1995.09.09 Motor Lublin - Wisła Kraków 1:4

Z Historia Wisły

1995.09.09, II Liga, 7. kolejka, Lublin, Stadion Motoru,
Motor Lublin 1:4 (0:2) Wisła Kraków
widzów: 1.000-1.500
sędzia: Antoni Fijarczyk z Tarnobrzega
Bramki


Jasina 88'
0:1
0:2
0:3
1:3
1:4
7’ Jacek Matyja
30’ (k) Jarosław Giszka
58’ Wiktor Sydorenko

89’ Janusz Świerad
Motor Lublin
3-5-2
Opolski
Ryczek
Komor
Wieleba
Michajłow grafika: Zmiana.PNG (32' Zych)
Romańczuk
Jasina
Kasperek grafika: Zmiana.PNG (68' Brzozowski)
Szwed
Adamczyk
Sawa

trener:
Wisła Kraków
3-5-2
Mariusz Mucharski
Robert Głownia
Bogdan Zając Grafika:Zk.jpg
Jacek Matyja
Wiktor Sydorenko
Grzegorz Pater Grafika:Zk.jpg grafika: Zmiana.PNG (72’ Łukasz Surma)
Paweł Kozak
Tomasz Kulawik Grafika:Zk.jpg grafika: Zmiana.PNG (85’ Sebastian Krupa)
Jarosław Giszka Grafika:Zk.jpg
Janusz Świerad
Waldemar Dzierżanowski grafika: Zmiana.PNG (46’ Rafał Wójcik)

trener: Lucjan Franczak

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Relacje prasowe

Dziennik Polski. 1995, nr 209 (11 IX) = nr 15574

Wtargnięcie kibiców przerwało mecz Motor - Wisła 1-4 (0-2) 0-1 Matyja 7 min 0-2 Giszka (karny) 29 min 0-3 Sydorenko 58 min 1 -3 Jasina 82 min 1 -4 Świerad 88 min Sędziował A. Fijarczyk (Tarnobrzeg). Żółte kartki: Zając, Giszka, Kulawik, Pater, widzów 1 tys. WISŁA: Mucharski - Głownia, Zając, Matyja - Pater (72 Surma), Kozak, Sydorenko, Kulawik (80 Krupa), Giszka - Świerad, Dzierżanowski (46 Wójcik). Wisła była najlepszym zespołem, który w tym sezonie zawitał w Lublinie. Nawet brak kontuzjowanego Kaliciaka nie zaważył na grze gości. Już w 7 min krakowianie objęli prowadzenie po rzucie wolnym Patera. Matyja z bliska pokonał głową Opolskiego. W 29 min Dzierżanowski przeprowadził szybką akcję, minął obrońcę, ale na polu karnym sfaulował go inny defensor Motoru. Rzut karny wykorzystał Giszka. Prowadzenie dwiema bramkami nie uspokoiło wiślaków, nadal byli w natarciu. W 58 min rajd Wójcika prawą stroną zakończył się odbiciem piłki od poprzeczki i zawodnika Motoru Kasperka, co wykorzystał Sydorenko i zdobył głową trzeciego gola. Jeszcze okazje do podwyższenia wyniku mieli Kulawik i Giszka. W Motorze dobrze grał tylko jeden zawodnik - Jasina. Potem doszło do pożałowania godnego incydentu. W 78 min kilkudziesięciu kibiców Motoru wbiegło na murawę boiska. Przez następnych 10 minut okupowali plac, a służby nie mogły zaprowadzić porządku. Po wznowieniu gry padły jeszcze dwa gole. Jasina z 12 metrów zaskoczył Mucharskiego, a wynik ustalił Świerad. Motor protestował przy tej akcji, iż wiślak stał na spalonym. Awantury kibiców trwały nawet po meczu. Nie pomogły nawet interwencje bramkarza Motoru Opolskiego. W tak gorącej atmosferze Wisła wywalczyła 3 punkty. (JAC)