1947.06.29 Wisła Kraków - Szombierki Bytom 7:0

Z Historia Wisły

1947.06.29, Eliminacje MP, 8. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 18:45, sobota
Wisła Kraków 7:0 (5:0) Szombierki Bytom
widzów: 5.000
sędzia: Grabiński z Sosnowca
Bramki
Józef Kohut 13'
Mieczysław Gracz 25'
Władysław Giergiel 30’?
Mieczysław Rupa 36’
Mieczysław Gracz(k) 43'
Józef Kohut 60'
Józef Kohut 78’
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
6:0
7:0
Wisła Kraków
2-3-5
Jerzy Jurowicz
Michał Filek
Stanisław Flanek
Jan Wapiennik
Tadeusz Legutko
Władysław Filek
Władysław Giergiel
Józef Kohut
Mieczysław Rupa
Mieczysław Gracz
Kazimierz Cisowski

trener: Adam Walter
Szombierki Bytom

Wojciechowski
Czernik
Kalus
Gorzalik
Czaplok
Jaskóła
Fuchs
Czepionka
Krasówka
Kapan
Czepanik

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Spis treści

Relacje prasowe

Echo Krakowa. 1947, nr 176 (29 VI) nr 466


W Krakowie dzisiaj Wisła gra z Szombierkami. Sądzimy że wygra, zwłaszcza gdy z miejsca narzuci swój styl, a nie pozwoli gościom na grę według ulubionego przez nich śląskiego systemu długich podań i przerzutów na skrzydła. Przeciwnik jest groźny, to nie ulega, wątpliwości i Wisła musi o tym pamiętać. W razie jakiegokolwiek przypadkowego ./potknięcia się" krakowian warszawska Polonią będzie zacierać ręce z radości.

Ale i drużyna „czarnych koszul" będzie się musiała w niedzielę dobrze napocić, gdyż gra z poznańskim KKS.

Polonia świdnicka grająca u siebie z Motorem nie powinna mieć większych trudności, z odniesieniem zwycięstwa.

W meczu Skra—Ognisko, faworytem natomiast są gospodarze tj. częstochowska Skra.


Echo Krakowa. 1947, nr 177 (30 VI) nr 467

Wisła gromi RKS Szombierki 7:0 (5:0)

Zawiodła się sportowa publiczność krakowska, która spodziewała się ładnego meczu. Zawiodła się na Szombierkach na Wiśle i... na arbitrze zawodów.

Szombierki —to drużyna całkowicie prymitywna z dwoma, czy trzema zawodnikami, którzy znaj a piłkarskie ABC. Trochę szybkości niewiele szlifu jeszcze mniej umiejętności technicznych, a tylko wytrzymałość i śląską krzepa. To wszystko...

Wisła mogła zwyciężyć w dwucyfrowym stosunku, gdyby tylko chciała. A chciała grać jedynie do przerwy i dlatego dwucyfrówki nie było. Poza tym „wielka trójka" ataku czerwonych zaczęła po przerwie pozować na „primadonny". Grano solo, na krakowska „żyłę", aby tylko samemu strzelić bramkę. i urosnąć w oczach swych zwolenników na „króla strzelców ".

Pomoc Wisły była właściwie najlepszą i najrówniejsza linią, a w ataku bardzo dobrze i pracowicie zagrał Giergiel. Trio obronne słabsze niż zwykle. W Szombierkach musimy wyróżnić tylko doskonale i ze szczęściem broniącego Wójcickiego, który uchronił swa drużynę od wyższej porażki. Obrona niezła, a w ataku wyróżnił się jedynie Kalus, który przeniósł się do napadu z .obrony przy stanie 3:0 dla Wisły. Nie mógł sam nic zrobić, gdyż atak Szombierek wypad! całkowicie blado.

PRZEBIEG GRY Po kilku minutach niemal równorzędnej choć słabej gry. Wisła ujmuje inicjatywę w swe ręce i zaczyna się rozgrywać. W 11-ej min. czerwoni zdobywają pierwszą bramkę ze strzału Giergiela, której sędzia z niewiadomych powodów nie uznaje. Musi on jednak uznać strzeloną w minutę później piękna bramkę ze strzału Kohuta.

Druga bramka pada dopiero w 26 min. z ostrego strzału Gracza, któremu przytomnie wystawił piłkę Kohut. W trzy minuty później Giergiel strzela w pełnym biegu, pod poprzeczkę. Wójcicki był bezradny. Szombierki są wyraźnie zdeprymowane utratą trzech bramek i dokonują kilku przesunięć.

Kierownictwo ataku obejmuje Kalus.

Nic to jednak nie pomaga i w 37-ej min. Rupa przytomnie pakuje piłkę do siatki. Wynik do przerwy ustala Gracz główką w 44 min.

Goście mieli do przerwy kilka niezłych zagrań i przy większych umiejętnościach i szczęściu mogli uzyskać bramkę. Przytomny Wójcicki interweniuje po przerwie kilkakrotnie, ale w rezultacie przepuszcza jeszcze dwie bramki, które zdobył Kohut w 14 i 33 min.

Sędziował ob. Grabowski z Zagłębia, jak już zaznaczyliśmy katastrofalnie słabo.

Widzów około 6.000 osób.

T. D


Echo Krakowa. 1947, nr 178 (1 VI) nr 468

Wisła jest dobrą drużyną i ma szereg dobrych graczy. Wygrała ostatnio z Szombierkami 7:0, a mogło być i 10:0, gdyby... nie chimery pewnych zawodników.

Zasadniczym warunkiem gry zespołowej jest również i to, że gra się pełne 90 minut z całą ambicją i że pewne niedociągnięcia współgraczy nadrabia się ambicją reszty zawodników.

W sobotniej grze Wisły widzieliśmy jednak tę ambicję—niestety tylko u części zawodników, którzy nie bacząc na pewne niedokładne podania swych kolegów milcząco przyjmowali je takimi, jakie były, to znaczy nawet złe, ale biegali za piłką i nie pozwolili przeciwnikowi swobodnie jej prowadzić. Elekt był pomyślny, bo atakowany przeciwnik nie mógł już tak dokładnie oddać piłki, jakby chciał.

Inaczej jednak postępowali niektórzy tak zwani zawodnicy „markowi".

Ci sądzą, że z tytułu ich dobrej marki jaką posiadają— muszą dostać piłkę do nogi chociażby byli nawet źle ustawieni, a jeśli jej nie otrzymają lub otrzymają ją niedokładnie— piorunują wzrokiem swego współzawodnika, a często gęsto rzucają pod adresem kolegów przykre słowa.

Załamywanie rąk, stawanie w miejscu z miną obrażoną, gesty wyrażające względnie zastępujące słowa „wymówki"—to częste wypadki u pewnych zawodników, których część naszej prasy, stawia na równi z najlepszymi zawodnikami Europy (?), Na meczu Wisły z Szombierkami mieliśmy klasyczny przykład takich „chimer" lub też „manier" jakby t< nazwać wypadało. Piłka podana. nie.

zbyt dokładnie takiemu „europejskie, mu" zawodnikowi, mogła być przez niego chwycona, gdyby zawodnik ter zechciał pofatygować się dwa lub trzy metry po nią. Wołał on jednak podeprzeć się pod boki i robić gorzkie wymówki zawodnikowi własnej drużyny który mu tę piłkę podał.

Wyglądało to bardzo brzydko z trybuny, a już wprost deprymująco oddziaływało na zawodników o klasie —powiedzmy— nie europejskiej! Czescy sportowcy, nazywają takie zachowanie się: „szpatne chowani" co na polskie zmoczyłoby mniej więcej: złe wychowanie a dokładniej—brzydkie wychowanie sportowe.

Zawodnicy tego rodzaju, winni zapomnieć na boisku, że są najlepszymi, winni przypomnieć sobie, że nie byli od razu dobrymi i też często podawali niedokładnie, a nawet źle, Nikt na nich nie obrażał się, gdy nawet na tymże meczu z Szombierkami, oni właśnie podali piłkę kilkakrotnie zupełnie źle, gdyż to jest ludzkie i może się zdarzyć każdemu nawet najlepszemu graczowi.

Chimer należy się wystrzegać, gdyż robią zawodnika bardzo niepopularnym, nawet jeśli jest... popularnym.

Dobrych manier można się ciągle liczyć i nigdy na to nie jest za późno.

Deprymować swych kolegów za przewinienia błahe—tego robić nie wolno i nie wypada.

(Jad.)

Echo Krakowa. 1947, nr 178 (1 VI) nr 468

Wisła wygrywając wysoko ze Szombierkami zdobyła zasłużenie tytuł wiosennego mistrza pierwszej grupy, tracąc zaledwie w pierwszej rundzie 1 pkt.

"Przegląd Sportowy" z 1947.06.26

KTO SĘDZIUJE?

Zarząd Kolegium Sędziów PZPN wyznaczył nastepujących sędziówdo prowadzenia zawodów o wejście do Klasy Państwowej:

29.VI.47 r.
Polonia (Św.) - Motor - Świdnica - Rutkowski, Kraków;
Skra - Ognisko - Częstochowa - Nalepa, Opole;
Wisła - Szombierki - Kraków - Grabiński,Zagłębie;
Polonia (W-wa) - K.K.S. Poznań - Warszawa - Olszewski,Kraków;
Gedania - Cracovia - Gdańsk - Wisiński, Śląsk;
Pomorzanin - Z.Z.K. (Łódź) - Toruń - Wasilewski, Poznań;
R.K.U. - Grochów - Sosnowiec - Kulczyk, Kraków;
Radomiak - Orzeł - Radom - Andrzejak, Łódź;
Rymer - A.K.S. - Katowice - Dabert, Poznań;
Ł.K.S. - Warta - Łódź - Latosiński, Zagłębie;
Garbarnia - Tęcza - Kraków - Pietrzykowski, Radom;
Lublinianka - WMKS - Lublin - Warzecha, Opole;
K.K.S. (Olsztyn) - Czuwaj - Olsztyn - Stawik, Pomorze.

6.VII.47 r.
Szombierki - Polonia (W-wa) - Chonszczew, Olejnik - Łódź;
K.K.S. Poznań - Polonia (Św.) - Poznań, Walczak - Łódź;
Motor - Wisła - Białystok, Augustyniak - Warszawa;
Ognisko - Skra - Siedlce, Fomin - Radom;
Cracovia - Gedania - Kraków, Oleś - Śląsk;
A.K.S. - Z.Z.L. (Łódź) - Chorzów, Kukucki - Gdańsk;
Grochów - Pomorzanin - Warszawa, Wideryński - Częstochowa;
Orzeł - Rymer - Gorlice, Borger Herman - Śląsk;
Radomiak - R.K.U. - Radom, Nowak - Opole;
Ł.K.S. - Lublinianka - Łódź, Szymszajner - Opole;
Tęcza - WHKS - Kielce, Szperling - Łódź;
K.K.S. (Olsztyn) - Warta - Olsztyn, Żmudziński - Pomorze;
Czuwaj - Garbarnia - Przemysl, Strzelecki - Rzeszów.


"Przegląd Sportowy" z 1947.06.30

Wisła wygrywa jak sama chce

Ciężka porażka Szombierek 0:7!

Kraków, 29.6. (Tel. wł) Wisła - Szombierki 7:0 (5:0). Bramki dla Wisły: Kohut 3, Gracz 2, Giergiel i Rupa po jednej. Sędzia Grabiński z Sosnowca - widzów 5 tys.

Wisła strzeliwszy do przerwy pięć bramek, nie wysilała się już zbytnio w drugiej części zawodów. Ponadto między Graczem a Kohutem doszło po pauzie do kontrowersji słownych, wzajemnego bojkotowania się na boisku, co w sumie odbiło się na grze Wisły, która z tego spotkania mogła wynieść dwucyfrowe zwycięstwo. Zawody były nieciekawe, a publiczność doznała rozczarowania. Gra toczyła się przez cały czas na polu Szombierek, a obrona, a zwłaszcza bramkarz Wójcicki, mieli dosłownie pełne ręce roboty. Wójcicki uratował też Szombierki od znacznie wyższej przegranej. Już w pierwszych 45 min., kiedy Wisłą grała i strzelała bramki, Szombierki załamały się już po 30 minutach. Wisła prowadziła 3:0 (11,25,29), a mogła prowadzić 4:0, gdyby sędzia uznał prawidłowo zdobytą bramkę w 10 min. przez Giergiela.

Traciwszy w tak krótkim czasie trzy bramki Szombierki przesunęły obrońcę Kalusa do ataku, co nie przynosi im polepszenia sytuacji. W 10 ostatnich minutach przed pauzą padają dwie dalsze bramki dla Wisły.

Po pauzie Wisła zdobywa się tylko na strzelenie dwóch bramek, przy czym szósta pada z wyraźnego spalonego, a prawidłowość zdobycia 7-ej bramki Szombierki energicznie kwestionują wobec sędziego. W Wiśle dobrze zagrała tylko linia pomocy, w ataku Giergiel, który poprawia się z meczu na mecz, toteż kpt. sportowy płk. Reyman wstawił go do teamu PZPN-u przeciwko Victorii.

Szombierki: Wójcicki, Czernik, Kalus, Stefanik, Czaplok. Jaskóła, Fuks, Czepionka, Krasówka, Kapan, Gorzelicz.

Wisła: Jurowicz, mgr. Filek, Flanek, Wapiennik Jan, Legutko, Snopkowski, Giergiel, Kohut, Rupa, Kiszowski.



NIEDZIELNE WYNIKI PIŁKARSKIE

GRUPA I:
Polonia (Św.) - Motor 2:0 (0:0)
Skra - Ognisko 6:2 (3:2)
Wisła - Szombierki 7:0 (5:0)
Polonia (W-wa) - KKS Poznań 3:1 (2:1)

GRUPA II:
Gedania - Cracovia 0:6 (0:3)
Pomorzanin - ZZK Łódź 2:2 (1:0)
RKU - Grochów 4:3 (0:3)
Radomiak - Orzeł 5:0 (1:0)
Rymer - AKS 2:1 (1:0)

GRUPA III:
ŁKS - Warta 1:2 (1:1)
Garbarnia - Tęcza 2:0 (2:0)
Lublinianka - WMKS 3:1 (2:1)
KKS Olsztyn - Czuwaj 1:1 (1:0)