1958.03.30 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków 2:2

Z Historia Wisły

Wersja z dnia 08:40, 11 sie 2019; PawelP (Dyskusja | wkład)
(różn) ← Poprzednia wersja | Aktualna wersja (różn) | Następna wersja → (różn)
1958.03.30, I liga, 3. kolejka, Sosnowiec, Stadion Zagłębia,
Stal Sosnowiec 2:2 (1:0) Wisła Kraków
widzów: ok. 15-18.000
sędzia: Marcinkowski z Łódzi
Bramki

Ciszek 50'
Wspaniały 53'

0:1
1:1
2:1
2:2
37' Stanisław Adamczyk


78' Antoni Rogoza
Stal Sosnowiec
3-2-5
Wisła Kraków
3-2-5
Władysław Machowski
Zbigniew Ogiela
Władysław Kawula
Ryszard Budka
Adam Michel
Zbigniew Kotaba
Marian Machowski
Kazimierz Kościelny
Antoni Rogoza
Stanisław Adamczyk
Józef Maniecki

trener Josef Kuchynka

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Spis treści

Relacje prasowe

Echo Krakowa. 1958, nr 75 (31 III)

‎‎

Adamczyk i Rogoza strzelcami bramek

(OBSŁUGA WŁASNA)

W SOSNOWCU gościła wczoraj 11-stka krakowskiej Wisły, która rozegra-a spotkanie o mistrzostwo I ligi z tamtejszą Stalą. Mecz zakończył się wynikiem remisowym 2:2 a do przerwy prowadziła Wisła 1:0. Bramki zdobyli, dla Wisły Adamczyk w 37 min. i Rogoza w 78 min., dla Stali Ciszek w 50 min. i Wspaniały w 53 min. Zawody prowadził p. Marcinkowski z Łodzi. Widzów ok. 18 tys.

WISŁA: Machowski II, Ogiela, Kawula, Budka, Kotaba, Michel, Machowski I, Kościelny, Rogoza, Adamczyk. Maniecki.

STAL: Dziurowicz, Masłoń, Musiał, Jochymczyk, Konopelski, Szymczyk, Ciszek, Uznański, Kancelista, Skiba, Wspaniały.

Licznie zebrana na stadionie sosnowieckim publiczność ani przez moment nie przypuszczała, że Stali n e uda się na własnym terenie zdobyć 2 punktów. Tymczasem Wisła zagrała dobrze taktycznie asekurując swoje przedpole i inicjując wypady. Taktyka ta okazała się wystarczająca, aby z gorącego sosnowieckiego terenu wywieźć jeden cenny punkt.

Prowadzenie uzyskała Wisła w okres u wyrównanej gry. Maniecki podciągną) na skrzydło i podał piłkę Adamczykowi, który w pełnym biegu nieuchronnie strzeli.

Stal przystąpiła do kontrofensywy, ale do przerwy nie udało się jej uzyskać wyrównania.

W kilka minut po zmianie stron Uznański wywabił z bramki Machowskiego, lekko podał do Ciszka, a ten spokojnie ulokował piłkę w pustej bramce. W kilka minut potem Wspaniały główką uzyskał prowadzenie dla Stali. Po tej bramce nastąpiło oblężenie przedpola bramki Wisły.

I wówczas wystarczył jednak jeden wyparł naszej drużyny by znajdujący się sam na sam z Dziurowiczem — Rogoza uzyskał wyrównanie. W ostatniej minucie gry Stal zmarnowała idealną sytuację do zdobycia bramki. Będący sam na sam z Machowskim II — Kancelista zamiast strzelać usiłował wjechać z piłką do bramki i wjechał... na aut.

Na specjalne wyróżnienie zasłużyli w Wiśle stoper Kawula i lewy obrońca Budka, którzy walnie przyczynili się do uzyskania na niegościnnym boisku sosnowieckim wyniku remisowego. Nieźle również spisali się obaj skrzydłowi Machowski. I i Maniecki oraz Kościelny. (J.B.)

Dziennik Polski” z 1958.04.01

http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=8563

PIERWSZY PUNKT WISŁY

Przyjemną niespodziankę sprawiła swym sympatykom Wisła, wywożąc z Sosnowca jeden punkt w remisowym meczu ze Stalą (2:2). Zadanie nie było łatwe, gdyż Stal podobnie jak „wiślacy" do ub. niedzieli nie zdobyła żadnego punktu. Własne boisko przemawiało na korzyść Stali, która w czasie meczu mocno „przycisnęła" krakowian, Wisła potrafiła skutecznie przetrzymać napór przeciwnika, by w końcowej fazie meczu, gdy Stal prowadziła 2:1 zerwać się do kontrataku i zdobyć ze strzału Rogozy wyrównującą bramką. Strzelcem pierwszej bramki był Adamczyk. Dla Stali bramki uzyskali: Ciszek i Wspaniały. Najbliższy ligowy mecz (13 bm.) Wisła z Budowlanymi Opole. Przypuszczamy, że do tego czasu "wiślacy" odzyskają pełną formę i odniosą na swoim boisku pierwsze zwycięstwo. Pozwoliłoby to naszej drużynie na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli, które mimo remisu w Sosnowcu nadal okupuje.

Echo Krakowa. 1958, nr 79 (4 IV)

‎‎

Proporczyki Wisły i Cracovii nie tylko w Sosnowcu i Bytomiu

Z ogromną radością przyjęliśmy wiadomość, że liczni sympatycy Towarzystwa Sportowego Wisła zorganizowali się, tworząc tzw. Klub Sympatyków. Inicjatywa, w której motorem był niestrudzony kierownik sekcji piłkarskiej mjr Koperek zasługuje na najwyższą pochwalę. Pierwszym efektem jego pracy był też sukces odniesiony przez piłkarzy Wisły w Sosnowcu.

Major Koperek wraz z najbardziej oddanymi dla Towarzystwa sympatykami z p. Jaśko na czele — nie tylko zajmował się przygotowaniem drużyny do występu w Sosnowcu, lecz także zorganizował wycieczkę licznej rzeszy kibiców. Tak więc wśród najbardziej zagorzałych zwolenników drużyny śląskiej pokaźny procent widowni nie.

Tuż po rozpoczęciu meczu krakowianie dali znać o sobie, żywo dopingując zawodników Wisły. Zdobycie przez Adamczyka pierwszej bramki powitały odgłosy trąb, syren oraz spontaniczne okrzyki.

Gospodarze wyrównali, a następnie uzyskali prowadzenie. Kiedy jednak Rogoza strzelił drugą bramkę, ustalając wynik meczu (2:2) nad widownią załopotała flaga Wisły, pojawiły się chorągiewki i proporczyki o barwach istniejącego już ponad 50 lat klubu.

Kierownictwo sekcji piłkarskiej TS Wisła i jej opiekun mjr Koperek pragną, aby w przyszłości na wszystkie mecze wyjazdowe krakowskiej drużyny organizować wycieczki sympatyków, którzy dopingiem zagrzewać będą zawodników do jak najlepszej gry.

Sądzimy, że w najbliższych meczach wyjazdowych piłkarzy Wisły, jak i Cracovii (która w ubiegłym roku organizowała podobną wycieczkę na mecz do Bytomia) towarzyszyć będą liczne rzesze kibiców. Dobry doping zawsze bowiem pomaga zawodnikom w Ich ciężkich rozgrywkach mistrzowskich.