1997.08.20 ŁKS Łódź - Wisła Kraków 0:1

Z Historia Wisły

1997.08.20, I Liga, 3. kolejka, Łódź, Stadion ŁKS-u, 17:30
ŁKS Ptak 0:1 (0:0) Wisła Kraków
widzów: 3.050
sędzia: Marek Mikołajewski z Ciechanowa
Bramki
0:1 60' Grzegorz Pater
ŁKS Ptak
Bogusław Wyparło
Rafał Pawlak
Tomasz Kos
Witold Bendkowski
Tomasz Kłos
Grzegorz Krysiak grafika: Zmiana.PNG (70’ Austin Hamlet)
Daniel Treściński
Rodrigo grafika: Zmiana.PNG (74’ Tomasz Cebula)
Daniel Dubicki
Marek Saganowski grafika: Zmiana.PNG (46’ Rafał Niżnik)
Mirosław Trzeciak

trener: Marek Dziuba
Wisła Kraków
Artur Sarnat
Grzegorz Kazimierski
Bogdan Zając
Marcin Pasionek grafika: Zmiana.PNG (73’ Krzysztof Piszczek)
Paweł Adamczyk Grafika:Zk.jpg
Jacek Matyja Grafika:Zk.jpg
Stanisław Owca grafika: Zmiana.PNG (46’ Łukasz Surma)
Tomasz Kulawik
Paweł Nowak grafika: Zmiana.PNG (46’ Michał Biskup)
Wiktor Sydorenko
Grzegorz Pater

trener: Wojciech Łazarek

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl

Bilet meczowy
Bilet meczowy

Dziennik Polski. 1997, nr 193 (20 VIII) = nr 16163

Dziś o godzinie 17.30 w Łodzi na stadionie przy alei Unii w meczu ekstraklasy piłkarskiej miejscowy ŁKS podejmować będzie krakowską Wisłę. Zawody poprowadzi Marek Mikołajski z Płocka. Wiślacy już wczoraj w godzinach południowych, zaraz po porannym treningu, wyjechali do Łodzi. Ceną wysiłku włożonego w niedzielną batalię przeciwko Legii jest kilka niegroźnych potłuczeń. Gorzej sprawa ma się z najbardziej poturbowanym w meczu drugiej kolejki Kazimierskim, który ma boleśnie naciągnięte mięśnie międzyżebrowe. Jego występ w Łodzi stoi pod dużym znakiem zapytania. Trener Wojciech Łazarek wespół z pomagającymi mu trenerami Kowalikiem i Musiałem, obejrzał piątkowy pojedynek ŁKS-u z zabrzańskim Górnikiem i ustalił taktykę. - Na pewno, czego uczy doświadczenie, podejmiemy grę na całym boisku. Pierwsze mecze pokazały, że gdy cofaliśmy się, szybko traciliśmy bramki. Co do jedenastki, która wyjdzie na murawę - przed ostateczną decyzją powstrzymuje mnie ocena lekarza odnośnie urazów po niedzielnym pojedynku - powiedział trener Łazarek. Wciąż bez wzmocnienia pozostaje atak krakowian. Możliwość zakupu młodzieżowego reprezentanta Nigerii Emmanuela Olisadebe staje się coraz Fot. Wacław Klag mniej realna, bowiem negocjowana suma transferowa przekracza finansowe możliwości krakowskiego klubu. Na domiar złego wciąż nie wyjaśnione pozostaje ewentualne, definitywne przejście do Wisły Szopy

Dziennik Polski. 1997, nr 194 (21 VIII) = nr 16164

Dawka czekolady ŁKS-Wisła O-1 (O-O) W trzecim meczu ligowym w tym sezonie piłkarze ŁKS-Ptak przegrali z Wisłą Kraków 0-1 (0-0). 0-1 Pater 64 min. Żółte kartki: Adamczyk i Matyja. Sędziował Marek Mikołajewski (Ciechanów). Widzów 3050. Trener Wisły Wojciech Łazarek mówi o swoich zawodnikach pieszczotliwie „dzieciuchy” albo „pampersy” i śmieje się z nich, że podczas postojów w drodze na mecz nie piją piwa, tylko czekoladę w płynie. Rzeczywiście, jest kilku 20-latków (i młodszych) w składzie, i ci właśnie byli w środowym meczu w Łodzi najlepsi. ŁKS z kolei grał tylko przez kwadrans. Szybko jednak okazało się, że obrońcy Pasionek i Kazimierski świetnie radzą sobie z Saganowskim i Trzeciakiem, a innego sposobu, jak atak tą właśnie dwójką napastników, ŁKS nie ma. Szczególnie słabo zagrała tym razem zdekompletowana czerwonymi kartkami w Zabrzu druga linia ŁKS, w której tylko Ricardo dotrzymywał kroku szybszym piłkarzom Wisły. Krakowianie grali nieustępliwie i nie dopuszczali nawet do groźnych sytuacji pod swoją bramką. Trener Marek Dziuba zmienił w przerwie ustawienie swojej drużyny, przesuwając do przodu Dubickiego, a zostawiając w szatni Saganowskiego. To też nie pomogło - goście doskonale wiedzieli, gdzie spodziewać się piłki podczas wolnych, prowadzonych w jednostajnym tempie ataków łodzian. Przykładem nieustępliwości wiślaków była, akcja w 64 minucie. Grzegorz Pater le, bo w pierwszej połowie tylko Adamczyk kopnął raz piłkę w kierunku końcowej linii boiska. odebrał piłkę Tomaszowi Kosowi, minął jeszcze Bendkowskiego i silnym strzałem pokonał Wyparłę. Był to pierwszy celny strzał wiślaków na łódzką bramkę, a drugi w ogóle, bo w pierwszej połowie tylko Adamczyk kopnął raz piłkę w kierunku końcowej linii boiska. W ofensywie Wisła praktycznie nie istniała aż do momentu, gdy ŁKS zaczął atakować na tyle bez głowy, że dopuszczał do kontr. Zmęczonego Pasionka zastąpił w 73 minucie inny „pampers” Piszczek, który po chwili strzelił w słupek, a w 84 minucie - po jego strzale Wyparło wybił piłkę na róg. W obronie braki w wyszkoleniu krakowianie nadrabiali faulami. Sędzia odgwizdał Wiśle 33 przewinienia, w tym 22 po przerwie. Dwie żółte kartki, to i tak niski rachunek. Nawet jednak ambicja i nieustępliwość krakowian na nic by się im nie przydała, gdyby zawodnicy ŁKS strzelali bardziej precyzyjnie. W 88 minucie strzał Kłosa z bliska Sarnat obronił, a w 90 Pawlak przeniósł piłkę ponad poprzeczką. WOJCIECH FILIPIAK

ŁKS Wyparło 4 — Pawlak 3, Bendkowski 4, Kłos 4 — Krysiak 2 (70 Hamlet), Kos 2, Rodrigo 4 (74 Cebula), Treściński 3, Dubicki 4 — Saganowski 1 (46 Niżnik), Trzeciak 3 WISŁA Sarnat 6 — Pasionek 6 (73 Piszczek), Zając 6, Kazimierski 6 — Adamczyk 5, Matyja 5, Kulawik 4, Owca 2 (46 Biskup 2), Nowak 2 (46 Surma 2) - Pater 5, Sydorenko 3


Wojciech Łazarek : To było nasze bardzo dobre spotkanie w grze obronnej całego zespołu, jak i w poczynaniach 6-osobowego członu defensywy. Wyłączenie Trzeciaka, Dubickiego i Saganowskiego pozwoliło znaleźć miejsce w środkowej strefie do przeprowadzenia dobrze zorganizowanego szybkiego ataku. Właśnie taka akcja zakończyła się golem, co dało nam zwycięstwo 1:0. A powinniśmy wykorzystać kolejne groźne ataki. M.im. po jednym z nich Krzysiek Piszczek trafił w słupek, dwa razy szliśmy w przewadze 5 na 4. Patrząc na co nas stać - był to nasz bardzo udany występ.


>>> Skrót meczu (video):




Relacja kibicowska z meczu:

Relacje kibicowskie z meczów Wisły-Sezon 1997/1998