2025.10.29 Hutnik Kraków - Wisła Kraków 0:1
Z Historia Wisły
| Hutnik Kraków | 0:1 (0:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 999 | ||||||||||
| sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice), Sławomir Kowalewski i Marcin Jakowenko (asystenci), Maciej Węgrzyk (techniczny), Piotr Lasyk (VAR), Leszek Lewandowski (asystent VAR), Marcin Szrek (obserwator), Katarzyna Wierzbowska (obserwator TV), Krzysztof Ziaja (delegat) | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
| Ławka rezerwowych: Anton Cziczkan, Julian Lelieveld, Wiktor Staszak, Olivier Sukiennicki, Darijo Grujčić, Filip Baniowski
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Przed pierwszym gwizdkiem
Zadanie do wykonania. Przed nami pucharowe derby z Hutnikiem
Środa, 29 października 2025 r.
Przed losowaniem 1/16 finału Pucharu Polski pytany o potencjalnego rywala trener Mariusz Jop stwierdził, że życzył sobie przeciwnika z Ekstraklasy. Pewnie też dlatego, że oznaczało to możliwość uniknięcia dalekiego wyjazdu, bo zagralibyśmy wtedy "u siebie". Pierwsza część tego życzenia się nie sprawdziła, ale druga ‑ i owszem. Po wielu latach przerwy Wisła znów zmierzy się w oficjalnym spotkaniu z krakowskim Hutnikiem. No i jest zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.
Oczywiście w tym miejscu wjechać powinno dobrze wszystkim znane powiedzenie, że "puchary rządzą się swoimi prawami" oraz to, że ekipa z Nowej Huty na pewno "tanio skóry nie sprzeda", bo to dla tej drużyny co najmniej "mecz rundy". Ale też warto może wspomnieć, że po niezłym początku sezonu, po którym pomiędzy 5. i 7. kolejką Hutnik był w tabeli rozgrywek II ligi nawet jej liderem, ostatnia seria porażek sprawiła, że aktualnie nasz dzisiejszy przeciwnik zajmuje dopiero miejsce 14. A to zagrożone jest udziałem w barażach, ale o utrzymanie w lidze. Ma więc Hutnik swoje problemy, ma się o co i czym martwić, ale też zapewne dziś sytuacja w tabeli obydwu ekip nie będzie mieć większego znaczenia, bo przed Hutnikiem i Wisłą minimum 90 minut rywalizacji, w której wydarzyć może się niemal wszystko.
Tym bardziej, że "Biała Gwiazda" zagra na Suchych Stawach w składzie bez wątpienia znów solidnie przemeblowanym. Choćby z racji kontuzji, której w niedzielnym meczu ze Stalą Rzeszów doznał Ángel Rodado, bo dziś Wisła radzić będzie musiała sobie bez swojego najlepszego zawodnika. Szansę ‑ tak jak i przy okazji naszego poprzedniego występu pucharowego w bieżącym sezonie ‑ dostaną więc zmiennicy. Jednocześnie trener Jop zapowiada, że nie będzie aż tylu "przetasowań", co ostatnio. Wiemy na pewno, bo to szkoleniowiec zdradził, że w bramce stanie Kamil Broda, z kolei wspomnianego Rodado zastąpi ktoś z trójki: Frederico Duarte, Ardit Nikaj lub Szymon Kawała. Spodziewać się też można, że swoją szansę dostanie nowy zestaw obrońców, więc zapewne oglądać będziemy Josepha Colleya, Igora Łasickiego oraz Mariusza Kutwę, z kolei w pomocy spodziewać się należy gry Ervina Omicia, a także szukającego formy po kontuzji Marko Božicia. W tym zestawieniu trener Jop może postawić także w szerszym zakresie na choćby Filipa Baniowskiego.
Bez względu jednak na to kogo trener Jop pośle dziś do gry ‑ Wisła jest faworytem tej rywalizacji i ma w tej potyczce swoje zadanie do wykonania. I choć Puchar Polski ma dla "Białej Gwiazdy" ‑ co zrozumiałe ‑ mniejszy priorytet od spotkań ligowych, to choćby z racji prestiżu rywalizacji derbowej, cel na ten mecz może być dla nas tylko jeden! I z góry wiadomy. Do boju Wisełka!
Środa, 29.10.2025 r. 13:00
Hutnik Kraków-Wisła Kraków
- 1/16 finału Pucharu Polski.
- Stadion Miejski Hutnik Kraków.
- Sędziuje: Mateusz Piszczelok (Katowice).
- Transmisja: TVP Sport HD, TVP Sport OTT.
- » Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Hutnikiem 16 razy. 5 spotkań wygrała, 7 zremisowała oraz 4 przegrała. Bilans bramek to 16-15.
- » Od poprzedniego oficjalnego meczu obydwu klubów, który odbył się 5 marca 1997 r., upłynęło 10465 dni, czyli ponad 28 lat.
- » Poprzednie zwycięstwo Wisły nad Hutnikiem miało miejsce 29 kwietnia 1992 roku. Wygraliśmy wtedy na wyjeździe 1-0.
- » Ostatnie domowe zwycięstwo Wisły z Hutnikiem to mecz, który odbył się 21 maja 1988 roku. Zwyciężyliśmy w nim 1-0.
- » Po raz ostatni remis w meczu obydwu klubów padł 5 marca 1997 roku. Spotkanie rozegrane na wyjeździe zakończyło się wynikiem 0-0.
- » Poprzednia porażka Wisły z Hutnikiem miała miejsce 31 lipca 1996 roku. Przegraliśmy na wyjeździe 0-2.
- » Wyniki ostatnich sześciu meczów Wisły z Hutnikiem: 0-0 (d), 0-2 (w), 0-1 (w), 1-2 (d), 2-2 (w) oraz 1-1 (d).
- » Zawodnicy nieobecni z powodów zdrowotnych:
- → Ángel Rodado;
- → Piotr Starzyński;
- → Kacper Skrobański;
- → Bartosz Talar;
- → Alan Uryga;
- → Rafał Mikulec;
- → Bartosz Jaroch.
- » Wiślacki akcent w zespole rywala:
- → aktualnie w zespole Hutnika gra dwóch byłych piłkarzy Wisły Kraków. Są to Wilde-Donald Guerrier (w latach 2013-2016 wystąpił w naszych barwach w 77 meczach, w których strzelił 20 goli) oraz Daniel Hoyo-Kowalski (w latach 2019-2020 zagrał w 7 meczach). Ponadto barwy Hutnika reprezentują zawodnicy, którzy w przeszłości grali w naszych zespołach młodzieżowych, a mianowicie: Damian Hoyo-Kowalski, Kacper Kopyściański, Tomasz Stanaszek, Karol Szablowski i Maksymilian Żmuda.
- » Przewidywana pogoda w porze meczu (wg danych IMGW):
- → pochmurnie;
- → temperatura: 13°
- → opady: 0 mm.
- » Mecz można będzie oglądać online na stronie TVP Sport »
Źródło: wislaportal.pl
Mariusz Jop przed meczem z Hutnikiem Kraków: ‑ Zrobimy wszystko, żeby przejść do następnej rundy
Wtorek, 28 października 2025 r.
Ekipę krakowskiej Wisły czeka w środowe popołudnie przerywnik od gry o ligowe punkty, bo punktualnie o godzinie 13:00 rozpocznie się nasza pucharowa potyczka na stadionie na Suchych Stawach z ekipą Hutnika Kraków. Oto co powiedział przed nią na przedmeczowej konferencji prasowej trener Mariusz Jop.
Ángel Rodado już wiemy, że jutro nie zagra. Czy to jest tak, że dmuchacie na zimne i on na niedzielę w Głogowie będzie do Pana dyspozycji? Czy sprawa jest poważniejsza?
Mariusz Jop: ‑ Sprawa nie jest taka prosta, natomiast sztab medyczny zrobi wszystko, żeby na niedzielę Ángel był gotowy do gry.
Czy to nie jest poważniejszy uraz? Nawet jeżeli nie udałoby się by wrócił na mecz z Chrobrym, to nie jest kwestia kilku tygodni przerwy?
‑ No nie, kilku tygodni raczej nie. Staw jest obrzęknięty, więc tam się trochę tej krwi wylało. Częściowo od uderzenia w tę nogę. Myślę, że do niedzieli Ángel powinien dojść do siebie, tym bardziej znając jego historię urazów i to jak szybko potrafi się zebrać po takich sytuacjach, więc myślę, że tutaj szanse są duże.
Do tej pory częstym zjawiskiem była zmiana w bramce na mecz Pucharu Polski. Patryk Letkiewicz ostatnio świetny występ ze Stalą ‑ zostaje, żeby zatrzymać rytm? Czy tym razem szansę dostanie Kamil Broda?
‑ Kamil Broda.
Wiadomo, że będą też inne zmiany, bo muszą być. Są piłkarze, którzy czekają na swoją szansę. Puchar Polski jest taką dobrą okazją, żeby im tę szansę dać. Jak głębokie te zmiany będą? Czy aż tak mocne jak w Bytomiu Odrzańskim? Czy jednak biorąc pod uwagę, że tutaj już jest tylko jedna klasa rozgrywkowa różnicy oraz dochodzi do tego ‑ no co by nie mówić ‑ prestiż tego spotkania, bo to derby ‑ to czy tym razem jednak trochę bardziej będzie to pomieszane z tym składem nazwijmy to wyjściowym, który oglądamy co tydzień?
‑ Nie tak głębokie, jak w poprzedniej rundzie.
Oficjalnie ostatnie spotkanie z Hutnikiem to lata świetlne, bo 1997 rok na tym stadionie jeszcze w zupełnie innym anturażu, ale graliście nie tak dawno z nimi, bo w lutym, mecz sparingowy. Pan zna tę drużynę, śledzi drugą ligę? Jakie są główne atuty Hutnika?
‑ Śledziłem o tyle, o ile miałem potrzebę związaną z tym meczem właśnie, czyli jak sobie Hutnik ostatnio radził w lidze, jakie miał wyniki. Oczywiście mamy analizę, którą przedstawiliśmy zespołowi. Jak bronią, jak atakują, też jeszcze dzisiaj zawodnicy otrzymają porcję informacji dotyczącą części stałych fragmentów gry, więc przygotowujemy się do tego spotkania tak, jak do każdego innego i traktujemy je bardzo poważnie, bo wiemy, że puchar rządzi się swoimi prawami i tutaj nawet sam fakt, że Hutnik przegrał ostatnio kilka spotkań, ostatnio zremisował, no też nie świadczy o tym, że to będzie łatwe spotkanie, bo będzie na pewno bardzo trudne. Wiem, że w tych meczach te zespoły, które są niżej notowane wykazują się ogromną ambicją, zaangażowaniem, determinacją. Plus do tego też wiemy, że boisko nie będzie idealne, bo to nawet widać w telewizji, że to nie jest to samo, co przy Reymonta. No więc jesteśmy na to gotowi. Myślę, że jakość jest po naszej stronie, ale tak jak zawsze ‑ jakość trzeba zawsze udowodnić na murawie. Nie ma innej drogi.
Strona mentalna i to co się wokół drużyny dzieje, no bo na ten moment można powiedzieć, że po tych 14 kolejkach wykręciliście kosmiczny wynik. Biorąc też pod uwagę wczorajszy mecz w Sosnowcu Wieczystej. Przewaga bardzo duża, no ale wiadomo jak to jest. Jak się gra derby i wynik się w takim meczu nie powiedzie, no to zawsze robi się takiej trochę złej energii wokół zespołu. Czy na to też będzie Pan zwracał uwagę zawodnikom i zwracacie na to uwagę? Po to, żeby nie popsuć tego co wokół drużyny jest w tej chwili rzeczywiście dobre, bo kroczycie dużymi krokami w kierunku celu.
‑ Ja nigdy nie przedstawiam zespołowi takiej wizji, co będzie jak przegramy. Raczej mówię o tym na czym mamy się skupić, na jakich zadaniach, na co zwrócić uwagę i po prostu robić swoje. To jest jakby nasz cel na każde spotkanie. Oczywiście to też nie jest takie łatwe dla zawodników wiedząc, że jest duża przewaga w tabeli i tak generalnie zachować tę koncentrację. Bo to poza tym zmęczeniem fizycznym też jest zmęczenie właśnie to emocjonalne, które jest na pewno bardzo duże, bo wiemy, że do każdego meczu, ale nie tylko do meczu, ale też do treningu oczekujemy, że zawodnicy będą na full skoncentrowani. I to jest droga do tego, żeby wygrywać i zdobywać punkty. Ale podobnego rodzaju obciążenie będzie też związane z tym jutrzejszym spotkaniem, bo mimo tego, że to jest puchar, to zawsze gramy o zwycięstwo. Zawsze tak jest i zrobimy wszystko, żeby przejść do następnej rundy.
Wariant za Ángela? Kawała, pewnie Duarte? Czy są jeszcze jakieś inne opcje? Czy może już jest decyzja?
‑ Może być Duarte, może być Nikaj, może być Kawała. To są takie trzy najbardziej oczywiste wybory.
Z jakimi odczuciami wraca Pan na stadion Hutnika? Bo wiemy, że już Pan tam był, w różnych okolicznościach, ale też wiemy, co się wydarzyło w 2010 roku. Może niekoniecznie chcę bardzo do tego wracać, ale trochę jednak?
‑ Lubicie przypominać...
Trochę od tego jesteśmy. Czy gdzieś tam w kącie głowy jednak to wspomnienie tamtego dnia pozostanie?
‑ Nie no teraz już pewnie będzie, ale ostatnie moje wspomnienie jest z meczu oldboyów chyba, w którym graliśmy z Hutnikiem. Pozytywne, bo dało nam to spotkanie wygranie tego turnieju oldbojów i zdobyłem wtedy zwycięską bramkę. Także można też tam gdzie trzeba.
Czy czuje Pan, że wykonuje Pan trochę taką misję dla samego siebie? Żeby kibic Wisły myśląc "Mariusz Jop" nie myślał o tamtym, tylko myślał o tym co dzieje się teraz? No i być może ten awans nawet?
‑ Nie, nie podchodzę do tego w ten sposób. Uważam, że kariera zawodnicza to jedno, a kariera trenerska to jest zupełnie coś innego. I to jest część mojej historii piłkarskiej. Natomiast tę historię trenerską tworzę teraz wspólnie z zespołem i nie łączę tych dwóch rzeczy.
W Hutniku gra Donald Guerrier, który miał tutaj niezły okres, kilka fajnych sezonów, a teraz dołączył do Hutnika. W jakiej on znajduje się w formie, jak Pan robił analizę? Czy może być jakimś zagrożeniem, on chyba tam niedawno bramkę zdobył?
‑ Oczywiście, że może być. Jest to zawodnik nieprzewidywalny, na pewno groźny w atakowaniu. Zdarzają mu się też proste błędy w obronie, ale nie tylko on, bo jest chociażby Daniel Hoyo‑Kowalski, który pamiętam debiutował za czasów trenera Stolarczyka wtedy w Ekstraklasie, więc są tam piłkarze związani z Wisłą Kraków.
Czy na bazie tego meczu pod koniec września z Odrą Bytom Odrzański, czy nie dostrzega Pan takich pewnych zagrożeń w postaci tego, że wtedy ten zespół niżej notowany potrafił się Wam postawić, bo tam jednak o zwycięstwo i awans było nieprawdopodobnie trudno. Dopiero w końcówce zdobyliście bramkę.
‑ Nie pamiętam tego meczu w ten sposób, żeby było nieprawdopodobnie trudno, bo dla mnie to była kwestia czasu, kiedy tę bramkę zdobędziemy. Rywal nam nie zagrażał. Natomiast jutro będzie zupełnie inne spotkanie. Na pewno rywal ma zdecydowanie większe umiejętności i zagrożenie jest zawsze. W każdym spotkaniu jest trudno, bo nikt się nie położy przed Wisłą Kraków, nie otworzy drogi do bramki, tylko trzeba to po prostu wywalczyć na boisku. I tak samo będzie jutro.
Myśli Pan, że od początku rywal się cofnie, zmuszając Was do atakowania, czy jednak wizualizując sobie gdzieś to spotkanie, to Hutnik od początku zacznie jednak odważnie?
‑ Zakładam raczej, że będą stali nisko i czekali na nas i liczyli na stałe fragmenty gry.
Źródło: wislaportal.pl
Relacje z meczu
Drugi krok zrobiony. Hutnik ‑ Wisła 0‑1
Środa, 29 października 2025 r.
Po fantastycznej bramce Kacpra Dudy z rzutu wolnego ‑ krakowska Wisła pokonała 1‑0 II‑ligowy Hutnik Kraków i melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski. "Biała Gwiazda" robi więc w bieżącym sezonie drugi udany krok w tych rozgrywkach.
Zgodnie z oczekiwaniami trener Mariusz Jop nie postawił w meczu pucharowym z Hutnikiem na swój "pierwszy garnitur", ale też zgodnie z zapowiedziami ‑ nie był on aż tak mocno "rezerwowy", jak przy okazji spotkania poprzedniej pucharowej rundy, w której graliśmy z IV‑ligową Odrą Bytom Odrzański. Jednocześnie podobnie jak i tam ‑ niekoniecznie z wielką przyjemnością oglądało się popisy zmienników. Wisła nie potrafiła bowiem złapać właściwego rytmu gry i pierwsza połowa była po prostu bardzo wyrównana. I choć gospodarze przez całe jej trwanie nie stworzyli sobie choćby jednej groźnej sytuacji do tego, aby otworzyć wynik, to Wisła w pierwszych 45 minutach miała taką zaledwie jedną. W 30. minucie Fredrico Duarte podał do Macieja Kuziemki, a ten posłał płasko futbolówkę wzdłuż bramki gospodarzy. Niestety wcisnąć jej ‑ pomimo starań ‑ nie udało się nabiegającemu Szymonowi Kawale, no i jedyna poważniejsza okazja przed przerwą nie przyniosła bramki. Na nią uderzał też wspomniany Kuziemka dziesięć minut wcześniej, bo w minucie 20., ale zrobił to sprzed "szesnastki" nieznacznie niecelnie. I to byłoby tak naprawdę na tyle okazji, które po pierwszej połowie wypadałoby wymienić...
Drugą połowę Wisła zaczęła jednak zdecydowanie bardziej ofensywnie, ale też paradoksalnie ‑ pierwsza groźniejsza akcja należała do gospodarzy. W 55. minucie Kamil Broda minął się bowiem z piłką zagraną z rzutu rożnego, ale błędu naszego bramkarza nie wykorzystał Dawid Burka, bo choć uderzył piłkę głową, to futbolówka przeleciała ponad naszą bramką.
Na tę, ale po drugiej stronie boiska, uderzył w 59. minucie z rzutu wolnego Kacper Duda, tyle że zdecydowanie zbyt lekko, aby mogło to postraszyć Damiana Hoyo‑Kowalskiego. Dwie minuty później Duda znów stanął jednak przed podobną szansą. Tym razem huknął ze stojącej piłki już niezwykle precyzyjnie i Wisła od 61. minuty objęła na stadionie Hutnika prowadzenie! 1‑0!
Zdobyta bramka podziałała zresztą na Wisłę bardzo mobilizująco, bo kolejne kilkanaście minut meczu to wyraźna przewaga "Białej Gwiazdy". I można tylko żałować, że swoich prób skuteczniej nie wykończył po zamieszaniu podbramkowym w 66. minucie oraz po kolejnych dwóch uderzając sprzed szesnastki ‑ Jakub Krzyżanowski. Zresztą po kolejnych dwóch minutach w polu karnym gospodarzy zatańczyli z piłką Marko Božić oraz Duarte, ale ostatecznie rozegrali całość zbyt koronkowo i nie zdołali sprawdzić formy młodego bramkarza zespołu z Nowej Huty. Szczęścia nie miał też w 78. minucie Ardit Nikaj, bo w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu obrońca.
Hutnik pierwszą próbę na wyrównanie stworzył sobie dopiero w 82. minucie, ale próba Macieja Urbańczyka pada pewnie łupem Brody. Ten sam zawodnik próbował również zaskoczyć defensywę Wisły dwie minuty później, ale jego strzał ‑ po krótko rozegranym rzucie rożnym ‑ został zablokowany.
Wynik był więc wciąż "na styku", więc nic dziwnego, że doliczony czas gry przyniósł nam jeszcze lekkie emocje, bo po stałym fragmencie gry ‑ już w 92. minucie ‑ okazję mieli gospodarze! I choć przed naszą bramką stanął w doskonałej sytuacji Damian Śliwa, to nie dość że jej nie wykorzystał, bo nie trafił w jej światło, to jeszcze był na wyraźnym spalonym. Rezultat niejako w odpowiedzi powinna też w tym meczu minutę później zamknąć Wisła, bo Nikaj sprytnie przejął futbolówkę zagraną do bramkarza Hutnika, ale choć dograł dobrze do Duarte, to Portugalczyk nie ma ostatnio "swoich dni", aby "zamykać" spotkania. Nie uderzył bowiem z tzw. pierwszej piłki i ostatecznie nie oddał strzału w ogóle.
Nie zmienia to jednak faktu, że Wisła zasłużenie wygrywa derbowy mecz z Hutnikiem i melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski. Mecze tej fazy rozegrane zostaną na początku grudnia br., a kolejnego rywala poznamy podczas losowania, które zaplanowano na 4 listopada, a więc w przyszły wtorek.
Środa, 29.10.2025 r. 13:00:
0 Hutnik Kraków-1 Wisła Kraków
- 0-1 Kacper Duda (61.)
Hutnik Kraków:
- Damian Hoyo-Kowalski
- Filip Hołuj
- (78. Artem Motrycz)
- Dawid Burka
- Daniel Hoyo-Kowalski
- Maksymilian Gandziarowski
- Patryk Kieliś
- (88. Szymon Bil)
- Maciej Urbańczyk
- Szymon Jopek
- (78. Karol Szablowski)
- Wilde-Donald Guerrier
- (71. Kacper Rzepka)
- Mateusz Sowiński
- (71. Damian Śliwa)
- Kacper Prusiński
Wisła Kraków:
- Kamil Broda
- Joseph Colley
- Igor Łasicki
- Mariusz Kutwa
- Jakub Krzyżanowski
- (88. Darijo Grujčić)
- Maciej Kuziemka
- (62. Ardit Nikaj)
- Ervin Omić
- Marc Carbó
- (46. James Igbekeme)
- Kacper Duda
- (62. Marko Božić)
- Frederico Duarte
- Szymon Kawała
- (81. Filip Baniowski)
1/16 finału Pucharu Polski.
- Stadion Miejski Hutnik Kraków.
- Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice).
- Pogoda: 14°.
Źródło: wislaportal.pl
Minuta po minucie
Środa, 29.10.2025 r. - godz. 13:00. 1/16 finału Pucharu Polski. Stadion Miejski Hutnik Kraków. Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice). Pogoda: 14°
- Koniec meczu. Wisła wygrywa z Hutnikiem i melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski.
- 94.
- Nikaj wywalczył dla nas rzut rożny.
- 93.
- Duarte powinien zamknąć mecz, bo piłkę wywalczył Nikaj, podał do Portugalczyka, ale ten nie oddał strzału z pierwszej i okazja przepadła.
- 92.
- Groźnie pod naszą bramką, ale ostatecznie Śliwa nie trafił, a zresztą i tak był na spalonym!
- 91.
- Faul Božicia w środkowej strefie boiska.
- 91.
- Gra wznowiona.
- 90.
- Sędzia dolicza co najmniej 4 minuty.
- 89.
- Znów przerwa w grze. Kibice Hutnika urządzili sobie ognisko na płocie i znów zadymienie. Na pewno nie pomaga to... piłkarzom gospodarzy, którym zaczyna brakować czasu na odrobienie straty.
- 88.
- Zmiany. Bil za Kielisia, Grujčić za Krzyżanowskiego.
- 86.
- Dobrze zapowiadające się akcja Wisły, ale Duarte nie zdołał minąć Daniela Hoyo-Kowalskiego
- 84.
- Krótko rozegrany rzut rożny. Podanie do Urbańczyka, ale jego strzał jest zablokowany! Hutnik zaskoczył teraz takim zagraniem wiślaków.
- 84.
- Blok Kutwy i gospodarze mają rzut rożny.
- 83.
- Dobra wrzutka Omicia do Nikaja, ale temu ostatniemu ściąga piłkę z głowy obrońca.
- 82.
- Po wyrzucie z autu piłka odbita przez naszych obrońców trafia na nogę Urbańczyka, ale jego uderzenie sprzed szesnastki spokojnie łapie Broda.
- 81.
- Filip Baniowski zastępuje Kawałę.
- 80.
- Ambitnie przy linii Kawała i został sfaulowany.
- 78.
- Nikaj miał okazję, ale piłkę w ostatniej chwili wybił mu spod nóg obrońca, a futbolówkę ostatecznie łapie bramkarz.
- 78.
- Hołuj i Jopek schodzą z boiska. Pojawiają się na nim Motrycz i Szablowski.
- 77.
- Przepychanki Hołuja i Božicia. Po kartce dla każdego zawodnika.
- 76.
- Nikaj ruszył z piłką do kontrataku, ale został sfaulowany przez Śliwę i kartka dla zawodnika gospodarzy.
- 75.
- Dogranie z rzutu wolnego, ale wiślacy blokują piłkę na rzut rożny.
- 75.
- Niepotrzebny faul Łasickiego i gospodarze z szansą ze stałego fragmentu gry.
- 71.
- Dwie zmiany w Hutniku. Rzepka i Śliwa za Sowińskiego i Guerriera.
- 70.
- Zbyt koronkowo chciała zakończyć akcję Wisła i skończyło się na wybiciu piłki przez obrońcę.
- 68.
- Krzyżanowski mocno uderzył z odbitej piłki, ale trafił w jednego z obrońców.
- 68.
- Wisła przeważa teraz wyraźnie. Duarte wywalczył dla nas kolejny rzut rożny.
- 67.
- Dobrze z rzutu rożnego wrzucał Omić, ale nikt nie zamknął tego dogrania.
- 66.
- Seria prób strzałów wiślaków, ostatecznie uderzenie Krzyżanowskiego zablokowane i mamy z tego rzut rożny.
- 64.
- Łasicki fauluje Guerriera i mocno zagotowało się na trybunach. Presja trybun nie przyniosła jednak wiślakowi kartki.
- 63.
- Božić na spalonym.
- 62.
- Nikaj i Bożić zastępują Kuziemkę i zdobywcę bramki - Dudę.
- 61.
- Fantastycznie bezpośrednio z rzutu wolnego huknął Kacper Duda! Wisła prowadzi 1-0!
- 60.
- Dogranie Kuziemki zablokowane ręką. Znów mamy okazje na dogranie w pole karne ze stałego fragmentu gry.
- 59.
- Duda uderzył jednak bezpośrednio z wolnego, ale było zbyt lekko, by mogło to zaskoczyć Damiana Hoyo-Kowalskiego.
- 59.
- Kieliś fauluje Krzyżanowskiego. Mamy kolejną okazję na dogranie ze stojącej piłki w pole karne Hutnika.
- 56.
- Dobra próba odpowiedź Wisły, ale niecelne uderzenie Omicia, który trafił w... antenkę bramki.
- 55.
- Broda minął się z piłką zagraną z narożnika boiska! Futbolówka trafiła na głowę Burka, ale ten uderzył głową ponad naszą bramką, nie wykorzystując tego wyraźnego błędu bramkarza Wisły.
- 54.
- Niepewne wybicie piłki przez Kutwę i rzut rożny dla gospodarzy.
- 53.
- Faul Kacpra Dudy i gospodarze mocno domagali się drugiej żółtej kartki dla wiślaka.
- 53.
- Sporo zamieszania pod bramką Hutnika po naszym rzucie rożnym, ale ostatecznie gospodarze się wybronili.
- 52.
- Jopek zatrzymał odważnym wyjściem Kawałę, który gdyby ruszył - znalazłby się w pozycji sam na sam z bramkarzem.
- 49.
- Rajdy Krzyżanowskiego zablokowany, dobitka Kawały mocno niecelna.
- 48.
- Strzał Igbekeme trafia w... sędziego. Piłka zgodnie z nowymi przepisami wraca do Wisły.
- 46.
- Do długo zagranej piłki doszedł Duarte, ale uderzył fatalnie.
- 46.
- Kuziemka do Krzyżanowskiego, blok obrońcy i rzut rożny.
- 46.
- Druga połowa rozpoczęta. Gramy.
- James Igbekeme zastępuje Marka Carbó.
- 45.
- Koniec pierwszej połowy. Jak na razie bardzo wyrównanej. Stąd też wynik po niej to 0-0.
- 45.
- Dośrodkowanie Dudy z narożnika, na piłkę nabiegł Duarte, ale uderzył niecelnie.
- 45.
- Kuziemka poszedł na przebój, ale piłkę na róg wbija mu Gandziarowski.
- 45.
- Sędzia dolicza do I połowy co najmniej jedną minutę.
- 45.
- Wracamy do gry.
- 43.
- Mamy przerwę w grze, bo kibice Hutnika odpalili pirotechnikę i zadymili znaczną część boiska.
- 41.
- Dobrze Duda wrzucił z rzutu wolnego na głowę Łasickiego, ale dogranie tego ostatniego nie przyniosło zagrożenia pod bramką Hutnika.
- 40.
- Przed bramkę gospodarzy zapędził się Kutwa, ale jego podanie, przy interwencji obrońcy - niecelne. Sędzia nie dopatrzył się tym razem faulu na obrońcy Wisły.
- 39.
- Dogranie ze stojącej piłki do boku pola karnego i zgranie w środek kończy się z piłką w rękawicach Brody.
- 38.
- Colley fauluje Guerriera. Jeszcze jeden faul do kolekcji tego meczu.
- 37.
- Uderzenie Sowińskiego sprzed szesnastki, po rykoszecie, spokojnie wyłapuje Broda.
- 36.
- Jak na razie najwięcej w tym meczu mamy fauli. Teraz Carbó przy linii bocznej na Urbańczyku.
- 31.
- Kartka dla Burki po brzydkim faulu na Dudzie.
- 30.
- Pierwsza poważna akcja Wisły, ale podania Kuziemki wzdłuż bramki nie zdołał zamknąć Kawała. To powinna być bramka.
- 28.
- Duda ruszył środkiem boiska, ale wszystko skończyło się jego wślizgiem w nogi rywala i kartką dla wiślaka.
- 26.
- Kolejne wyjście gospodarzy, ale tym razem spalili swoją akcję. Tę zresztą dobrze i tak przerwał Łasicki.
- 25.
- Przerwa w grze, bo w naszym polu karnym upadł jeden z zawodników Hutnika. Sprawdzone na VAR, gramy dalej.
- 24.
- Kontratak gospodarzy, ale dobrze strzał Prusińskiego zablokował Łasicki.
- 20.
- Kieliś z faulem na Łasickim i kartka dla zawodnika Hutnika.
- 20.
- Strzał Dudy sprzed szesnastki zablokowany przez obrońcę. Poprawka Kuziemki obok bramki.
- 16.
- Po dograniu z narożnika boiska bez zagrożenia pod naszą bramką.
- 16.
- Gandziarowski odważnie ruszył na naszą bramkę. Strzał zablokowany i będzie rzut rożny.
- 13.
- Kolejne wyjście Hutnika kończy się strzałem z dystansu, ale spokojnie piłkę wyłapuje Broda.
- 12.
- Hutnik miał kolejne dogranie z rzutu wolnego, ale po nim lekko zgrana piłka ląduje spokojnie w rękawicach Brody.
- 11.
- Zablokowana próba strzału Omicia. Piłkę przejął jeszcze Duda i próbował wpaść z nią w pole karne, ale było za ciasno od obrońców.
- 10.
- Duda poślizgnął się przy próbie dośrodkowania i zagrana przez niego piłka poleciała wprost w ręce bramkarza.
- 9.
- Faul na Kacprze Dudzie i teraz Wisła ma okazję dograć ze stałego fragmentu gry.
- 7.
- Duarte uderzył z szesnastego metra, ale piłka przeleciała za daleko od bramki gospodarzy, aby mogło ich to specjalnie postraszyć.
- 5.
- Kolejne wyjście zespołu Hutnika pod nasze pole karne, ale prostopadłą piłkę spokojnie wygarnia Broda.
- 2.
- Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nasi obrońcy spokojnie wyjaśniają sytuację.
- 1.
- Akcja Guerriera, faul Łasickiego i będzie pierwsza okazja dla gospodarzy ze stałego fragmentu gry na wysokości naszego pola karnego.
- 1.
- Gramy!
- Pod nieobecność Ángela Rodado kapitanem Wisły jest dziś Igor Łasicki.
- Znamy także skład Hutnika. Oto on: Damian Hoyo-Kowalski - Filip Hołuj, Daniel Hoyo-Kowalski, Maksymilian Gandziarowski, Patryk Kieliś, Wilde-Donald Guerrier, Szymon Jopek, Maciej Urbańczyk, Dawid Burka, Mateusz Sowiński, Kacper Prusiński. Ławka rezerwowych: Jacob Zagrodnik - Damian Śliwa, Anthony Ikwuka, Szymon Bil, Kacper Rzepka, Karol Szablowski, Artem Motrycz, Igor Gałek, Kacper Kopyściański.
- Oto skład Wisły na mecz z Hutnikiem: Kamil Broda - Joseph Colley, Igor Łasicki, Mariusz Kutwa, Jakub Krzyżanowski - Maciej Kuziemka, Ervin Omić, Marc Carbó, Kacper Duda, Frederico Duarte - Szymon Kawała. A to nasza ławka rezerwowych: Anton Cziczkan - Julian Lelieveld, Ardit Nikaj, James Igbekeme, Wiktor Staszak, Marko Božić, Olivier Sukiennicki, Darijo Grujčić, Filip Baniowski.
- Rywalem krakowskiej Wisły w 1/16 finału Pucharu Polski będzie II-ligowy Hutnik. Zapraszamy na naszą relację z tego spotkania.
Źródło: wislaportal.pl
Pomeczowe wypowiedzi trenerów
Mariusz Jop: ‑ Cel został zrealizowany
Środa, 29 października 2025 r.
‑ Wiemy, że Puchar Polski to są takie rozgrywki, w których nie ma łatwych spotkań, rozgrywki, które rządzą się swoimi prawami. My przyjechaliśmy tutaj po to, żeby awansować do kolejnej rundy i ten cel został zrealizowany. To jest jakby najważniejsza rzecz ‑ powiedział po wygranym 1‑0 meczu pucharowym z Hutnikiem Kraków trener Mariusz Jop.
‑ Oczywiście był to mecz, w którym było dużo walki, w którym tej płynności w grze może nie było tyle, ile byśmy chcieli. Natomiast to też trzeba brać pod uwagę ‑ murawa jaka tutaj jest nie jest łatwa do grania. Natomiast tak jak powiedziałem wcześniej, to co mieliśmy zrobić, zrobiliśmy. Cieszę się się z tego, że awansowaliśmy do kolejnej rundy i czekamy teraz w spokoju na losowanie ‑ dodał na wstępie swojej wypowiedzi trener Jop.
Poza awansem zarobiliście dla klubu 90 tysięcy. Czy dla Pana to też ma znaczenie?
Mariusz Jop: ‑ Oczywiście, że ma znaczenie, natomiast zupełnie o tym myśleliśmy. Nawet nie wiedziałem, jakie tutaj są kwoty za przejście do kolejnej rundy. Ja raczej skupiam się na sprawach sportowych, a od finansów są inni w klubie.
Zmiana w przerwie, z czego ona wynikała? James Igbekeme wchodzi z ławki, a schodzi Marc Carbó.
‑ Ona była zaplanowana wcześniej. Chciałbym mieć tych dwóch zawodników gotowych na niedzielne spotkanie z Chrobrym i to było tym podyktowane. Nie jakością gry Marka, bo uważam, że w pierwszej połowie wyglądał bardzo dobrze, ale James nie wyglądał w drugiej połowie gorzej, więc tutaj to była dobra zmiana też jakościowa jednego zawodnika, który był w dobrej dyspozycji i drugiego.
Pan wczoraj o tym mówił, ale trochę godzin minęło. Czy są jakieś nowe informacje w sprawie Ángela Rodado i jego stanu zdrowia? Czy ten jego występ rzeczywiście w niedzielę jest brany pod uwagę i jest realny?
‑ Tak, jest realny, jest brany pod uwagę, zresztą Ángel był tutaj. Z każdym dniem jest coraz lepiej, więc liczę na to, że będzie mógł wziąć udział w tym meczu.
Piękny gol Kacpra Dudy z rzutu wolnego. To może być coś, co dodatkowo go jeszcze napędzi, bo taka bramka to zawsze fajny plus, no i pewnie też efekt jego pracy na treningach?
‑ Zachęcam Kacpra do tego, żeby oddawał strzały, bo ma naprawdę bardzo mocne i dobre uderzenie. Czasami mu trochę brakuje szczęścia w tych niektórych sytuacjach w pierwszej lidze, bo kilka razy oddawał strzały i czasami tam troszkę precyzji brakowało. Dziś uderzył idealnie, także cieszę się, że tę bramkę zdobył, to mu na pewno da jeszcze taki dodatkowy impuls i myślę, że nabierze jeszcze większej ochoty do tego, żeby tych strzałów oddawać dużo. Cieszę się, bo już była szykowana zmiana i idealnie się wpisał. Po oddaniu tego strzału mógł spokojnie zejść z uśmiechem na twarzy.
Ta zmiana już pod koniec meczu, kiedy Kubę Krzyżanowskiego zastąpił Grujčić. Czy to była tak po prostu taka decyzja, czy to było spowodowane czymś innym? Bo niezbyt często zmieniacie jednak bocznych obrońców, jeżeli nie ma np. kartek?
‑ No tak, widziałem, że "Krzyżu" tam już ciężko oddycha, bardzo dużo pracy włożył w ten mecz, był aktywny w ofensywie, ale też wracał do tyłu. Także chciałem wprowadzić zawodnika, który jest wysoki, bo wiedziałem, że mogą być jakieś stałe fragmenty gry w defensywie. Stąd taka zmiana trochę nietypowa, bo w pierwszej chwili można by założyć, że w to miejsce wejdzie Lelieveld, jako boczny obrońca. Natomiast to było podyktowane tym, że rywal mógł mieć jakiś stały fragment w końcówce i potrzebowaliśmy po prostu wzrostu.
Marko Božić rozegrał dwa mecze, a dzisiaj dziesięć minut dłużej niż ostatnio. Taka ogólna ocena jego właśnie powrotu i tego, co Pan od niego oczekuje i czy on wypełnia i łapie w lot te zalecenia?
‑ Na pewno Marko jest piłkarzem, który ma atuty w grze ofensywnej, ma dobry drybling, ma taki luz jeżeli chodzi o te działania z przodu, natomiast na pewno sporo więcej od niego oczekuje, jeżeli chodzi o te działania w bronieniu i w fazach przejściowych. Natomiast rozmawiamy o tym, on wie jakie są potrzeby zespołu w tym aspekcie. Ale tak jak mówiłem też wcześniej, jeżeli się nie trenuje pięć‑sześć tygodni w pełni z zespołem, tylko to po jednym tygodniu takich treningów, no to nie oczekujmy, że on będzie teraz w top formie, po prostu on potrzebuje czasu. Pamiętajmy o tym, że w zasadzie zaraz jak do nas doszedł, to szybko ten uraz się mu przytrafił i potrzebuje czasu, żeby poczuć po prostu to co my robimy w treningu i w meczu. Liczę na niego, wierzę w niego, natomiast trzeba być cierpliwym w tym przypadku.
Wybiegając trochę w przyszłość, tą trochę dalszą, jesteście w następnej rundzie, po dwóch meczach wyjazdowych, jakieś życzenia specjalne teraz Pan trener ma odnośnie losowania 1/8 finału?
‑ Wiem, że moje życzenia nie mają tu żadnego znaczenia przy losowaniu, ale oczywiście wolałbym żebyśmy zagrali z jakąś drużyną ekstraklasową u siebie na stadionie, po to żeby sprawić przyjemność naszym kibicom.
Sytuacja z drugiej połowy, kiedy wydaje się, że z trybun leciały jakieś przedmioty w kierunku murawy? Pan też wymienił kilka zdań w sędzią technicznym. Jak to wyglądało z pana perspektywy?
‑ Widziałem, że tam jakieś butelki leciały chyba dwie albo trzy i zgłosiłem to do sędziego technicznego. A on stwierdził, że jest wszystko ok. No to dla mnie, kiedy nie jest ok? Jeżeli dostanie ktoś w głowę, no to nie jest ok? Myślę, że to tak nie powinno wyglądać, ale sędziowie są od tego, żeby decydować, co w takich sytuacjach robić.
Źródło: wislaportal.pl
Krzysztof Świątek: ‑ Postawiliśmy bardzo wysoko poprzeczkę
Środa, 29 października 2025 r.
‑ No na pewno każda porażka boli. I ta dzisiaj też boli bardzo pod kątem takim, że uważam, że postawiliśmy bardzo wysoko poprzeczkę Wiśle ‑ powiedział po pucharowym meczu Hutnika z Wisłą trener ekipy z Nowej Huty ‑ Krzysztof Świątek.
‑ Tak naprawdę jedyny gol, który straciliśmy to był gol z rzutu wolnego, czyli ze starego fragmentu, a przez większość meczu trzymaliśmy Wisłę można powiedzieć z dala od bramki. I mieliśmy też swoje dobre fragmenty i wyjścia z szybkim atakiem, czy po utrzymaniu piłki, więc z jednej strony ten mecz pokazał, że drzemie w nas bardzo duży potencjał, a z drugiej strony, no wiadomo, jest to mecz przegrany, więc trudno być zadowolonym. Ale ja mimo wszystko chcę pochwalić chłopaków, bo naprawdę dali radę. Zachowali w tym wszystkim spokój, wiadomo jaka była otoczka tego meczu, jak ten mecz był opakowany. Ale dali radę, starali się być sobą na boisku i zrobiliśmy na tyle na ile mogliśmy w dniu dzisiejszym. Troszkę brakło nam szczęścia, żeby tutaj coś więcej wycisnąć z tego spotkania ‑ dodał opiekun zespołu Hutnika.
Czy Pana zdaniem ta odwaga, pokazana w tym meczu, wpłynie na postawę Pana drużyny w dalszej części sezonu ligowego?
Krzysztof Świątek: ‑ Myślę, że ogólnie jesteśmy bardzo odważnym zespołem, starającym się grać mocno ofensywnie i takie mamy też nastawienie. I dzisiaj też pracowaliśmy bardzo mocno nad nastawieniem zawodników, żeby tylko nie wyjść na mecz i mieć z tyłu głowy, że chcemy ten wynik obronić. My chcieliśmy naprawdę dzisiaj sprawić niespodziankę, chcieliśmy wygrać i myślę, że to było widać. Wiadomo, teraz na gorąco ciężko mi też jakby wszystkie detale ocenić, ale z perspektywy boiskowej uważam, że było widać po naszym zespole, że nasz zespół chciał dzisiaj tutaj sprawić niespodziankę i zaprezentował się na tle rozpędzonej Wisły, która tak naprawdę zmierza bardzo mocno po Ekstraklasę ‑ bardzo dobrze, więc na pewno mamy tutaj pozytywy. Możemy bardzo dużo pozytywów z tego meczu wyciągnąć. Teraz następny mecz wiadomo po takiej dawce mentalnej emocji z Podhalem będzie dla nas bardzo trudnym spotkaniem. Ale na poziomie drugiej ligi nie ma łatwych spotkań i musimy się teraz dobrze zregenerować, przygotować i wyjść tak samo zdeterminowani, jak byliśmy w dzisiejszym meczu.
Czy zaskoczyła Pana czymś Wisła Kraków? To co było w analizie, a rzeczywistość meczowa ‑ czy to były jakby dwie zupełnie różne historie?
‑ Nie zaskoczyła nas. Wisła ma swój model gry i wiedzieliśmy o ich wszystkich rotacjach i uważam, że byliśmy bardzo dobrze przygotowani. I dlatego też Wisła no nie za bardzo mogła się rozwinąć, bo tak na szybko nie wiem trzy, cztery celne strzały tak naprawdę oddała Wisła, więc patrząc na ostatni okres jaki miała Wisła, no to wiemy, że tak naprawdę bardzo często dominowała przeciwników. Stwarzała bardzo dużo sytuacji, a dzisiaj potrafiliśmy trochę Wisłę zatrzymać. No ale tak jak mówię ‑ no z jednej strony mamy tutaj dużo pozytywów, a z drugiej strony jest nam przykro, bo przegraliśmy mecz. I to jeszcze ze stałego fragmentu gry. Wiadomo, że to jest też element piłki nożnej, ale mimo wszystko mogliśmy przy odrobinie szczęścia osiągną troszkę więcej.
Czy brak Ángela Rodado w jakiś sposób Wam utrudniło lub ułatwiło przygotowania, że nie było takiego zawodnika, na którym można było centralnie się skupić?
‑ Wisła ma na tylu jakościowych zawodników, choć wiadomo, że Ángel to jest gwiazda Wisły, ale my byliśmy skupieni, bo wiedzieliśmy, że Ángel to nie jest jakby cała Wisła. Wisła ma bardzo dużo jakościowych zawodników i zawodnicy, którzy nawet na co dzień nie grają w pierwszym składzie, to też są bardzo wartościowi zawodnicy o określonym poziomie. I tak jak powiedziałem wcześniej ‑ wiedzieliśmy, że Wisła jest rozpędzona, że Wisła też przyjedzie tutaj zdeterminowana, bo to są derby i derby do czegoś zobowiązują, więc nie skupialiśmy się tylko na jednym zawodniku, tylko na całym ustawieniu oraz na taktyce.
Mówił trener po poprzednim meczu ligowym, że na te derby trzeba tak ustawić drużynę, żeby nie tylko grała sercem, ale też piłkarsko. Z Pana perspektywy, jako byłego zawodnika, jako legendę i wychowanka Hutnika, czy też Pan się musiał troszkę tonować przed takim meczem? Czy jest już Pan wprawiony i gdzieś tam te emocje trochę miejskie, piłkarskie, derbowe zrzucał na bok?
‑ Dla mnie indywidualnie ten mecz też był bardzo ważny, bo niestety jako zawodnik nie udało mi się przeżyć jakby tutaj derbów, ale starałem się jak najlepiej przygotować do tego meczu i staraliśmy się dać zawodnikom jak najwięcej rozwiązań, żebyśmy byli w stu procentach gotowi, żebyśmy wiedzieli jak mamy funkcjonować tak naprawdę w każdej fazie gry. I uważam, że dzisiaj naprawdę to się dobrze sprawdziło. A jeżeli chodzi o moje emocje, to one były czysto sportowe, związane z ambicją, że dzisiaj chcieliśmy po prostu Wisłę pokonać. I chcieliśmy przejść do następnej rundy. Ale tak jak mówię, ja też bardzo podchodziłem do Wisły z szacunkiem, bo wiedziałem, że to jest zespół, który ma bardzo dużo dobrych zawodników z dużą jakością.
Źródło: wislaportal.pl
