stalowa Wola choć miała wiosną "przebłyski" całkiem niezłej gry, to wciąż przez kulejącą defensywę mecze, które można było wygrać - co najwyżej remisowała. Dopiero zresztą na finiszu rundy Stal zaliczyła dwa dość zresztą niespodziewane wygrane, bo w Chorzowie oraz w Warszawie, a więc ze znacznie wyżej notowanymi rywalami. Pokazując w nich, że potrafi być w swoich kontratakach naprawdę groźna. Na to muszą się więc nastawić wiślacy, że podobnie piłkarze ze Stalowej Woli będą chcieli zagrać w Krakowie. I nawet jeśli pożegnali się z ligą, bo w Krakowie zagrają po raz pierwszy jako "spadkowicz", to każdy z zawodników Stali wyjdzie dziś na murawę stadionu przy ulicy Reymonta czerpiąc ze święta, która nas tam czeka. Nasz drugi dom zapełni się dziś bowiem znów w znaczący sposób, bo już teraz licznik wskazuje ponad 22 tysiące sprzedanych wejściówek!

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak zaprosić Was na dzisiejszy mecz licząc na to, że nie będzie on ostatnim przy Reymonta w bieżącym sezonie i poza dzisiejszym wieczorem jeszcze się na naszym stadionie zobaczymy!

Piątek, 16.05.2025 r. 20:30

Wisła Kraków-Stal Stalowa Wola

  • 33. kolejka Betclic I Ligi.
  • Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
  • Sędziuje: Marcin Kochanek (Opole).
  • Transmisja: TVP Sport HD, TVP Sport OTT.
  • » Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach ze Stalą 13 razy. 6 spotkań wygrała, 3 zremisowała oraz 4 przegrała. Bilans bramek to 20-11.
  • » Od poprzedniego oficjalnego meczu obydwu klubów, który odbył się 10 listopada 2024 roku, upłynęło 187 dni.
  • » Poprzednie zwycięstwo Wisły nad Stalą miało miejsce 10 listopada 2024 roku. Wygraliśmy wtedy na wyjeździe 5-1.
  • » Ostatnie domowe zwycięstwo Wisły ze Stalą Stalowa Wola to mecz, który odbył się 21 października 1995 roku. Zwyciężyliśmy w nim 2-0.
  • » Po raz ostatni remis w meczu obydwu klubów padł 8 marca 2000 roku. Spotkanie Pucharu Polski rozegrane na wyjeździe zakończyło się wynikiem 2-2, po czym w rzutach karnych Wisła wygrała 5-3).
  • » Poprzednia porażka Wisły ze Stalą Stalowa Wola miała miejsce 16 października 1993 roku. Przegraliśmy u siebie 1-2.
  • » Zawodnicy nieobecni z powodów zdrowotnych:
  • → Patryk Gogół;
  • → Piotr Starzyński;
  • → Kacper Skrobański;
  • → Bartosz Talar;
  • → Filip Baniowski;
  • → Mariusz Kutwa;
  • → Wiktor Biedrzycki;
  • » Jeśli zagrają muszą uważać na kartki:
  • → Ángel Rodado;
  • → Kacper Duda;
  • → Marc Carbó;
  • → Marko Poletanović;
  • » Wiślacki akcent w zespole rywala:
  • → piłkarzami Stali jest aktualnie aż trzech naszych byłych zawodników. Są to Kamil Wojtkowski (w latach 2017-2020 zagrał w naszych barwach w 71 spotkaniach, w których zdobył 4 bramki), Adi Mehremić (w latach 2020-2022 zagrał w 17 meczach i strzelił jednego gola) oraz David Niepsuj (w latach 2019-2020 zagrał w 24 meczach i zdobył 2 bramki).
  • » Przewidywana pogoda w porze meczu (wg danych IMGW):
  • → pochmurnie;
  • → temperatura: 10°
  • → opady: 0 mm.
  • » Mecz można będzie oglądać online na stronie TVP Sport »

Źródło: wislaportal.pl

Mariusz Jop przed meczem ze Stalą Stalowa Wola: - Naszym celem jest wygrywanie!

Czwartek, 15 maja 2025 r.


Pewna już gry w barażach o awans krakowska Wisła zmierzy się w piątkowy wieczór ze zdegradowaną już z ligi Stalą Stalowa Wola i faworyt tej konfrontacji jest doskonale znany. Czy jednak będzie to dla wiślaków "łatwy mecz", czy może niekoniecznie? Oto co na konferencji prasowej przed tą rywalizacją mówił trener Mariusz Jop.

Chciałem zapytać o kulisy "trenerskiej kuchni", bo to jest niecodzienna sytuacja. Ten podstawowy cel można powiedzieć zrealizowano, czyli miejsce w barażach. I z "tyłu głowy" muszą być już te baraże oraz jakaś strategia na nie. Jest kwestia kartek, przygotowania zawodników, zmęczenia. Czy to jest dla trenera wyzwanie, żeby logistycznie i strategicznie to przygotować? No bo nie ma co ukrywać, że przy tak wyrównanym poziomie wszystkich czterech drużyn, które zagrają w barażach, może się liczyć każdy detal.

Mariusz Jop: - To prawda. Na początku właśnie nawiązując do tego co Pan redaktor powiedział chciałem pogratulować zespołowi i wszystkim tym, którzy nas bardzo mocno wspierali - kibicom, którzy są zawsze z nami, tam gdzie mogą być z nami. Zawsze fantastyczna frekwencja. Ostatnie spotkanie z Wisłą Płock - mimo niekorzystnego wyniku - pokazali swoją siłę i doping. Do samego końca w nas wierzyli. Jest to dla nas bardzo ważne. Mówię to dlatego, że właśnie ten cel taki minimum, który był postawiony przed nami, bo przypominam w jakim momencie byliśmy we wrześniu. I na pewno te gratulacje zespołowi się należą, bo punktowanie ze średnią 2,0 na mecz, to jest to bardzo dobry wynik. I wynik, który zazwyczaj daje bezpośredni awans. Natomiast ten sezon jest wyjątkowy pod tym względem. Bardzo duża rywalizacja i cieszę się, że już w tym momencie jesteśmy w barażach. Oczywiście dalej naszym celem jest wygrywanie i zajęcie jak najwyższego miejsca, po to, żeby ten mecz jutrzejszy nie był ostatnim na Reymonta. Bardzo byśmy tego chcieli. A wracając jeszcze do pytania - to tak - oczywiście, w głowie mamy baraże. I celowo w liczbie mnogiej, bo jestem przekonany, że tak będzie. I oczywiście bierzemy to pod uwagę i będziemy tak zarządzać zespołem, żebyśmy mieli jak największą liczbę zawodników gotowych na pierwsze spotkanie w czwartek.

Trenerzy drużyn z czołówki często mówią, że ciężko się gra z zespołami, które walczą o utrzymanie, z takimi, które "grają o życie". Stal już nie gra o życie, bo spadła. Czy paradoksalnie to może być dla Was ułatwienie? Oczywiście nie życząc nikomu niczego złego, no ale takie są fakty.

- Nie ma łatwych spotkań w żadnej z lig, szczególnie w naszej pierwszej lidze. Są to zawsze bardzo trudne spotkania. Bez względu na to, w którym miejscu jest zespół. Ja myślę, że tam znajdą zawodnicy motywację. Spadają z ligi i każdy chce się pokazać. Każdy chce znaleźć nowe miejsce do pracy. Chce zarabiać, chce grać w piłkę na jak najwyższym poziomie, więc ja nie sądzę, żeby przyjechał tu zespół, który będzie łatwym rywalem. A Stal udowodniła, że szczególnie na wyjazdach są bardzo groźni, bo wygrali z Ruchem Chorzów, wygrali z Polonią Warszawa nie tak dawno, czyli z zespołem, który świetnie punktuje też na wiosnę. Więc nie, ja nie spodziewam się, że to będzie łatwe spotkanie, ale tak jak zawsze - wszystko zależy od nas, od naszego nastawienia, od naszego zaangażowania, bo zawsze jest tak, żeby pokazać swoją jakość, jaką niewątpliwie mamy, to cechy wolicjonalne muszą być co najmniej na tym samym poziomie. Natomiast co do Stali, to na pewno jest to zespół, który jest bardzo groźny w kontrataku. Bardzo groźny właśnie w tej fazie przejściowej. Ma do tego zawodników, na czym bazuje na wyjazdach - broniąc nisko, często 5-4-1, więc na pewno mocno uczulaliśmy na to naszych graczy, znamy ich mocne strony, ale też wiemy, że mają dużo problemów, szczególnie jeżeli chodzi o grę w obronie, bo tracą dużo bramek i też będziemy to chcieli wykorzystać.

Czy ma takie Pan wrażenie, że w zespole Stali są zachwiane proporcje? Bo oni potrafią być naprawdę bardzo groźni w ofensywie. Prosty przykład, zdobyli trzy bramki w meczu z Bruk-Betem, a mogli w tym meczu zdobyć ich nawet osiem, bo tyle mieli sytuacji. Strzelili trzy gole na Konwiktorskiej, co nie jest prostą sprawą. No ale z drugiej strony mamy choćby ostatni mecz ze Zniczem, czy to co pamiętamy z jesiennego meczu z Wisłą, kiedy też stracili pięć bramek. Czy to przyczyna tego, że oni się dzisiaj żegnają z pierwszą ligą?

- No tak, to myślę, że tutaj te działania defensywne całego zespołu to był element, który gdzieś tam szwankował, bo tracili bardzo dużo bramek. I była ta dysproporcja faktycznie, bo zespół, który potrafi zdobywać bramki, prawie w każdym meczu je zdobywa i czasami zdobywa ich całkiem dużo, z rywalami z górnej części tabeli. Tak jak mówię, to jest zespół, który na pewno jest groźny i trzeba być na sto procent przygotowanym, żeby z nimi wygrać.

W Tychach środek pola wydaje mi się, że nie funkcjonował do końca tak, jakby Pan tego oczekiwał w tym układzie Marko Poletanović, James Igbekeme i Kacper Duda. Czy tutaj należy spodziewać się jakichś zmian, czy po prostu mieli słabszy dzień?

- Powiedziałbym tak, że to wynikało też z innych naszych problemów, które były szczególnie widoczne w tych pierwszych dwudziestu minutach. Problemy zaczynały się od "dziewiątki", "dziesiątki" i od naszych skrzydeł. Później wypadkową było tego to, że w środku nie mieliśmy kontroli. Natomiast ja absolutnie nie chciałbym tego przedstawiać w taki sposób, że ta trójka zagrała słaby mecz, bo my mieliśmy jako zespół problem w bronieniu w pierwszej części spotkania. Później to skorygowaliśmy i ten mecz wyglądał zdecydowanie lepiej pod tym względem. Nie uważam, żeby ta konfiguracja była jakoś niekorzystna dla zespołu.

Ze względu na to, że cały czas na liście nieobecnych są Wiktor Biedrzycki i Mariusz Kutwa, czy to jest właśnie zarządzanie przed barażami, zwłaszcza w przypadku Wiktora? Czy cały czas są leczeni i nadal trudno wyznaczyć perspektywę czasową ich powrotu?

- To drugie, czekamy na nich aż się wyleczą. Zobaczymy co przyniesie życie i kiedy to nastąpi.

O co będzie grała Wisła w tych najbliższych dwóch spotkaniach, poza tym co już Pan powiedział, a więc o wynik sportowy i o zajęcie jak najwyższego miejsca? Czy będzie to też gra o moment oddechu i świeżości, czy też o ewentualne "wykartkowanie się" pod kątem baraży? Co trener by z tego wybrał?

- Wybieram wszystko na raz. Jak się da.

Czy miejsce któregoś z zespołów, który zagra potencjalnie w barażach, Pana zaskakuje, że jest w tej "szóstce"?

- Myślę, że nie. Blisko bardzo były Tychy, jeszcze mają niewielkie szanse na to, żeby do tej "szóstki" wskoczyć. To są zespoły, które gdzieś na wiosnę punktowały bardzo mocno i idą wiosną szczególnie, jeżeli chodzi o Polonię na przykład, bo Wisła Płock była wysoko cały czas. Miedź również. Także tutaj Polonia była takim można powiedzieć zaskoczeniem troszkę. Natomiast w tych spotkaniach już z nami tam na jesień widzieliśmy, że to jest zespół, który na pewno jest w stanie punktować i rywalizować z każdym w tej lidze. I mieli swój bardzo dobry czas. Ostatnio trochę gorzej im idzie. Natomiast ja tak po cichu liczyłem, że Tychy wskoczą jednak do miejsca barażowego, bo pamiętam to spotkanie na jesień tutaj z nami, gdzie mieli taką długą serię niewygrywania, ale remisowali i już wtedy bardzo solidnie się prezentowali. Wiosną potwierdzili tę dobrą pracę trenera Skowronka, gdzie wykręcili fantastyczną średnią. Dlatego tym bardziej cenny jest ten nasz ostatni mecz u nich, to zwycięstwo na ich stadionie, z bardzo dobrze dysponowanym rywalem. Także ja się z tego bardziej cieszę. Natomiast najważniejsze jest to, że my jesteśmy w tej "szóstce", bo to był nasz taki cel minimum.

Czy jest taki rywal, na którego nie chcecie wybitnie trafić?

- Nie, nie patrzę na to w ten sposób. Ja myślę, że tutaj podzielam pogląd redaktora Karcza, że tam są szanse bardzo równe dla każdego. Jest pewna specyfika tych spotkań. To trochę jak mecze pucharowe, więc nie, nie mam tutaj swojego faworyta.

W Tychach, po wydarzeniach na trybunach, mogliście skorygować swoje ustawienie i ten mecz tak jakby od nowa się zaczął, nadal przy wyniku 0-0, ale dla was to było takie nowe otwarcie. I w kontekście tego co Pan mówi, że macie nadzieję, że jeszcze zagracie przy Reymonta w barażach - to kibice Wisły lubią robić atmosferę. Są oprawy, no i chyba taki trochę apel, że jak Wam idzie, to żeby może się czasem wstrzymać, żeby mecz nie został przerwany, bo czasem to może pójść w drugą stronę?

- Ja myślę, że tutaj timing jest ważny, bo jeżeli zespół gospodarzy ma swój moment, przeważa, stwarza sytuacje, no to taka przerwa zazwyczaj jest niekorzystna. Natomiast jeżeli jest taki moment, że jest odwrotnie, to może to czasami pomóc. Natomiast nie wiem, czy kibice na to patrzą.

W kontekście kontuzji stoperów, jak wygląda sytuacja Josepha Colleya, w jakiej on jest w tym momencie formie? Oczywiście wiem, że był już w kadrze meczowej, ale też jak wygląda jego forma powiedzmy psychologiczna, bo to była poważna kontuzja, którą udało się wyleczyć, a wszyscy wciąż chcemy na niego liczyć.

- Jeżeli chodzi o te takie aspekty mentalne, to ja nie widzę absolutnie u niego jakiejś blokady, bariery, że ma jakieś opory przed walką w pojedynkach, w defensywie. Absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Myślę, że wraca do dobrej formy. W międzyczasie zaliczył dobre spotkanie w drugim zespole, więc jest z nami, jest w "dwudziestce", będzie w "dwudziestce", więc ja na niego na pewno liczę. Zobaczymy czy będzie taka potrzeba, żeby w najbliższym spotkaniu pokazał się na boisku.

Źródło: wislaportal.pl

Jacuś z zaproszeniem na mecz Wisły Kraków

Środa, 14 maja 2025 r.


To prawdziwie piękna historia o młodym piłkarzu, 13-letnim Jacku, który w warszawskiej klinice "Budzik" wybudził się w ostatnich dniach ze śpiączki, choć w tym stanie przebywał przez ponad rok. Lekarze dowiedzieli się, że pacjent jest wybudzony, bo jak sami przyznali... zaczął śpiewać hymn Wisły Kraków!

Informację o Jacku podała dziś telewizja Polsat, po czym rozniosła się ona szybko w sieci. No a że w niej zawsze aktywny jest Prezes Jarosław Królewski, więc młody piłkarz, kibic "Białej Gwiazdy", otrzymał od niego i wraz z rodzicami specjalne zaproszenie na piątkowy mecz ligowy ze Stalą Stalowa Wola.

Materiał zobaczyć możecie na łamach serwisu X, poniżej, a my życzymy Ci Jacku dużo, dużo zdrowia! No i wielu meczów na Reymonta!

Źródło: wislaportal.pl

Relacje z meczu

Zbili spadkowicza. Wisła - Stal Stalowa Wola 5-0

Piątek, 16 maja 2025 r.


Krakowska Wisła bardzo pewnie dopisała do swojego dorobku kolejny komplet punktów, bo aż 5-0 pokonała ekipę Stali Stalowa Wola.

Ostatni mecz sezonu zasadniczego na stadionie przy ulicy Reymonta przyszło nam zagrać ze zdegradowaną już "Stalówką". I ta grając już bez presji rozpoczęła to spotkanie bardzo odważnie, wychodząc wysoko i starając się grać ofensywnie. No i szybko za taką postawę Wisła mogła ją ukarać, bo już w 6. minucie na dobrą pozycję wyszedł Frederico Duarte, ale swoim uderzeniem tylko obił słupek! Kolejne okazje należały już jednak do odważnej Stali, bo w 10. minucie Kamil Broda na rzut rożny sparował próbę Patryka Zauchy, a po dośrodkowaniu z narożnika musiał wyłapać piłkę po celnej "główce" Davida Niepsuja.

W 12. minucie było już jednak 1-0 dla Wisły. Dobrze rozprowadzona przez wiślaków akcja zakończyła się dograniem Ángela Baeny do nieobstawionego Rafała Mikulca, który tylko dopełnił formalności.

Wisła poszła oczywiście za ciosem, ale strzał głową Ángela Rodado z 16. minuty spokojnie wyłapał Miłosz Piekutowski. I choć kolejne okazje mogły należeć do przyjezdnych, to w 20. i 22. minucie strzały gości pewnie blokowali Mikulec oraz Alan Uryga. W 26. z kolei minucie swoją szansę po dograniu od Duarte miał Baena, ale źle trafił w piłkę.

Źle trafił w nią też w 34. minucie nasz były zawodnik - Niepsuj, bo po zagraniu Duarte sam wpakował futbolówkę do własnej siatki, było więc 2-0 dla Wisły! A na usprawiedliwienie defensora warto dodać, że gdyby tego nie zrobił, to za jego plecami na piłkę czekał już Rodado.

Hiszpan swoją okazję miał zresztą sam w minucie 37., ale został zablokowany. Z kolei minutę później niecelnie z dystansu uderzył Kacper Duda. Zanim zaś obydwa zespoły zeszły do szatni mieliśmy jeszcze drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną dla innego byłego wiślaka - Adiego Mehremicia, który z boiska wyleciał w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, a każdą z kartek otrzymał za faule na rozpędzonym w swoich akcjach Baenie. Wisła miała więc jeszcze rzut wolny, ale z niego tylko poprzeczkę obił Rodado!

Grając z przewagą jednego zawodnika Wisła II połowę rozpoczęła oczywiście od kolejnych ataków, ale najpierw strzał Carbó sprzed szesnastki trafił w gąszcz nóg, a po chwili Duda uderzył ponad bramką. Stal odpowiedziała na to groźnym uderzeniem z rzutu wolnego Michała Walskiego w 52. minucie, który Broda wyłapał "na raty". Bliski szczęścia mógł być w 57. minucie Duarte, ale po rykoszecie piłka minęła jednak bramkę Stali. W tę w 59. minucie trafił z kolei sprzed szesnastki Rodado, tyle że świetnie spisał się Piekutowski. Na następną groźniejszą okazję przyszło nam poczekać aż 10 minut, kiedy to po podaniu Bartosza Jarocha przed szansą na przełamanie stanął wprowadzony chwilę wcześniej Łukasz Zwoliński, tyle że trafił w stojącego tuż przed bramką Bojana Gvozdenovicia.

W 72. minucie "Zwolak" już jednak do bramki trafił, a Wisła prowadziła już 3-0. Po świetnym podaniu od Carbó wyszedł "sam na sam" z Piekutowskim i mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył długo wyczekiwanego gola. Ten był wprawdzie długo sprawdzany przez VAR, ale ostatecznie został uznany.

Nie był to jednak koniec strzelania Wisły, bo w 81. minucie podanie Rodado na bramkę ładnym uderzeniem w dalszy róg zamienił Jesús Alfaro, a to oznaczało wynik 4-0. W 84. minucie bliski trafienia po podaniu ze skrzydła był jeszcze Rodado, ale nie był to jego "dzień", bo nieznacznie się pomylił. Nie pomylił się za to w 88. minucie Tamás Kiss, który wykorzystał dobre podanie od Dudy, wpadł w pole karne i indywidualnie zakończył swoją akcję celnym trafieniem na 5-0.

Wisła pewnie i wysoko ogrywa więc Stal Stalową Wolę, a do tego na czekające nas baraże "wykartkowali" się... Poletanović, Duda, Carbó oraz Rodado. Za tydzień w meczu z inną ze Stali, a więc tą rzeszowską, będą wprawdzie pauzować, ale już bez stresu o kolejną ewentualną przerwę wejdą w czekające nas baraże. Czy zagramy je choć raz w Krakowie? Nie zależy to wyłącznie od nas, my jednak dziś swoje zrobiliśmy.

Piątek, 16.05.2025 r. 20:30:

5 Wisła Kraków-0 Stal Stalowa Wola

  • 1-0 Rafał Mikulec (12.)
  • 2-0 David Niepsuj (34. sam.)
  • 3-0 Łukasz Zwoliński (72.)
  • 4-0 Jesús Alfaro (81.)
  • 5-0 Tamás Kiss (88.)

Wisła Kraków:

  • Kamil Broda
  • Bartosz Jaroch
  • Alan Uryga
  • (46. Joseph Colley)
  • Igor Łasicki
  • Rafał Mikulec
  • Ángel Baena
  • (63. Tamás Kiss)
  • Marko Poletanović
  • (64. Łukasz Zwoliński)
  • Marc Carbó
  • (87. James Igbekeme)
  • Kacper Duda
  • Frederico Duarte
  • (71. Jesús Alfaro)
  • Ángel Rodado

Stal Stalowa Wola:

  • Miłosz Piekutowski
  • David Niepsuj
  • (77. Bartłomiej Kukułowicz)
  • Jakub Banach
  • Adi Mehremić
  • Łukasz Furtak
  • Patryk Zaucha
  • (77. Damian Urban)
  • Kelechukwu Ibe-Torti
  • (46. Bojan Gvozdenović)
  • Michał Walski
  • Thiago
  • Bartosz Bida
  • (46. Kamil Wojtkowski)
  • Sebastian Strózik
  • (87. Jakub Švec)

33. kolejka Betclic I Ligi.

  • Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
  • Sędzia: Marcin Kochanek (Opole).
  • Widzów: 24 314.
  • Pogoda: 8°.


Źródło: wislaportal.pl

Za trzy punkty ze Stalą: #WISSTW 5:0

17.05.2025, 01:04

Za trzy punkty ze Stalą: #WISSTW 5:0

Zawodnicy trenera Mariusza Jopa pokazali prawdziwą dominację, gromiąc Stal Stalowa Wola aż 5:0 na własnym terenie. Mecz ten obfitował w efektowne akcje oraz całą gamę emocji, a składne akcje i znakomite strzały dały pewne zwycięstwo gospodarzom, przybliżając zespół do walki o wysoką lokatę przed barażami. Na listę strzelców wpisali się Rafał Mikulec, autor samobójczego gola - David Niepsuj, Łukasz Zwoliński, Jesús Alfaro i Tamás Kiss.

Już od pierwszych minut gospodarze narzucili swój styl gry i mocno naciskali na rywali, spychając ich do obrony. W 6. minucie Frederico Duarte posłał groźny strzał, który odbił się od słupka, co było zapowiedzią kolejnych prób podejmowanych przez gospodarzy. Chwilę później, w 12. minucie, z akcją wyszedł Angel Baena, następnie dośrodkował Angel Rodado, a do siatki trafił Rafał Mikulec. Jego strzał był na tyle precyzyjny, że piłka odbiła się od obrońcy i wpadła do bramki, dając Wiśle prowadzenie. Z każdym kolejnym fragmentem meczu przewaga miejscowych tylko rosła. W 34. minucie golkiper Stali ponownie wyciągał piłkę z sieci. Wszystko zapoczątkowała kontra wypracowana przez Poletanovicia, a dokładne podanie Duarte spowodowało niefortunny samobójczy strzał obrońcy gości, Davida Niepsuja. Krakowianie mogli cieszyć się z drugiej bramki, natomiast przyjezdni z trudem próbowali znaleźć sposób na złamanie defensywy gospodarzy. Przed przerwą mecz zrobił się jeszcze bardziej intensywny. Biała Gwiazda zyskała przewagę po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Adiego Mehremicia, który sfaulował rozpędzonego Angela Baenę. Od tej chwili gra stała się niemal jednostronna.

Wiślacy na piątkę!

Druga połowa potwierdziła dominację krakowian. Początkowo ataki na bramkę nie były skuteczne, jednak w 72. minucie nadszedł długo wyczekiwany moment. Wtedy też Łukasz Zwoliński przełamał swoją niemoc i zdobył długo wyczekiwanego gola. Marc Carbó dograł idealnie do Łukasza Zwolińskiego, ten przyjął piłkę na klatkę piersiową i mocnym, pewnym strzałem umieścił ją w siatce. Wiślacy prowadzili już trzema bramkami, ale ani myśleli zakończyć swojego popisu skuteczności. W 81. minucie Jesús Alfaro, po świetnej akcji i asyście Angela Rodado, uderzył po długim słupku, znów pokonując golkipera Stali. Zwycięstwo Wisły w 88. minucie przypieczętował Tamás Kiss. Kacper Duda dograł do Kissa, ten wbiegł w pole karne, wygrał pojedynek z obrońcą i pewnym strzałem wpakował piłkę do bramki na 5:0.

Wisła Kraków - Stal Stalowa Wola 5:0 (2:0)

  • 1:0 Mikulec 12',
  • 2:0 Niepsuj 34' (samobój)
  • 3:0 Zwoliński 72'
  • 4:0 Alfaro 81'
  • 5:0 Kiss 88'

Wisła Kraków: Broda - Jaroch, Uryga (46' Colley), Łasicki, Mikulec - Carbó (87' Igbekeme), Poletanović (63' Zwoliński) - Baena (63' Kiss), Duda, Duarte (71' Alfaro) - Rodado

Stal Stalowa Wola: Piekutowski - Niepsuj (77' Kukułowicz), Banach, Mehremić, Furtak, Zaucha (77' Urban) - Thiago, Walski - Ibe-Torti (46' Gvozdenović), Strózik (87' Svec), Bida (46' Wojtkowski)

Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)

Żółte kartki: Łasicki, Colley, Poletanović, Duda, Carbo, Rodado - Mehremić, Walski

Czerwona kartka: Mehremić


Źródło: wislakrakow.com


Minuta po minucie

Piątek, 16.05.2025 r. - godz. 20:30. 33. kolejka Betclic I Ligi. Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków. Sędzia: Marcin Kochanek (Opole). Widzów: 24 314. Pogoda: 8°

  • Idealny wieczór przy Reymonta. Wysokie zwycięstwo, ci co mieli się wykartkować kończą mecz z kartkami, Łukasz Zwoliński z przełamaniem. Przed nami ostatni mecz sezonu zasadniczego w Rzeszowie, a później baraże. Powalczmy tam o tę trzecią pozycję i ewentualne dwa meczu barażowe u siebie! Za dziś dziękujemy!
  • 90.
  • Koniec meczu.
  • 89.
  • Kartka dla Rodado. MAMY TO!
  • Świetnie to skończył Węgier! Kapitalna asysta Dudy, Tamás ruszył skrzydłem, wbiegł w pole karne, ogrął rywala i wpakował piłkę do bramki.
  • 88.
  • Goooool! Tamás Kiss!
  • 87.
  • Igbekeme za Carbó. Svec za Strózika.
  • Czekamy na gola Ángela i żółtą kartkę po każdy wie jakiej cieszynce :)
  • 85.
  • Carbó z kartką. Jeszcze jeden, jeszcze jeden!
  • 84.
  • Rodado lewą nogą minimalnie obok bramki. Świetne dogranie Alfaro.
  • 84.
  • Przewrócił się w polu karnym Zwoliński, ale chyba nie było tam karnego. Czysta interwencja Piekutowskiego.
  • Rodado z asystą, a Jesús Alfaro świetnym strzałem po długim słupku zdobywa kolejnego gola dla Wisły.
  • 81.
  • GOOOOL! Jesús Alfaro!
  • 79.
  • Kartka dla Dudy. Jeszcze dwóch!
  • 78.
  • Koronkowa akcja Wisły. O jedno podanie za dużo. Mikulec mógł już szukać strzału, a podał źle.
  • 77.
  • Zmiany w drużynie gości. Niepsuj i Zaucha opuszczają boisko. Wchodzą Kukułowicz i Urban.
  • BRAMKA UZNANA. BRAWO ŁUKASZ!
  • Pytanie czy nie było spalonego...
  • Kapitalna piłka z głębi pola od Carbó. Zwoliński przyjął idealnie na klatkę piersiową i mocnym uderzeniem zdobywa bardzo ważnego dla siebie gola. Kluczowa bramka dla Łukasza przed najważniejszymi meczami w tym sezonie!
  • 72.
  • ŁUKASZ ZWOLIŃSKI! WRESZCIE! 3-0!
  • 71.
  • Kartka dla Walskiego za faul na rozpędzonym Duarte.
  • 69.
  • Bardzo blisko gola Łukasz Zwoliński, ale mimo dobrego strzału, skutecznie interweniował obrońca, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej.
  • 67.
  • Próba Josepha Colleya. Bardzo niecelnie.
  • 63.
  • Kiss za Baenę. Zwoliński za Poletanovicia. Po przełamanie, Łukasz, a później już poleci!
  • 62.
  • Ładna solowa akcja Baeny, który na skrzydle ograł dwóch zawodników rywala i wycofał do Carbó, a ten uderzył w przeciwnika.
  • 62.
  • Dośrodkowanie Zauchy z rzutu wolnego i niecelny strzał głową.
  • 60.
  • Kartka dla Poletanovicia. Jeden z czterech zagrożonych z głowy!
  • 60.
  • Dośrodkowanie Wojtkowskiego z rzutu wolnego. Skutecznie wypiąstkował piłkę Broda.
  • 59.
  • Kartka dla Colleya.
  • 58.
  • Dalej Wisła po nieudanym rogu. Uderzenie z półwoleja Rodado, ale do boku Piekutowski.
  • 57.
  • Rykoszet po uderzeniu Duarte. Piłka minimalnie obok słupka. Jeszcze róg.
  • 55.
  • Słaby strzał głową Mikulca po rogu.
  • 55.
  • Zblokowany Baena i rzut rożny.
  • 52.
  • Walski celnie z wolnego. Na raty, ale skutecznie Broda.
  • 51.
  • Łasicki z kartką, który pod nieobecność Urygi przejął opaskę kapitana. Groźny stały fragment.
  • 50.
  • Składna akcja Wisły zakończona mocnym strzałem Dudy. Niecelnie.
  • 49.
  • Carbó zebrał wybite dośrodkowanie Baeny, ale uderzeniem z woleja trafił w Duarte.
  • 47.
  • Duarte w solowej akcji, ale przegrał pojedynek szybkościowy i wywalczył tylko aut.
  • 46.
  • Faul Carbó, ale dalej bez kartki. Pewnie gdyby nie był zagrożony to już dawno by ją dostał. Jak na złość!
  • 46.
  • Wracamy do gry.
  • Kamil Wojtkowski zmienił Bartosza Bidę.
  • Joseph Colley w przerwie zmienił Alana Urygę. Witaj ponownie, Joseph!
  • Pełna dominacja Wisły w pierwszej połowie. Niestety została okupiona bardzo groźnie wyglądającym urazem Alana Urygi. Czekamy na decyzję sztabu i samego Alana, czy wybiegnie na drugą połowę meczu.
  • 45.
  • Koniec pierwszej połowy meczu.
  • 45+3
  • Rodado z wolnego w poprzeczkę!
  • 45+2
  • Druga żółta kartka dla Mehremicia za faul na rozpędzonym Baenie. Świetną piłkę dał tu Jaroch. Całą drugą połowę będziemy grać w przewadze.
  • 45.
  • Do pierwszej połowy doliczone minimum dwie minuty.
  • 45.
  • Złe dośrodkowanie Niepsuja i od bramki Broda.
  • Alan wrócił na boisko, ale to chyba nie jest dobry pomysł. Przed nami ważniejsze mecze...
  • 43.
  • Zaniepokojenie na twarzy Urygi, który jednak o własnych siłach zbiegł z murawy. Tu chyba nie ma co ryzykować...
  • 41.
  • Oj... niestety problemy zdrowotne Urygi bez kontaktu z rywalem. To chyba koniec meczu dla tego piłkarza...
  • 41.
  • Dobrze do Strózika wyskoczył Łasicki, odebrał piłkę i przy kontakcie dał się sfaulować.
  • 40.
  • Znów faulował Carbó, ale jeszcze bez kartki.
  • 38.
  • Po rzucie rożnym utrzymaliśmy się przy piłce pod polem karnym rywala. Niecelnie zza pola karnego uderzył Kacper Duda.
  • 37.
  • Niecelnie z dystansu Carbó, ale będzie jeszcze rzut rożny.
  • 35.
  • Świetna kontra Wisły, którą wypracował Poletanović. Duarte dograł na piąty metr, a bardzo niefortunnie interweniował David Niepsuj.
  • 34.
  • Bramka samobójcza Niepsuja! Prowadzimy 2-0!
  • 32.
  • Faul Poletanovicia.
  • 30.
  • Dobre dośrodkowanie Poletanovicia, ale bez strzału.
  • 29.
  • Mocne dośrodkowanie z rzutu wolnego Rodado wybite na rzut rożny.
  • 28.
  • Faul na Baenie i kartka dla Mehremivica.
  • 26.
  • Otwierająca górna piłka od Duarte z głębi pola do Baeny, ale Ángel nieczysto trafił w piłkę. Od bramki Piekutowski.
  • 25.
  • Skutecznie w defensywie Uryga w starciu z Bidą.
  • 22.
  • Znów goście i kolejny rzut rożny. Złe dośrodkowanie Walskiego.
  • 20.
  • Mikulec uderzony piłką i mieliśmy przerwę w grze, ale już wróciliśmy.
  • 20.
  • Faul Carbó i rzut wolny dla gości. Dośrodkowanie w pole karne, z którym poradziła sobie obrona Wisły.
  • 18.
  • Przy zamieszaniu w polu karnym Stali strzał oddał Uryga. Piłka minęła prawy słupek bramki.
  • 16.
  • Dobre dośrodkowanie Carbó i strzał głową Rodado. Pewnie Piekutowski.
  • Świetna akcja na skrzydle Baeny, a co najważniejsze, zakończona idealnym dośrodkowaniem! Sytuację zamknął Mikulec, który miał mnóstwo czasu, przyjął piłkę, uderzył między nogami bramkarza, a piłkę do własnej bramki, przy próbie wybicia, wpakował obrońca rywala. Bramka oczywiście uznana Rafałowi bo strzał był celny. Prowadzimy 1-0!
  • 12.
  • GOL DLA "BIAŁEJ GWIAZDY"! Rafał Mikulec!
  • 12.
  • Wydaje się, że Alan będzie w stanie kontynuować grę.
  • 11.
  • Celny strzał głową po rzucie rożnym, ale nie mogło to sprawić problemu Brodzie.
  • 11.
  • Problemy zdrowotne Alana Urygi...
  • 10.
  • Zaucha celnie. Interwencja Brody.
  • 9.
  • Znów w roli głównej Duarte w efektownej akcji, ale dośrodkowanie zewnętrzną częścią stopy złe.
  • 6.
  • Duarte ruszył lewym skrzydłem, uciekł rywalowi, ale w świetnej okazji trafił tylko w słupek!
  • 5.
  • Błąd w rozegraniu Baeny, po którym z akcją ruszyli goście. Ta zakończona niecelnym strzałem, który oddał Ibe-Torti.
  • 5.
  • Spokojne pierwsze minuty.
  • 3.
  • Łasicki sfaulowany przez Niepsuja.
  • 1.
  • Rozpoczynamy mecz. Oby nie ostatni w tym sezonie przy Reymonta!
  • Znamy już też skład Stali. Oto on: Miłosz Piekutowski - David Niepsuj, Jakub Banach, Adi Mehremić, Łukasz Furtak, Patryk Zaucha, Kelechukwu Ibe-Torti, Michał Walski, Thiago, Bartosz Bida, Sebastian Strózik. Ławka rezerwowych: Mikołaj Smyłek - Bartłomiej Kukułowicz, Bojan Gvozdenović, Krystian Lelek, Michał Surzyn, Jakub Švec, Damian Urban, Kamil Wojtkowski, Jonathan Júnior.
  • Oto skład Wisły na dzisiejszy mecz: Kamil Broda - Bartosz Jaroch, Alan Uryga, Igor Łasicki, Rafał Mikulec - Ángel Baena, Marko Poletanović, Marc Carbó, Kacper Duda, Frederico Duarte - Ángel Rodado. A to nasza ławka rezerwowych: Patryk Letkiewicz - Joseph Colley, James Igbekeme, Tamás Kiss, Jesús Alfaro, Olivier Sukiennicki, Giánnis Kiakós, Maciej Kuziemka, Łukasz Zwoliński.
  • Przed Wisłą ostatni mecz sezonu zasadniczego na własnym stadionie, w którym zmierzymy się ze zdegradowaną już z ligi Stalą Stalowa Wola.

Źródło: wislaportal.pl

Pomeczowe wypowiedzi trenerów

Mariusz Jop po #WISSTW: Myślę, że możemy być zadowoleni

17.05.2025, 09:53

Mariusz Jop po #WISSTW: Myślę, że możemy być zadowoleni

W piątkowy wieczór nie zabrakło emocji przy R22. Krakowska Wisła wyszła zwycięską ręką ze spotkania ze Stalą Stalowa Wola, pokonując drużynę przyjezdnych aż 5:0. Jak podsumował to spotkanie trener Mariusz Jop? Przedstawiamy zapis konferencji pomeczowej.

„Gratulacje dla zespołu, ale i dla kibiców, bo naprawdę było dzisiaj tutaj bardzo przyjemnie. Ciekawy wieczór, który - myślę – dał nam wiele pozytywnych emocji. Dużo bramek, zero z tyłu. Myślę, że możemy być zadowoleni”- rozpoczął szkoleniowiec Białej Gwiazdy. „Oczywiście jest też jedna zła wiadomość, nie wiemy jeszcze dokładnie jaki to duży jest problem, natomiast na pewno sytuacja z Alanem jest na razie pod znakiem zapytania” – przedstawił sytuację Mariusz Jop.

Podczas spotkania ze Stalą Stalowa Wola kapitan Wisły Kraków, Alan Uryga, doznał poważnego urazu. Zapytany o aktualnym stanie zawodnika trener Mariusz Jop poinformował: „Chodzi o kolano. Alan pojechał na rezonans, czekamy teraz na jego opis i zobaczymy, co dokładnie się wydarzyło”.

W przyszłym tygodniu Wiślacy zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Rzeszów, a następnie zaczną przygotowania pod fazę barażową. W jaki sposób będą wyglądały mikrocykle przygotowawcze Wiślackich zawodników? „Będziemy się przygotowywać dwutorowo” – zapowiedział trener Mariusz Jop. „Zawodnicy, którzy nie będą mogli wystąpić w niedzielnym meczu w Rzeszowie, przejdą nieco inny mikrocykl, skoncentrowany na przygotowaniach do czwartkowego spotkania. Natomiast pozostali będą trenować zgodnie ze standardowym planem. Ten mecz również traktujemy bardzo poważnie” – podkreślił szkoleniowiec.

W trakcie konferencji pomeczowej pojawiło się pytanie o planowanego młodzieżowca na mecz ze Stalą Rzeszów, zwłaszcza że Kacper Duda nie będzie mógł w nim wystąpić. W gronie potencjalnych zastępców znaleźli się Maciej Kuziemka i Patryk Letkiewicz. Trener Mariusz Jop odniósł się do sprawy, zaznaczając: „Jest jeszcze Filip Baniowski, który wraca po urazie i już w tym tygodniu trenował z nami na pełnych obrotach, więc on również będzie brany pod uwagę. Natomiast tak, planujemy jeszcze wziąć kogoś z drugiego zespołu do treningów” – zapowiedział.

Podczas meczu ze Stalą Stalowa Wola ponownie zabrakło Mariusza Kutwy oraz Wiktora Biedrzyckiego, którzy wciąż przechodzą rekonwalescencję po kontuzjach. Zapytany o szanse ich powrotu przed barażami, trener Mariusz Jop odpowiedział krótko: „A propos Mariusza Kutwy i Wiktora Biedrzyckiego, to trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie znam tej odpowiedzi, czy któryś z nich będzie w dyspozycji na baraże”.

Po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzją na boisko powrócił Joseph Colley. Zapytany o jego występ, trener Mariusz Jop nie krył zadowolenia: ,,Jeśli chodzi o Josepha, to był to pozytywny występ po tak długiej nieobecności. Może jedna niepotrzebna próba strzału z 30 metrów, trochę nieudana” – powiedział z uśmiechem. „Ale poza tym było całkiem przyzwoicie” Trener zdradził również, że Colley ma duże szanse na grę od pierwszej minuty w nadchodzącym meczu w Rzeszowie.

Na zakończenie konferencji pomeczowej trener Mariusz Jop został zapytany o sytuację kadrową w kontekście pauzujących za kartki zawodników i o to, kto może pojawić się w środku pola w starciu ze Stalą Rzeszów. „Do dyspozycji jest James, jest Sukiennicki, może zagrać Jesus Alfaro, bo również występował na tej pozycji. Duarte może zagrać na ósemce, podobnie Kuziemka, który w wielu sparingach w okresie przygotowawczym grał właśnie na tej pozycji” – wyliczał trener. „Mamy tutaj różne możliwości.” – zakończył szkoleniowiec Białej Gwiazdy.


Źródło: wislakrakow.com === Mariusz Jop: - Sytuacja z Alanem jest na razie pod znakiem zapytania Sobota, 17 maja 2025 r.


- Gratulacje dla zespołu, ale nie tylko dla zespołu, też dla kibiców, bo naprawdę dzisiaj było tutaj bardzo przyjemnie. Ciekawy wieczór. Myślę, że dał nam trochę pozytywnych emocji, dużo bramek, zero z tyłu, więc myślę, że możemy być zadowoleni. Oczywiście jest też jedna zła wiadomość. Nie wiemy jeszcze dokładnie jaki to duży jest problem. Natomiast na pewno sytuacja z Alanem jest na razie pod znakiem zapytania - powiedział po meczu ze Stalą Stalowa Wola trener Mariusz Jop.

Jakiego rodzaju to jest uraz kolana, kostki? Bo z wysokości trybu, czy nawet z tego co kamery pokazywały, nie do końca było widać.

Mariusz Jop: - Chodzi o kolano. Alan pojechał na rezonans. Czekamy na opis tego rezonansu i zobaczymy co tam się wydarzyło.

Następne spotkanie za tydzień, czy będziecie się jakoś specjalnie przygotowywać w najbliższym tygodniu w kontekście baraży, czy jednak będzie to taki normalny mikrocykl?

- Będziemy się przygotowywać dwojako, bo zawodnicy, którzy nie będą mogli brać udziału w niedzielnym spotkaniu w Rzeszowie będą mieli trochę inny mikrocykl, czyli będą się przygotowywali pod czwartkowy mecz, więc tutaj będziemy tak dwudrogowo pracować. Natomiast cała reszta, która będzie mogła grać, będzie mieć normalny mikrocyk, normalne przygotowania. Traktujemy ten mecz również bardzo poważnie.

W Rzeszowie nie będzie mógł zagrać Kacper Duda. Jedynym młodzieżowcem zostaje Kuziemka i bramkarz. Czy jeszcze dołączycie do kadry jakiś chłopaków, młodzieżowców z drugiej drużyny? Można się albo na wariant z Letkiewiczem w bramce zdecydować, albo jednak mieć na ławce przynajmniej dwóch takich, którzy by mogli w razie czego wejść do gry w Rzeszowie.

- Jest jeszcze Filip Baniowski, który wraca po urazie. Już ten tydzień pracował z nami na pełnych obrotach, więc on też będzie brany pod uwagę. Natomiast tak planujemy jeszcze wziąć kogoś z drugiego zespołu do treningu.

Nawiązując do tego oby nie urazu Alana Urygi, jakie są perspektywy powrotu do treningów Wiktora Biedrzyckiego i Mariusza Kutwy, no bo wiadomo chodzi o pozycję stopera. Czy są jakieś szanse, żeby oni byli gotowy na na baraże? Proszę też o ocenę Colleya, który wrócił i zaliczył minuty.

- A propos Mariusza Kutwy i Wiktora Biedrzyckiego, to trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie znam tej odpowiedzi po prostu, czy któryś z nich będzie do dyspozycji na baraże. Odnośnie Josepha myślę, że pozytywny występ, po tak długim czasie. Może jedna próba nieudana strzału z trzydziestu metrów trochę niepotrzebna, ale poza tym chyba było całkiem przyzwoicie.

To było jak najbardziej zrozumiałe, że dzisiaj zawodnicy będą musieli się "wykartkować". Tylko rzecz jest taka, że nie zagrają Kacper Duda, Marko Poletanović i Marc Carbó. Kto zostaje w środku pola? Jak Pan planuje to rozwiązać?

- Do dyspozycji jest James, jest Sukiennicki, może Jesús Alfaro grać w środku, bo też gra na tej pozycji. Może grać Duarte na "ósemce", może grać Kuziemka, który wiele sparingów grał w okresie przygotowawczym na pozycji "osiem", więc mamy tutaj możliwość.


Marcin Płuska: - To jest to kolejny blamaż, który zaserwowaliśmy

- Zacznę od gratulacji dla zespołu gospodarzy. Myślę, że cały klub, otoczka - zasługuje na to, by Wisła Kraków jak najszybciej wróciła tam gdzie jej miejsce, czyli do Ekstraklasy. I myślę, że gospodarze to dzisiaj pokazali w stu procentach - powiedział po meczu Wisły ze Stalą Stalowa Wola, zakończonym wynikiem 5-0, trener zespołu gości - Marcin Płuska.

- Jeżeli chodzi o nas no, to jest to kolejny blamaż, który zaserwowaliśmy sobie i naszym kibicom, którzy oglądali zapewne ten mecz przed telewizorami. Teraz przed nami ostatnia kolejka i mecz z Arką Gdynia. Jako klub podejmujemy już działania, które mają na celu przygotowanie się do startu w drugiej lidze i zrobienia wszystkiego, by jak najszybciej wrócić tutaj do pierwszej ligi - dodał opiekun Stali.


Źródło: wislaportal.pl


Pomeczowe wypowiedzi zawodników

Kamil Broda: Patrzymy wyłącznie na kolejne spotkanie

17.05.2025, 14:24

Kamil Broda: Patrzymy wyłącznie na kolejne spotkanie

Wisła Kraków świetnie zaprezentowała się w piątkowy wieczór na Reymonta 22. Biała Gwiazda w swoim kolejnym meczu w lidze, pewnie pokonała Stal Stalowa Wola 5:0. Po zakończeniu gry, porozmawialiśmy z bramkarzem drużyny spod Wawelu, Kamilem Brodą. Co powiedział?

Kamil Broda oceniając piątkowe starcie ze Stalą Stalowa Wola przyznał, że nie był to dla niego najtrudniejszy mecz, jaki rozegrał w barwach krakowskiej Wisły. „Nie był to bardzo wymagający mecz dla nas” - rozpoczął, dodając „Ale to dzięki temu, że graliśmy dobry futbol, graliśmy konsekwentnie, wykorzystywaliśmy swoje szanse. Przeciwnik nam trochę pomógł, bo całą drugą połowę grał w dziesiątkę. Cieszymy się ze zwycięstwa i patrzymy na kolejny mecz”

Bramkarz krakowskiej Wisły nie był zbyt wiele razy zmuszany do interwencji w spotkaniu ze Stalą, ale jak przyznał, niezwykle ważna jest uważność w każdej kolejnej akcji przeciwnika. „Może tych sytuacji do obrony dzisiaj nie było zbyt dużo, ale w tych, które mają miejsce, trzeba być skutecznym i cały czas skupionym na swoim zadaniu. Nie wiadomo, co może się wydarzyć w kolejnej akcji rywala”

W spotkaniu ze Stalą Rzeszów zabraknie kilku podstawowych zawodników, którzy w piątkowym meczu otrzymali żółte kartki i ich występ z powodu ich nadmiaru będzie niemożliwy. „Uważam, że nieważne jakim składem wyjdziemy na to następne spotkanie, to z przekonaniem, by je wygrać i zdominować przeciwnika. Szanse dostaną zawodnicy, którzy ostatnio troszkę mniej grali, więc to też jest dla nich szansa, by złapać minuty i pokazać się przed meczami barażowymi” - kontynuował Broda.

Pewne jest to, że krakowska Wisła w tym sezonie zagra w barażach o Ekstraklasę. Czy w szatni pojawiają się już głosy, mówiące o tym, z kim chcieliby się spotkać gracze spod Wawelu? „Nie rozmawiamy o tym, z kim byśmy woleli grać w barażach. Każdy przeciwnik jest do ogrania, ale patrzymy wyłącznie na kolejne spotkanie, jakim jest gra ze Stalą Rzeszów” - zapewnił bramkarz.

Kibice Białej Gwiazdy przyzwyczaili już do tego, że licznie pojawiają się na trybunach stadionu. Wyjątkowości temu meczowi dodawał także fakt, że młodzi fani Białej Gwiazdy mogli aktywnie uczestniczyć w życiu Klubu. „Uważam, że była to świetna inicjatywa ze strony kibiców, by młodzi fani „przejęli” klub, zobaczyli to, jak działa od kulis. Naprawdę świetna inicjatywa, bo dzisiaj widziałem, że byli kitmeni, ktoś zajmował się social mediami – oby więcej takich akcji”

Wzruszającym momentem w trakcie piątkowego wieczoru na Reymonta, było pojawienie się Jacka – kibica z niepełnosprawnością, który swoją historią udowadnia, że niemożliwe nie istnieje. „Co do Jacka, to wiedzieliśmy, jak wygląda sytuacja. Nie ukrywam, że wiedziałem od jakiegoś czasu o tym chłopaku, zaangażowałem się troszkę w jego wsparcie” - przyznał Broda. „To jest niesamowita historia. Takie rzeczy łapią za serce. W takich momentach każdy zastanawia się nad swoim życiem, nad różnymi rzeczami. Uważam, że takie inicjatywy wsparcia są bardzo potrzebne. Dla nas to nie jest wielki wysiłek, a dzięki temu zobaczymy radość na twarzy chłopca” - zakończył.


Źródło: wislakrakow.com

Łukasz Zwoliński: Piłka nożna jest ważna, ale są rzeczy jeszcze ważniejsze

18.05.2025, 08:16

Łukasz Zwoliński: Piłka nożna jest ważna, ale są rzeczy jeszcze ważniejsze

To był udany wieczór na Reymonta 22! Piłkarze krakowskiej Wisły pewnie pokonali Stal Stalowa Wola 5:0 i zrobili kolejny, ważny krok w osiągnięciu celu, jakim jest powrót do Ekstraklasy. Po zakończeniu gry, porozmawialiśmy z napastnikiem Białej Gwiazdy – Łukaszem Zwolińskim.

Łukasz Zwoliński spotkanie ze Stalą Stalowa Wola z pewnością uzna za udane. Nie dość, że Biała Gwiazda zgarnęła komplet punktów, to jeszcze napastnik przełamał się, strzelając gola. „Bardzo cieszę się ze zdobytego gola, bo długo na niego czekałem. Ale cieszy mnie przede wszystkim reakcja wszystkich” - rozpoczął Zwoliński. „Otrzymałem bardzo duże wsparcie od kibiców, za co jestem im wdzięczny i zostanie mi to głęboko w sercu. Reakcja sztabu, chłopaków z drużyny. To pokazuje, jak bardzo jesteśmy zgraną drużyną. To cieszy, bo wiemy, jak ważne dwa tygodnie przed nami” - kontynuował.

Przy golu Łukasza Zwolińskiego nie obyło się bez nerwów. Arbiter główny długo czekał z decyzją, czy bramka powinna być uznana, co ostatecznie się stało. „Na dwadzieścia moich bramek, osiemnaście było „varowanych”, więc zawsze musiałem trochę czekać” - z uśmiechem powiedział Zwoliński, dodając: „Powiem szczerze, że w pierwszym momencie byłem pewny, że nie ma spalonego, ale im dłużej sędzia czekał, tym częściej miałem w głowie, że mógł być”.

Piłkarze krakowskiej Wisły od początku spotkania byli niezwykle zmotywowani i żądni zwycięstwa. Bezsprzecznie wpływ na to miało nastawienie przedmeczowe. „Trener powiedział nam na odprawie przedmeczowej, że być może to jest ostatni mecz na Reymonta. Zaapelował, żebyśmy zagrali go dla kibiców, godnie podziękowali im za wsparcie w trakcie tego sezonu i zrobili wszystko, aby wygrać, by kibice mogli nas jeszcze raz zobaczyć na naszym stadionie. To motywujący zastrzyk przed kolejnym, ważnym meczem w Rzeszowie i barażami” - przyznał Zwoliński.

Napastnik Białej Gwiazdy zapytany został także o wsparcie dla Jacka, kibica, którego historia może być motywacją dla wszystkich. „Ja osobiście znałem historię Jacka wcześniej. Dowiedziałem się wczoraj, że się wybudził. Uważam, że piłka nożna jest ważna, ale są rzeczy jeszcze ważniejsze, jak zdrowie. Cieszymy się, że Jacek mógł być z nami, też w szatni po meczu miał okazję do radości.” - powiedział, dodając. „Uważam, że wszyscy jesteśmy ludźmi i w sercu czujesz radość i dobro, że dzieją się takie wspaniałe chwile. Piłka wtedy schodzi na dalszy plan”.

Łukasz Zwoliński odniósł się także do ogromnego wsparcia, jakim obdarzają piłkarzy Wisły, fani tego Klubu. „Kibice dzisiaj okazali nam dzisiaj ogromne wsparcie. To są takie momenty, które zapamiętasz do końca życia. Będąc tak krótko w Wiśle Kraków, to też było dla mnie ważne. Mimo cięższego okresu, dostawałem bardzo wiele pozytywnych wiadomości, to bardzo miłe” - zakończył.


Źródło: wislakrakow.com

Rafał Mikulec: - Byliśmy skuteczni w tym meczu

Piątek, 16 maja 2025 r.


- Już na początku meczu coś Alanowi strzeliło w kolanie i powiedział, że czuje dyskomfort. Szkoda, że nie zszedł troszeczkę wcześniej, może by to się też inaczej z jego kolanem potoczyło. Na pewno będzie go szkoda, ale mamy nadzieję, że bardzo szybko wróci. A wracając do meczu, to bardzo się cieszymy, że mieliśmy bardzo dużo sytuacji i bardzo dużo z tych sytuacji wykorzystaliśmy - mówił po meczu ze Stalą Stalowa Wola - Rafał Mikulec.

Wrócę jeszcze do Alana, bo mówisz tak jakby sytuacja była poważna. On zdaje się pojechał teraz na rezonans.

Rafał Mikulec: - Było widać po jego grymasie na twarzy, że stało się coś poważnego. Myślę, że jeśli by nic mu tak do końca nie było, to by na pewno nie schodził, bo to jest bardzo duży walczak. I tylko czekamy na niego. Mam nadzieję, że wszystko będzie z nim dobrze.

Wracamy do meczu, pięć bramek zawsze cieszy. Ty też strzeliłeś dzisiaj piątego gola w sezonie. To jest całkiem niezła liczba, jak na bocznego, ale jednak obrońcę.

- W naszym ustawieniu bardziej rozgrywamy na trójkę, ja idę wyżej. Taki pół obrońca, pół pomocnik, ale bardzo się z tego cieszę, że zdobyłem dzisiaj bramkę. I że byliśmy skuteczni w tym meczu.

Było 2-0 do przerwy, wychodzili na drugą połowę z przewagą jednego zawodnika i zastanawiałem się, jaki będzie wariant tego podejścia z szacunkiem do przeciwnika. Jest wariant włoski, który zakłada, że po drugim golu już gramy raczej wszerz, nie stwarzamy takiego dużego zagrożenia, albo wariant hiszpański, czyli gramy do końca, walczymy o trzecią, czwartą, piątą bramkę. I to był ten drugi wariant dzisiaj w waszym wykonaniu. Za to na pewno też szacunek dla was.

- Tak, zgadza się. W szatni powiedzieliśmy sobie kilka słów, że musimy wejść skoncentrowani w tę drugą połowę. Też trener nas uczulał, że musimy zdobyć szybko trzecią bramkę, żeby nam się łatwiej grało. Uważam, że troszeczkę za późno zdobyliśmy tę bramkę, ale cieszymy się, że się udało i później wpadły kolejne.

Trudno było wam zostać głową przy tych dwóch ostatnich meczach, bo wiadomo te baraże są już na horyzoncie. Już się można zastanawiać z kim, czy będzie się rozstawionym?

- Jeszcze mamy jeden mecz. Skupiamy się teraz na Stali Rzeszów, a po Stali Rzeszów będziemy się tym martwić.

Źródło: TVP Sport

Źródło: wislaportal.pl

Podsumowanie 33. kolejki Betclic I Ligi. Bruk-Bet Termalica w Ekstraklasie

Poniedziałek, 19 maja 2025 r.


Tylko remis Wisły Płock w Łęcznej sprawia, że Bruk-Bet Termalica Nieciecza wraca po trzech latach nieobecności do Ekstraklasy. Jednocześnie poznaliśmy wszystkie zespoły, które o wymarzoną promocję zagrają w barażach. Są to: Wisła Płock, Wisła Kraków, Miedź Legnica oraz Polonia Warszawa.

W jakiej ostatecznie kolejności do gry o ostatnie premiowane awansem miejsce przystąpią poszczególne zespoły? Dowiemy się dopiero po ostatniej kolejce ligowej, która rozegrana zostanie w komplecie w niedzielę - 25 maja. Toczyć się będzie wtedy nie tylko gra o konkretne miejsce barażowe, ale i o utrzymanie. Po remisie Kotwicy z Pogonią wiemy bowiem, że ostatniego ze spadkowiczów poznamy dopiero za tydzień. Jednocześnie wynik meczu w Kołobrzegu zapewnił pozostanie na kolejny sezon w I lidze Odrze Opole. Podobnie jak wyrwany przez Chrobrego remis z Ruchem daje utrzymanie ekipie z Głogowa. Wiemy więc, że I ligą pożegna się ktoś z pary: Pogoń - Kotwica. Na zakończenie kolejki na pewno zastanawiająca może być aż tak wysoka porażka Miedzi z Bruk-Betem Termaliką.

Piątek, 16 maja:

WISŁA KRAKÓW 5-0 Stal Stalowa Wola

  • 1-0 Rafał Mikulec (12.)
  • 2-0 David Niepsuj (34. sam.)
  • 3-0 Łukasz Zwoliński (72.)
  • 4-0 Jesús Alfaro (81.)
  • 5-0 Tamás Kiss (88.)

Sobota, 17 maja:

Kotwica Kołobrzeg 1-1 Pogoń Siedlce

  • 0-1 Krystian Miś (64.)
  • 1-1 Joshua Pérez (90.)

Polonia Warszawa 0-1 ŁKS Łódź

  • 0-1 Marko Mrvaljević (90.)

Górnik Łęczna 2-2 Wisła Płock

  • 0-1 Łukasz Sekulski (23.)
  • 1-1 Fryderyk Janaszek (33.)
  • 1-2 Patryk Kun (50.)
  • 2-2 Przemysław Banaszak (90.)

Niedziela, 18 maja:

Warta Poznań 1-0 Odra Opole

  • 1-0 Filip Waluś (16.)

Arka Gdynia 2-2 GKS Tychy

  • 1-0 Tornike Gaprindaszwili (13.)
  • 1-1 Marko Dijakovic (26.)
  • 2-1 Marc Navarro (40.)
  • 2-2 Julius Ertlthaler (54. k.)

Znicz Pruszków 2-0 Stal Rzeszów

  • 1-0 Adrian Kazimierczak (24.)
  • 2-0 Wiktor Nowak (83.)

Poniedziałek, 19 maja:

Chrobry Głogów 2-2 Ruch Chorzów

  • 0-1 Mohamed Mezghrani (16.)
  • 0-2 Miłosz Kozak (38.)
  • 1-2 Patryk Szwedzik (67.)
  • 2-2 Mateusz Lewandowski (87.)

Miedź Legnica 1-4 Bruk-Bet Termalica Nieciecza

  • 0-1 Kamil Zapolnik (8.)
  • 0-2 Damian Hilbrycht (14.)
  • 1-2 Jan Leończyk (21.)
  • 1-3 Kamil Zapolnik (37.)
  • 1-4 Krzysztof Kubica (43.)

Aktualna tabela:

  • 1. Arka Gdynia 33 69 60 - 24
  • 2. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 33 68 68 - 38
  • 3. Wisła Płock 33 61 56 - 37
  • 4. WISŁA KRAKÓW 33 59 60 - 32
  • 5. Miedź Legnica 33 56 55 - 43
  • 6. Polonia Warszawa 33 55 45 - 36
  • 7. Górnik Łęczna 33 50 49 - 39
  • 8. GKS Tychy 33 50 44 - 35
  • 9. Znicz Pruszków 33 49 49 - 41
  • 10. ŁKS Łódź 33 47 48 - 38
  • 11. Ruch Chorzów 33 47 49 - 45
  • 12. Stal Rzeszów 33 35 42 - 56
  • 13. Chrobry Głogów 33 30 35 - 59
  • 14. Odra Opole 33 30 31 - 59
  • 15. Kotwica Kołobrzeg 33 29 28 - 53
  • 16. Pogoń Siedlce 33 27 36 - 52
  • 17. Warta Poznań 33 24 21 - 54
  • 18. Stal Stalowa Wola 33 23 27 - 62

Źródło: wislaportal.pl

Galeria sportowa