Stanisław Wojtyga
Z Historia Wisły
Stanisław Wojtyga był członkiem władz TS Wisła od 1924 roku do 1932 (z przerwami).
Jest autorem wspomnień z pobytu J. Piłsudskiego na meczu Wisły - opublikowanego w księdze wydanej z okazji 30-lecia klubu...
Zobacz więcej w osobnym artykule: Józef Piłsudski na meczu Wisły.
13 marca 1935 roku Stanisław Wojtyga przekazał do Archiwum Aktów Dawnych Miasta Krakowa kilkanaście dokumentów związanych z historią Legionów Polskich (między innymi telegramy, rozkazy, raporty). Zbiór jest jest obecnie w posiadaniu Archiwum Narodowego w Krakowie, a skany dostępne są w portalu Szukaj w Archiwach.
|
"Podporucznik piechoty rezerwy Stanisław WOJTYGA (1893-1940)
Pochodził z Krakowa. Absolwent Szkoły Handlowej w Krakowie (1912). Żołnierz Legionów Polskich, w których ukończył Oficerską Szkołę Piechoty przy 5 pułku piechoty (1917).W Wojsku Polskim od 1918 roku. Uczestnik
wojny 1918–1921 w szeregach 5 pułku piechoty Legionów. W 1922 zwolniony do rezerwy. Mianowany podporucznikiem w 1923 roku. Ćwiczenia rezerwy odbywał w 2 pułku piechoty Legionów, 16 pułku piechoty i 20 pułku piechoty. W 1939 roku przeniesiony z kadry Okręgu Korpusu nr V do kadry Okręgu Korpusu nr I.
Odznaczony Krzyżem Walecznych. Kupiec".
Urodzony 18 marca 1893 roku w Krakowie. Zamordowany w 1940 roku w Charkowie.
Źródło cytytu i informacji: Jeńcy obozu w Starobielsku związani z 20 Pułkiem Piechoty Ziemi Krakowskiej, zamordowani w Charkowie wiosną 1940 roku i tutaj
Źródła i materiały prasowe
Goniec Krakowski. 1919, nr 236
Dnia 23 go sierpnia odbył się w kościele OO. Karmelitów na Piasku ślub panny Maryi Justyniakównej z panem Stanisławem Wojtygą.
Naprzód : organ Polskiej Partji Socjalistycznej. 1924, nr 18
WALNE ZGROMADZENIE WOJEWÓDZKIEGO ZWIĄZKU OFICERÓW REZERWY odbyło się w sobotę 19 bm. w kasynie oficerskiem w Krakowie.
Na rok 1924 wybrano prezesem dra Władysława Tempkę, w skład zaś zarządu i komisji rewizyjnej weszli pp.: …Stanisław Wojtyga.
Naprzód : organ Polskiej Partji Socjalistycznej. 1924, nr 113
Krakowie, dnia 27 kwietnia 1924 r. Zarząd Związku Legionistów w Krakowie:
Skarbnik: Stanisław Wojtyga ppor. rez. 5 p. p. Leg. Poł.
Naprzód : organ Polskiej Partji Socjalistycznej. 1927, nr 263
ZE ZWIĄZKU LEGJONISTÓW. Na skutek uchwał powziętych przez Wojewódzki Zjazd Delegatów nastąpiło w Krakowie oddzielenie Okręgowego Zarządu Związku Leg. Pol. od Zarządu Obwodu krakowskiego. W związku z tem odbyło się 30 ub. m. Walne Zebranie Legjonistów zamieszkałych w Krakowie, które uchwaliło absolutorium ustępującemu Zarządowi z prezesem Pochmarskim na czele i dokonało wyboru nowego zarządu, do którego weszli: członkowie zarządu: Wojtyga Stanisław
Ostatnie Wiadomości Krakowskie : gazeta codzienna dla wszystkich. 1932, nr 39
Walne Zgromadzenie K. S. Wisły Nowy skład przedstawia się następująco: Prezes dyr. Z. Bieżeński, wiceprezesi: płk. F. Wag” ner, radca E. Hardt, mjr K. Wachowicz i dyr. A. Rokita. Skład Zarządu: dr T. Orzelski, radca dr F. Zaufal, radca St. Wojtyga G. Kornaś, S. Kiliński, M. Potocki por. Karkoszka, F. Pawlikowski i K. Merklinger. Komisja rewizyjna : M. Kopeć i St. Nowak:
Legjon : czasopismo Związku Legjonistów Polskich w Krakowie. R.2, 1930, nr 3-4
OKRĘGOWY ZJAZD DELEGATÓW ZWIĄZKU LEGJONISTÓW WOJEW. KRAKOWSKIEGO
W skład Komisji Rewizyjnej zaś weszli: Dr. Stein. jako przewodniczący, jaka członkowie: Klemensiewicz, Stańda, Wojtyga
Lot Polski : organ Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej oraz Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej. R. 11, 1933, nr 11 (współwydany: Biuletyn/Aeroklub Rzeczypospolitej Polskiej nr 9; współwydany: Biuletyn/Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazow...
ZAKOŃCZENIE KURSU INSTRUKTORÓW.
Dnia 7 listopada w gmachu Zawodowego Zw. Kolejarzy R. P. w Warszawie, odbyło się zakończenie kursu instruktorów O. P. L. G, I kat. Zamknięcia kursu dokonał V.-Prezes Zarządu Głównego L. O. P. P, , p. płk. inż. Moniuszko Kazimierz, Na ogólną liczbę 78 uczestników, kurs ukończyło 68 następujących słuchaczy
64. Wojtyga Stanisław
Krakowski Kurier Poranny. 1937, nr 34
MY PIERWSZA BRYGADA“...
Dziś pieśń — hymn. Hymn prawie państwowy, ma swą historię związaną z dziejami 5-go pułku. Tak dziwnie się splotło, że melodię tę specjalnie umiłował sobie pułk 5-ty, a i słowa, wplecione w muzykę marszu, znalazły Autora w szeregach "Piątaków“ w chwili tragicznych wypadków, jakie przechodziła Brygada, a z nią duchem zbratana III Brygada i odłamy II Brygady.
Dzieje tej pieśni - hymnu mają swój bezimienny początek. Nikt nie znał autora muzyki, ni jej tytułu: ot przygarnięte do piersi bezdomne dziecię. Sierżant leg. St. Kamer-Wojtyga tak pisze w swoich wspomnieniach:
„Gdy w lecie 1914 roku Brygada zajęła definitywnie Kielce, zgłosiła się zaraz na ochotnika cała orkiestra straży pożarnej miasta Kielc ze swym kapelmistrzem Sikorskim na czele... Orkiestra ta w swych strażackich mundurach, tylko już w strzeleckich maciejówkach na głowie, koncertowała codziennie w prześlicznym parku kieleckim.
V-ty batalion strzelców pod komendą Śp., ówcześnie kapitana Wyrwy - Furgalskiego, w którym służyłem, kwaterował w budynku gimnazjum męskiego, leżącym naprzeciwko parku, skąd też wiara strzelecka, wolna od służby, tłumnie wypełniała park wraz z liczną publicznością oklaskując szczególnie jeden piękny marsz, który nam „strzelcom“ dziwnie do serca przypadł.
Zapytałem raz kapelmistrza jak się nazywa ten marsz, który strzelcy oklaskują?
Kapelmistrz odrzekł, że nazwy na niego nie ma, ma tylko w swej partyturze zanotowany jako „Marsz X“.
Marsz ten stał się ulubioną melodią naszych batalionów strzeleckich, tworzących późniejszą I Brygadę, do tego stopnia, że czy to w marszu czy to na postojach, całe kompanie i bataliony wiary strzeleckiej chóralnie wołały pod adresem orkiestry: „My chcemy dziesiąty“.
Ale już na zawsze pozostał naszym serdecznym towarzyszem i marszem I brygady, gdy cała I brygada szła na pozycję w grudniu 1914 r. pod Łowczówkiem.
ldące na pozycje bataliony i kompanie I Brygady, żegnała ustawiona frontem do maszerujących orkiestra już wtenczas 1 pułku I brygady, grając bez przerwy „marsz X*, dziwnie dostrajający się do powagi chwili, gdy w dniu grudniowym. tuż w przeddzień świąt Bożego Narodzenia. jakby w przeczuciu krwawych, a tak sławą okrytych walk I brygady na wzgórzach Łowczówka, żegnała swą rzewną melodią wielu a wielu z naszych towarzyszy, na zawsze pod Łowczówkiem pozostawionych.
Odtąd „Marsz X“ stał się marszem I brygady i ogólno - legionowym, bratającym swą melodią wszystkie brygady legionowe pod sztandarem ukochanego Wodza.
Orkiestra 5 p. nie grała pierwszy raz marsza tego pod Łowczówkiem, gdyż orkiestra 5 pułku powstała na froncie w lecie 1915 — w tym roku w czasie ofensywy za Bug, kiedy to pierwszy kapelmistrz 5 pułku, Madejski, przywiózł z Krakowa „zbiegłą” do legionów wraz z instrumentami całą orkiestrę jednego z gimnazjów krakowskich.
Co do tekstu słownego, to pieśń ta śpiewaną była już w Przemyślu w czasie rozwiązywania I brygady, , w każdym razie już na włoskim froncie w grupie, gdzie był razem ze mną, obecnie płk. Gluth-Nowowiejski'”.
