1911.09.24 Pogoń Lwów – Wisła Kraków 1:1

Z Historia Wisły

1911.09.24, mecz towarzyski, Lwów, 15:15, niedziela, godz. 15:15
Pogoń Lwów 1:1 (0:1) Wisła Kraków
widzów:
sędzia: Karol Pordes
Bramki

(k) 62'
0:1
1:1
29' (k)

Pogoń Lwów
2-3-5
Edward Reiner
Julian Karasiński "Tlesal"
Wilhelm Rzadki "Williams"
Jerzy Misiński
Tadeusz Kuchar I
Julian Jurkiewicz "Jurek"
Edmund Marion "Edzio"
Tadeusz Romanowski "Emre"
Mehler
Hartmann
Stanisław Bedlewicz "Esbe"

trener:
Wisła Kraków
2-3-5
Franciszek Brożek
Andrzej Bujak
Wilhelm Cepurski
Konrad Dynowski
Józef Szwarcer
Włodzimierz Polaczek
Stanisław Adamski
Ludwik Stolarski
Brunon Luska
Tadeusz Rutkowski
Witold Rutkowski

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl


Spis treści

Relacje prasowe

Kurjer Lwowski z 14 września 1911

Sezon jesienny L. K. S. „Pogoń"
Kurjer Lwowski, 14 września 1911
w piłce nożnej przedstawia się następująco: 17. września Pogoń I. „Lechia" I.; 24. września Pogoń I. "Wisła" I.; 30. września (sobota) i 1. października (niedziela) „Pogoń" I. Simmeringer Sportclub z Wiednia. Spotkania te będą stanowić clou lwowskiego sezonu jesiennego, tak bowiem znakomitej drużyny Lwów dotychczas jeszcze nie gościł. Dość powiedzieć, że już w bieżącym sezonie 1. Simmeringer S. C. pokonał drugą najlepszą drużynę Wiednia Wiener Sport-club 4:1; W. A. C. 3:2; a na wiosnę był jedynym, który zwyciężył mistrzów Wiednia W. A. F. C. 3:2; Wictorię 3:1; Herthę 4:2 i 2:2 itd. To też L. K. S. „Pogoń" nie szczędził nadmiernych kosztów byle tylko drużynę tę pozyskać; 8 paźdz, ze względu na przygotowania, zaś 15. na same już Igrzyska Polskie T. Z. R. - „Pogoń I" nie gra. 21. i 22. paźdz. "Pogoń" I. sympatyczny Kassai Atletikai Club, na zakończenie wreszcie sezonu lwowskiego. 29. paźdz. „Pogoń I. - "Cracovia" I. Całokształt sezonu dobrano w ten sposób by okazać stosunek sił „Pogoni" I. tak do najlepszych drużyn polskich jak i obcych.



Kurjer Lwowski z 21 września 1911

Sport.
Kurjer Lwowski, 21 września 1911
„Wisła"-„Pogoń". Najbliższą sensacją oczekiwaną z zaciekawieniem w lwowskim świecie sportowym jest zapowiedziany na 24 bm. match Wisły krakowskiej z naszą „Pogonią". Zwłaszcza po niedzielnem zwycięstwie „Czarnych" nasuwa się pytanie, jak wyjdzie z tego spotkania „Pogoń" i to z przeciwnikiem, z którym tak zacięcie do tychczas walczyła. Świadczą o tem wyniki dotychczasowe, takie: w roku 1908 w jesieni 2:1 dla "Wisły" (w Krakowie); w r. 1909 na wiosnę 1:1 (w Krakowie); w r. 1910 na wiosnę 1:1 i 1:1. A więc trzy spotkania z wynikiem 1:1. Wynik zatem niedzielny nie da się przewdzieć, zwłaszcza, że obie drużyny w spotkaniach z obcemi porobiły znaczne postępy. Obecny stosunek sił dopiero w niedzielę się okaże. Gra tedy będzie interesująca, bo z obu stron podsycana ambicją. "Wisła" w przeciwieństwie do ostatniego spotkania z Czarnymi będzie w najlepszym kompletnym składzie. Początek o g. 3:15 popoł.



Gazeta Wieczorna. 1911, nr 292

— „Wisła--Pogoń”.
Gazeta Wieczorna, 23 września 1911
Najbliższą sensacyą, oczekiwaną z zaciekawieniem w lwowskim świecie sportowym, to zapowiedziany na 24-go bm. match „Wisły” krakowskiej z naszą „Pogonią”. Zwłaszcza po niedzielnem zwycięstwie „Czarnych” nasuwa się pytanie, jak wyjdzie z tego spotkania „Pogoń” i to z przeciwnikiem, z którym tak zacięcie dotychczas walczyła. Świadczą o tem wyniki dotychczasowe takie: w r. 1908 w jesieni 2:1 dla „Wisły (w Krakowie); w r. 1909 na wiosnę 1:1 (w Krakowie); w r. 1910 na wiosnę 1:1 i 1:1. A więc trzy spotkania z wynikiem 1:1. Lepszego chyba dowodu równości przeciwników nie trzeba. Wynik zatem niedzielny nie da się przewidzieć, zwłaszcza, że w międzyczasie obie drużyny w spotkaniach z obcemi drużynami porobiły znaczne postępy. Obecny stosunek sił dopiero w niedzielę się okaże. Gra tedy będzie, jak rzadko, interesująca, bo z obu stron podsycana ambicyą. „Wisła“ będzie w najlepszym kompletnym składzie. Początek o 3:15 po południu




Nowiny : dziennik niezawisły demokratyczny illustrowany. R.9, 1911, nr 218 - 1911.09.26

„Wisła“ we Lwowie. Równocześnie grała we Lwowie „Wisła” z „Pogonią”. Match zakończył się nierozegraną w stosunku 1 : 1. Oba punkty osiągnięte z rzutów karnych. Halftime 1 : O na korzyść Wisły. Sędzia p. Pordes, dawny gracz „Pogoni”


Gazeta Poranna z 23.09.1911

Sport
Gazeta Poranna, 23.09.1911
- "Wisła—Pogoń". Najbliższą sensacyą, oczekiwaną z zaciekawieniem w lwowskim świecie sportowym, to zapowiedziany na 24-go bm. match "Wisły" krakowskiej z naszą "Pogonią". Zwłaszcza po niedzielnem zwycięstwie "Czarnych" nasuwa się pytanie, jak wyjdzie z tego spotkania "Pogoń* i to z przeciwnikiem, z którym tak zacięcie dotychczas walczyła. Świadczą o tem wyniki dotychczasowe takie: w r. 1908 w jesieni 2 : 1 dla "Wisły" (w Krakowie); w r. 1909 na wiosnę 1 : 1 (w Krakowie); w r. 1910 na wiosnę 1:1 i 1:1. A więc trzy spotkania z wynikiem 1 : 1. Lepszego Chyba dowodu równości przeciwników nie trzeba. Wynik zatem niedzielny nie da się przewidzieć, zwłaszcza, że w międzyczasie obie drużyny w spotkaniach z obcemi drużynami porobiły znaczne postępy. Obecny stosunek sił dopiero w niedzielę się okaże. Gra tedy będzie, jak rzadko, interesująca, bo z obu stron podsycana ambicyą. "Wisła” będzie w najlepszym kompletnym składzie. Początek o 3•15 po południu.


Kurjer Lwowski z 25.09.1911

Sport
Kurjer Lwowski, 25.09.1911
"Wisła”- "Pogoń” 1:1 (1:0). Gra w pierwszej połowie ospała, toczyła się przeważnie po stronie "Pogoni”, "Wisła” gra z wiatrem. Kilkakrotnie przeprowadzone ataki "Wisły” z powodu nieumiejętnego strzelania nie dają rezultatu. Połowa kończy się jednym goalem na korzyść "Wisły”, uzyskanym z rzutu karnego. W drugiej połowie gra żywsza, przenosi się to z jednej to pod drugą bramkę, jednak ataki obu drużyn strzelają. W końcu "Pogoń” rewanżuje się goalem, uzyskanym również z rzutu karnego i gra kończy się nierozegraną. Sędziował p. Pordes.


Sport Powszechny z 01.10.1911

„Wisła” — „Pogoń I”
Sport Powszechny, 01.10.1911
(1 : 1).

Lwów 25. 9.1911
"Złapał kozak tatarzyna, tatarzyn go za łeb trzyma” - możnaby przystosować do wyniku wczorajszego matchu "Wisły” z "Pogonią I”. Po raz czwarty bowiem spotkanie tych dwóch drużyn kończy się stosunkiem 1 : 1.
"Wisła” wystąpiła wczoraj w kompletnym składzie, w skład "Pogoni,” po dokonanych zmianach, wchodzili: bramkarz Renier; backi: Williams i Tlesal; pomoc: Misiński, Kuchar I, Jurek; atak: Edzio, Emre, Mehler, Hartmann, Esbe.
Tempo gry dość ospałe. Silny wicher, który bardzo często zmienia zupełnie kierunek przerzucanej piłki, w wysokim stopniu utrudnia graczom zadanie. Poza tem, podczas gdy w "Pogoni" wybijają się poszczególni gracze, zwłaszcza bramkarz, doskonali obrońcy, Edzio w ataku, grzeszy ona chaotycznością i brakiem łączności; gra "Wisły" natomiast pod względem tej ostatniej zalety zdaje się wróżyć, że drużyna ta wraca do dawnej dobrej formy; wprawdzie ładniej u niej uderzają widza jednostki, ale za to harmonijna całość świadczy lepiej aniżeli u jej przeciwników o zrozumieniu jednej z głównych zasad w footballu — o solidarności. "Wisła” też góruje nad "Pogonią" lotnością swoich graczów i lepszą kombinacją.
Pierwsza połowa gry przynosi "Wiśle" jeden punkt, zdobyty w 29 minucie z rzutu karnego, po pauzie w 17 minucie, jeden goal na swoją korzyść zawdzięcza "Pogoń" również karnemu rzutowi tak, że match kończy się wynikiem 1 : 1.
Sędziował Pordes.
Publiczność, a zwłaszcza młodzież, przybyła dość licznie.



Galeria