1925.04.12 Wisła Kraków – Nuselsky Praga 1:0

Z Historia Wisły

1925.04.12, Mecz towarzyski, Kraków, Stadion Wisły, 16:30
Wisła Kraków 1:0 (0:0) Nuselsky Praga
widzów:
sędzia: Jakub Seidner z Krakowa
Bramki
Jan Reyman 85' 1:0
Wisła Kraków
2-3-5
Tadeusz Łukiewicz
Stanisław Stopa
Tadeusz Ostrowski
Bronisław Marszalik
Witold Gieras
Jan Kotlarczyk
Stanisław Czulak
Jan Reyman
Henryk Reyman
Karol Bajorek
Mieczysław Balcer / Józef Adamek

trener: Imre Schlosser
Nuselsky Praga

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl


Relacje prasowe

Zawodowa drużyna czeska. Wyniki świadczą, że wyrównujemy poziom do lepszych drużyn europejskich. W I. meczu wystąpiło tylko 4 graczy z podstawowej jedenastki Wisły (Reyman, Czulak, Balcer, Gieras) w II. Wisła zagarała w komplecie. Łukiewicz bronił dobrze, a Czulak na skrzydle czuł się dobrze. Dobrzy technicznie i taktycznie goście do przerwy przeważali, choć Wisła nie ograniczała się tylko do obrony, groźnie kontrując. Po przerwie Wisła wyzyskała grę z wiatrem i wygrała.

Za kontuzjowanego Balcera wszedł w II. połowie Adamek. Ostra gra zmusiła do zejścia z boiska także Kotlarczyka. Jedynego gola meczu z podania Reymana strzelił jego młodszy brat. Drugi mecz bez Balcera. Goście chcieli się zrehabilitować. Wisła grała jednak ofiarnie i nie ustępowała rywalowi prowadząc otwartą grę. Gol w pierwszych minutach po błędzie obrony Wisły, Wyrównuje Kowalski po ładnej kombinacji. II połowa rozpoczyna się podobnie (szybko strzelona bramka dla gości - Kiliński po strzale odbija piłkę pod nogi rywala). Wisła w ataku i w zamieszaniu podbramkowym Reyman III strzela gola. W końcówce Kowalski nie wykorzystuje 100% sytuacji i remis.] Na podstawie: Przegląd Sportowy nr 15.


Adamek zastąpił po przerwie kontuzjowanego Balcera. Przewaga gości do przerwy. Gol Reymana III. Na podstawie: Stadion nr 16.

Kurjer Sportowy

Nr. 6. Środa, 15 kwietnia 1925 Rok I.

K R A K Ó W . Krakowskie kluby miały w oba dni świąt dobre dni. W samym Krakowie odparto z powodzeniem najazd trzech drużyn zagranicznych, a Wawel, Jutrzenka i Makkabi, które bawiły poza Krakowem, reprezentowały godnie krakowski sport futbalowy.

Największe zainteresowanie skupiły w Krakowie zawody Cracovii. Zawody Wisły zgromadziły deprymująco małą ilość widzów.


Wisła — Nuselsky 1 :0 (0 :0 ).

Nuselsky zalicza się do silniejszych drużyn w czeskich, a w mistrzostwie zawodowców, aż do katastrofalnej klęski ze Slavią 8 :0 odgrywał poważną rolę i był groźnym i obawianym przeciwnikiem. Porażka w takim stopniu podziałała ujemnie na stan moralny drużyny, która już od tej chwili powoli obni­ża swój poziom. W każdym razie Czesi okazali się drużyną o typowych zaletach i wadach wszystkich lepszych drużyn czeskich. Opanowanie techniczne doskonałe, kombinacja pierwszorzędna, fizycznie dobrze rozwinięci. Natomiast wolni, brak decyzji w strzale i hyperkombinacja. Najlepszym graczem Czechów był w tym dniu prawy skrzydłowy, którego też często wysyłano w bój. Niebezpieczny był też prawy łącznik wyróżniający się przebojami, które jednak kończyły się przeważnie strzałami w aut. W pomocy zwracał uwagę lewy swą celową grą, , alei dwaj inni nie są dużo gorsi. Lewy obrońca ma doskonały wykop. Bramkarz bez zarzutu.

Wisła nie wystąpiła w komplecie. W bramce Łukiewicz, okazała się jednak znacznie lepszy niż Kiliński. W obronie Ostrowski grał lepiej niż w dotychczasowych spotkaniach, bardzo dobry natomiast Stopa. W . pomocy jak zwykle wybijał się-Gieras, chociaż nie był tak dobry jak zwykle. Kotlarczyk poprawia się od zawodów do zawodów, już dzisiaj należy do najlepszych pomocników krakowskich, trzeba tylko, aby nauczył się podawać dołem.

Atak Wisły był bardzo słaby. Balcer kontuzjowany na Górnym Śląsku statystował, w drugiej połowie zszedł z boiska. Bajorek jak już w ostatnich zawodach drugiej drużyny zawiódł w zupełności. Reyman I ociężały, tak, że w napadzie grali tylko Reyman 1Pi Czulak, potem zaś Adamek, który mógłby bez szkody dla całości być bardziej fair. Pierwsza połowa stoi pod znakiem zupełnej przewagi Nuselskiego. Czesi nie schodzą prawie z połowy Wisły, nie ryzykują jednak strzału, lecz kombinują bez końca. Obrona Wisły zawsze przeto może jeszcze wkroczyć zanim napastnik czeski zdecyduje się na strzał. Pauza 0 : 0.

Napad Wisły gra nieco ruchliwiej, to też ataki zmieniają się, gra się ożywia. Pod koniec występuje w dru­żynie czeskiej zniechęcenie, czy też zmęczenie, Wisła ma przewagę, lecz nawet z najdogodniejszych sytuacji nie może zdobyć bramki. Duszą ataków jest Reyman III, który także na 5 minut przed końcem strzela jedyną bramkę dnia, obok bramkarza, który nie ruszył się nawet do niezbyt trudnej do obrony piłki. Wrażenie z zawodów w tym dniu nieszczególne, ani jedna, ani druga drużyna nie stały na przeciętnym nawet poziomie. Sędziował b. dobrze p. Seidner.


http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1925/numer015/imagepages/image13.htm relacja przepisana w sprawozdaniu z drugiego spotkania.