1999.07.18 Odra Wodzisław - Wisła Kraków 0:3

Z Historia Wisły

1500 mecz Wisły w I lidze
1999.07.18, I Liga, 1. kolejka, Wodzisław Śląski, Stadion Odry, 16:00
Odra Wodzisław 0:3 (0:3) Wisła Kraków
widzów: 5.000
sędzia: Grzegorz Kasperkowicz z Poznania
Bramki
0:1
0:2
0:3
13' Tomasz Frankowski
26' Ryszard Czerwiec
40' Sławomir Paluch
Odra Wodzisław
Grzegorz Tomala
Jacek Matyja
Piotr Jegor
Piotr Sowisz
Paweł Sibik
Marcin Malinowski grafika: Zmiana.PNG (46’ Ryszard Staniek)
Paweł Adamczyk
Jan Woś
Przemysław Pluta
Arkadiusz Kampka grafika: Zmiana.PNG (46’ Rafał Policht)
Grafika:Zk.jpg Wojciech Małocha grafika: Zmiana.PNG (76’ Arkadiusz Bałuszyński)

trener: Jerzy Wyrobek
Wisła Kraków
Artur Sarnat
Marek Zając
Bogdan Zając
Radosław Kałużny
Kazimierz Węgrzyn grafika: Zmiana.PNG (79’ Grzegorz Kaliciak)
Grzegorz Pater
Ryszard Czerwiec grafika: Zmiana.PNG (73’ Daniel Dubicki)
Tomasz Kulawik grafika: Zmiana.PNG (76’ Grzegorz Niciński)
Olgierd Moskalewicz
Sławomir Paluch
Tomasz Frankowski

trener: Franciszek Smuda

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl


Bilet meczowy
Bilet meczowy

JERZY WYROBEK (trener Odry): - Chciałbym pogratulować Wiśle efektownego zwycięstwa. Mistrzowie Polski udzielili nam surowej lekcji futbolu. Wisła zaprezentowała się jako znakomity zespół, przewyższali nas pod każdym względem. Uważam jednak, że mimo wszystko zasłużyliśmy na zdobycie honorowego gola. Porażka 1-3 byłaby dla nas mniej bolesna. Po meczu niektórzy krytykowali naszego bramkarza Grzegorza Tomalę, a ja uważam, że w kilku sytuacjach uratował nas przed stratą kolejnych goli. Mam nadzieję, że w następnych meczach moja drużyna będzie prezentowała lepszy futbol.

Sławomir Paluch: Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa. Dzisiaj cały zespół zagrał bardzo dobrze, odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo i zrobiliśmy pierwszy krok w drodze do celu, jaki przed sobą wyznaczyliśmy. Chcemy oczywiście obronić tytuł mistrza Polski. Dziennik Polski z 19 lipca.

Gazeta Krakowska. 1999, nr 166 (19 VII) = nr 15591

Od I do 90 minuty W Wodzisławiu bardzo starannie przygotowano się do ekstraklasowej inauguracji. Wykonano nawet okolicznościowy... salut armatni. Na boisku zaś w roli kanonierów — jak się szybko okazało — wystąpili już tylko mistrzowie Polski.

  • 5 — Frankowski podał do Kulawika i ten mógł chyba strzelać, a nie podprowadzać jeszcze piłkę.
  • 8 — Silnie uderzył Sibik i Sarnat z pewnym trudem wybił piłkę poza murawę.
  • 12 - Przykładna akcja krakowian. Klepka, klepka, w końcu silnie z ok. 18 metrów uderzył M. Zając, bramkarz odbił piłkę przed siebie, a na to tylko czekał Frankowski; uprzedził Matyję i skierował futbolówkę do opuszczonej świątyni Odry; 0:1!
  • 16 — Kontra wiślaków, uderzenie Moskalewicza i wybicie; piłki na róg przez Tomalę.
  • 24 — Z dystansu uderzył Malinowski, niecelnie.
  • 26 — Pater do Frankowskiego, ten do Czerwca, Czerwiec znowu do króla snajperów, potem nogi Adamczyka, piłka u Czerwca i techniczny strzał w prawe „okienko"; 0:2!
  • 29 — Z daleka próbował szczęścia Sibik, piłka przeleciała nad poprzeczką.
  • 31 — Uderzenie Małochy i ofiarna interwencja Sarnata.
  • 33 -Strzelił Paluch, Tomala musnął piłkę, ale sędzia nie wskazał na kornera.
  • 34 — Po rzucie rożnym i wybiciu piłki przez wodzisławian z ok. 20 m przymierzył Frankowski. Tomala miał trochę kłopotów.
  • 37 — Uderzenie Matyi, zmiana kierunku lotu piłki przez Kampkę i gol dla gospodarzy. Arbiter odgwizdał jednak spalonego. Naszym zdaniem popełnił błąd, gdyż spalonego nie było — Kampka (w momencie oddawania strzału przez ekswiślaka) był na równi z wiślakami.
  • 40 — Bilardowa akcja krakowian, w końcu - po kapitalnym przepuszczeniu przez Frankowskiego— piłka trafiła do Palucha, który mocnym strzałem ulokował futbolówkę w lewym dolnym rogu; 0:3!
  • 49 — Mocny strzał Patera, Tomala odbił piłkę, nadbiegał Frankowski, ale uprzedził go jeden z defensorów gospodarzy i wybił „skórę" na kornera.
  • 54 — Zamieszanie na przedpolu wiślaków.
  • 55 -Małocha bardziej podawał do Sarnata, niż strzelał; po wcześniejszej stracie piłki przez Czerwca.
  • 57 — Kontra mistrzów Polski, uderzenie Patera i kolejny rzut rożny.
  • 65 — Centra Czerwca z rzutu wolnego, „główki" na polu karnym, w końcu piłka trafiła do Frankowskiego, który strzelił; zbyt lekko i Tomala złapał piłkę.
  • 67 — Czerwiec kopnął płasko piłkę z dalszej odległości, nieznacznie obok słupka.
  • 74 — Pluta znalazł się sam na sam z Sarnat em, ale być może przestraszył się szansy, gdyż strzelił słabiutko i obok słupka.
  • 82 — Staniek do Polichta, ten „główkował" pod poprzeczkę, jednak Sarnat zdołał przerzucić piłkę poza pole gry. (BAT)

Dla mnie to za mało Franciszek SMUDA (Wisła): — Jak zrobiło się 3:0, to moi zawodnicy doszli do wniosku, że to już wystarczy. Ale dla mnie to było za mało, trzeba było „jechać" z nimi do końca. Bo w grze nie ma sentymentów. Jurek Wyrobek jest moim wielkim przyjacielem, ale na przyjaźń jest czas po meczu. W tym upale dominował zespół lepiej wyszkolony technicznie, nie będę mówił, że to zasługa również taktyki, bo nie lubię się chwalić. Byliśmy świeżsi od wodzisławian, ale wynik w stosunku do tego co działo się na boisku jest za niski. Dlatego gospodarze nie powinni się załamywać tą porażką 0:3, uważam że jest to wynik do przyjęcia dla każdej drużyny. Zasmuconym gospodarzom chciałem przypomnieć, że przed rokiem Widzew zaczął też od porażki i to aż 0:5 w Radzionkowie, potem został wicemistrzem Polski i gra w eliminacjach Ligi Mistrzów. Po takiej porażce można się szybko podnieść i tego oczywiście Odrze i trenerowi Wyrobkowi życzę