1998.09.15 NK Maribor - Wisła Kraków 0:2
Z Historia Wisły
| NK Maribor | 0:2 (0:2) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 10.000 | ||||||||||
| sędzia: Erol Ersoy (Turcja) | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Gazeta Krakowska. 1998, nr 207 (4 IX) = nr 15327
Koło Sympatyków TS Wisła, podjęło się organizacji wyjazdu kibiców na mecz do Mariboru. Koszt przejazdu w obie strony wynosi 150 zł. plus 50 zł. tzw. kaucji. Uwaga! Jedna osoba z każdego autokaru (po losowaniu) pojedzie za darmo!
Gazeta Krakowska. 1998, nr 217 (16 IX) = nr 15337
Minuta po minucie
- 5’ — Śarkezi długą piłkę wrzucił do Filipovića, ale Sarnat zdążył mu „zdjąć”ją z głowy.
- 6’ — Węgrzyn blokuje strzał Gajsera. Po chwili Sarnat broni strzał Filipovića.
- 13’ — Strzał Kmeteca broni Sarnat
- 19’ — „Świeca” Żidara, do piłki przed Filipovićem zdążył Sarnat.
- 20’ — M. Zając wywalczył rzut rożny. Centra z rogu Czerwca i piłkę na czwartym metrze dostaje Frankowski. Wiślak strzela pomiędzy stojącymi na linii bramkowej obrońcą i bramkarzem — 0:1!
- 23’ —Strzał Filipowića z dystansu, piłka przelatuje obok słupka
- 27’ — Niciński nie opanował 'piłki tuż przed bramkarzem.
- 28’ — Pater wyszedł z piłką przed obrońcę, bramkarz nogami wybił piłkę na róg.
- 33’ — Piłkę po strzale Źidana głową łapie Sarnat.
- 37’ — Kapitalna akcja Frankowski—Niciński—Frankowski. Piłkarz Wisły będąc 10 m przed bramką strzelił nad poprzeczką.
- 45’ — zagranie Czerwca z lewej strony boiska i Pater głową na 0:2!
- 48’ — Frankowski w sytuacji „sam na sam” trafia w nogi bramkarza.
- 50’ — Śarkezi wybił piłkę składającemu się do strzału Sundayowi
- 53’ — Źidan trafił do krakowskiej bramki, ale sędzia chwilę wcześniej odgwizdał „spalonego”.
- 64’ — Głową strzela Bozgo, pewnie broni Sarnat.
- 69’ — Bukalski ratuje sytuację wybiciem na róg. Po chwili Vugdalić strzela nad poprzeczką.
- 71’ — Skuteczna interwencja w obronie Kaliciaka
- 72’ — Sarnat wybił spod nóg piłkę Słoweńcowi Bozgo.
- 75’ — Kollari mimo że pomagał sobie ręką, wywalczył tylko rzut rożny.
- 79’ — Bardzo groźny strzał głową Balajića, broni Sarnat.
- 81’ — Po podaniu Dubickiego kapitalną sytuację miał Frankowski, ale się „zakiwał”.
- 87’ — Piłkę po strzale Bukalskiego łapie bamkarz.
- 89’ — Filipovićovi nie udało się wymusić karnego.
- 90’ —Sarnat broni strzał Filipovića.
Franciszek Smuda: — Żartobliwie mogę powiedzieć, żejesteśmy lepsi od PSY, który to przegrał 1:2... Szkoda, że nie wykorzystaliśmy wielu innych szans bramkowych, szczególnie Frankowski. Ale gdyby częściej strzelał, to nie grałby w Wiśle, ale w PSG. Nie można być jednak pewnym awansu. Wrewanżu czeka nas ciężka walka.
"Bardzo miłą niespodziankę sprawili swym sympatykom piłkarze Wisły. Dwa gole uzyskane na wyjeździe to ogromny kapitał przed rewanżowym meczem I rundy Pucharu UEFA. Wprawdzie w sporcie wszystko jest możliwe, ale trudno przypuszczać, by w Krakowie zwyciężył Maribor Teatanic, i to jeszcze trzema bramkami..."
"Bojan Prasnikar (Maribor):- Chcieliśmy narzucić szybkie tempo gry i jak najszybciej strzelić bramkę. Ale to Wisła pierwsza uzyskała gola i nasz plan taktyczny runął. Najbardziej boli, że Maribor szczególnie przygotowywał się do stałych fragmentów gry, tymczasem właśnie w ten sposób - po rzucie rożnym - straciliśmy pierwszą bramkę. W dodatku strzelił ją najniższy zawodnik na boisku. Drugi gol padł tuż przed przerwą w przedłużonym czasie gry, co nas zupełnie dobiło. W przerwie trudno było mi zmobilizować zawodników, żeby odważniej zagrali. Wisła nas niczym nie zaskoczyła. Wiedzieliśmy, że jej linia pomocy jest doskonała. 2-0 to bardzo bolesny dla nas wynik, ale w Krakowie będziemy próbowali odrobić straty". Dziennik Polski z 16 i 17 września.
Relacja kibicowska z meczu:
Relacje kibicowskie z meczów Wisły-Sezon 1998/1999
Galeria kibicowska:
Brakujące dane uzupełniono ze strony worldfootball.net

