1926.03.21 Wisła Kraków - Cracovia 1:2

Z Historia Wisły

1926.03.21, A klasa, 1. kolejka, Kraków, Stadion Wisły, 15:15, niedziela
Wisła Kraków 1:2 (1:0) Cracovia
widzów: 5.000
sędzia: Zygmunt Rosenfeld z Bielska
Bramki
Henryk Reyman 29'


1:0
1:1
1:2

55' Józef Kubiński
64' Józef Kubiński
Wisła Kraków
2-3-5
Tadeusz Łukiewicz
Kazimierz Kaczor
Emil Skrynkowicz
Zdzisław Styczeń
Jan Kotlarczyk
Witold Gieras
Józef Adamek
Stanisław Czulak
Henryk Reyman
Jan Reyman
Mieczysław Balcer

trener: brak
Cracovia
2-3-5
Mieczysław Szumiec
Ludwik Gintel
Stefan Fryc
Rudolf Hyla
Zygmunt Chruściński
Tadeusz Zastawniak
Józef Kubiński
Stanisław Wójcik
Józef Kałuża
Stanisław Ptak
Leon Sperling

trener: František Kożeluch

O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - Sports.pl

Spis treści

Relacje prasowe

”Przegląd Sportowy” z 1928.03.24

Cracovia — Wisła 2:1 (0:1). Nie zawiedli się liczni widzowie, którzy mimo kapryśnej pogody wyruszyli na boisko Wisły. W spotkaniu tem nie zabrakło dużych sensacyj i dramatycznego napięcia, nie brakło też istotnie dobrej gry, oczywiście tylko w momentach, w których zapominano o groźnych punktach. Warunki gry nie należały do najlepszych, a teren był ciężki i stosunkowo grząski.

Podobnie, jak bywało dotąd, początkowo wyłączna inicjatywę wzięła w swe ręce jedna z drużyn — Wisła i z wyjątkiem kilku nader groźnych ataków Cracovii, zdołała zadokumentować swą przewagę uzyskanym przez Reymana punktem. Po pauzie wszakże role zmieniły się gruntownie. Były teraz długie okresy gry, w których cała drużyna czerwonych nie opuszczała swej połowy boiska i wytężała wszystkie siły do obrony niezwykle zagrożonej bramki.. W takich warunkach świetnie grający Kuliński (Cr.) już w pierwszym kwadransie, zdołał nie tylko wyrównać ale i zapewnić swej drużynie zwycięstwo.

Drużyny grały w następujących składach: Cracovia: Sperling. Ptak. Kałuża, Wójcik. Kubiński; Zastawniak, Chruściński, Hyla; Fryc, Gintel; Szumieć.

Wisła: Balcer, Reyman II, Reyman I, Czulak. Adamek; Gieras, Kotlarczyk, Styczeń; Kaczor, Skrzynkowicz; Lukiewicz.

Z drużyny zwycięzców zwrócili na siebie uwagę: Gintel i Kubiński, a cała Cracovia robiła wrażanie jak najkorzystniejsze. U Wisły przez cały ciąg zawodów, na wyżynie zadania stanęła tylko pomoc, a zwłaszcza Kotlarczyk, tudzież w bramce Lukiewicz. Zawody prowadził p. Rosenfeld. Publiczności zebrało się około 5.000.

(f)

Sport lwowski

Nr. 171 Lwów, środa 24 marca 1926 Kok V

KRAKÓW

21. III. Cracovia—Wisła 2:1 (0:1)

Mistrzostwo klasy A. Cracovia: Szumieć; Gintel, Fryc; Hyla, Chruściński, Zastanowniak; Kubiński, Wójcik, Kałuża, Ptak, Sperling.

Wisła: Łukiewicz; Kaczor, Skrynkowicz; Styczeń, Kotlarczyk, Gieras; Adamek, Czulak, Reyman I, Reyman III, Balcer. Przebieg zawodów bardzo interesujący, obfitował w szereg momentów pięknych i pełnych emocji. Do pauzy Wisła była przeważnie stroną atakującą i stwarzała wiele krytycznych momentów pod bramką Cracovii, z których jeden został uwieńczony bramką, strzeloną przez Reymana i z bardzo trudnej pozycji (29').

Po pauzie Cracovia przystąpiła do gry z niesłychaną energją i potrafiła przez długi czas opanować pole gry, zdobywając dwie bramki przez Kubińskiego, nie obstawionego należycie przez Gierasa (10' i 19'). Dopiero na 10' przed końcem Wisła gwałtownie atakuje, jednak napad nie miał szczęścia, a Reyman wprost świetnej sytuacji nie wyzyskał. Cracovia miała najlepszą część drużyny w obrońcach i pomocy, atak nie szczególny; po pauzie nieco lepszy. We Wiśle zawiedli zupełnie obaj skrajni pomocnicy, którzy nie potrafili utrzymać skrzydeł przeciwnika; szczególnie słaby Gieras. Najlepszym na boisku był Kotlarczyk. Rzutów z rogu 9:3 dla Wisły. Sędzia p. Rosenfeld z Bielska. Publiczności około 4000.



"Stadion" nr 13

4.000 kibiców. Wisła osłabiona chorymi graczami. Mecz wywołał oczywiście spore zainteresowanie w mieście. W kawiarniach typowano zwycięstwo Wisły. Po pierwszych nerwowych minutach do ataku przystępuje Wisła, która "dobremi kombinacjami, bez ustanku podsuwa się pod bramkę Cracovii". Po półgodzinie w miarę wyrównanej gry "Reyman z niezwykle trudnej sytuacji, po walce z bliska z dwoma przeciwnikami, uzyskuje pierwszy i jak się okazało jedyny punkt dla Wisły". W II. połowie nieoczekiwanie to Cracovia lepiej wytrzymała trudy spotkania i uzyskała przewagę. Pomogła w tym kontuzja Czulaka, który "ubity" statystował na boisku. Mecz w śniegu i wietrze. W ataku Wisły "niezwykle ofiarna i kapitalna gra" Reymana. W rogach 5:3 dla Wisły. Sprawiedliwszy remis.