1930.11.16 Wisła Kraków - Garbarnia Kraków 1:2

Z Historia Wisły

1930.11.16?, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 11:30
Wisła Kraków 1:2 (1:0) Garbarnia Kraków
widzów: 1.500
sędzia: Burka
Bramki
Mieczysław Balcer (g) 40'


0:1
1:1
2:1

47' Marian Sycz
80' Juliusz Joksch
Wisła Kraków
2-3-5
Maksymilian Koźmin
Aleksander Pychowski
Eugeniusz Oleksik
Karol Bajorek
Jan Kotlarczyk
Bronisław Makowski
Józef Adamek
Stanisław Czulak
Henryk Reyman
Walerian Kisieliński
Mieczysław Balcer

trener: brak
Garbarnia Kraków
2-3-5
Józef Wojciechowski
Tadeusz Konkiewicz
Edward Bill
Stefan Skwarczowski
Franciszek Wilczkiewicz
Stanisław Augustyn
Mieczysław Rogowski
Juliusz Joksch
Marian Sycz
Karol Pazurek I
Gustaw Bator

trener:

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Relacje prasowe

http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1930/numer093/imagepages/image2.htm do przepisania

X/XI Wisła-Garbarnia 1:2. Koźmin - Pychowski, Oleksik - Bajorek, Kotlarczyk, Makowski - Adamek, Czulak, Reyman, Kisieliński, Balcer. Gol: Balcer 40’. s. Burka.


Deszcz i wichura i ziąb przegoniły kibiców. Mimo to mecz na dobrym poziomie, piłkarze grali ambitnie. Mecz wyrównany i o sukcesie Garbarzy zadecydowały tyły. Reyman jak zwykle na swoim dobrym poziomie wykonał swoje zadanie wysyłania w bój skrzydeł. Garbarnia zaczęła ostro od ataków i w opałach był Koźmin po strzałach Jokscha i Pazurka. W grze przeszkadzała mokra piłka i aura, co wpływało na niedokładności w grze obu zespołów. Ze strony Wisły groźne wypady skrzydłowych nie wykorzystuje pod bramką Kisieliński. Z czasem gra Wisły zyskuje na dokładności i widać była ładną kombinacyjną grę. Końcówka dla Wisły i w 40' po wątpliwym rzucie wolnym Czulak podaje do Balcera, a ten głową strzela gola. Przeważa do końca I. połowy Wisła. Garbarnia wyrównuje w 2' po pauzie. Następuje teraz seria rzutów rożnych dla Wisły; rajd Balcera; kiks Kisielińskiego; potem ładny strzał Reymana dołem broni Wojciechowski. Wynik ustala po przeboju Joksch w 35'. Wisła strzelała jeszcze parokrotnie (Kisieliński i Reyman), ale wynik się nie zmienił.